O urzędnikach państwowych i ich awansach - szczerze!

Blogi, urzędnikach państwowych awansach szczerze! - zdjęcie, fotografia
Piotr Jankowski - blog 30/09/2016 08:46

Urodziłem się w kraju, w którym w każdym ministerstwie jest jeden wiceminister, który jest „na zawsze” czyli nie zmienia się bez względu na wynik wyborów. Minister i reszta wiceministrów odchodzi po zmianie władzy, ale wiceminister -„civilservant” pozostaje na stanowisku i dba o ciągłość pracy w resorcie. Ten kraj to Wielka Brytania. Ale ja jestem Polakiem i doświadczenia mojego kraju są inne. U nas, podobnie jak w USA, wymienia się po wyborach i zmianie władz ‒ wszystkich. Ale jednocześnie coraz większą rolę odgrywają w polskiej administracji absolwenci Krajowej Szkoły Administracji Publicznej ‒ szkoły trochę na wzór francuskiej elitarnej „kuźni” kadr państwowych, słynnej „ENA”. I rzeczywiście część tych ludzi na stanowiskach dyrektorów generalnych w różnych ministerstwach, a więc odpowiedzialnych za przyjmowanie pracowników, awanse, politykę kadrową, zmiany w strukturze resortów ‒ to ludzie którzy byli tam ‒ lub w innych ministerstwach ‒ wcześniej i dla administracji państwowej pracują czasem kilkanaście lat. To dużo, jak na kraj który jest cały czas w fazie transformacji ustrojowej. Oni nie są w randze wiceministrów, ale pełnią kluczowe role, zapewniając zatem formę kontynuacji, uwzględniając jednocześnie werdykty które zapadają w demokratycznych wyborach i powodują zmiany na szczytach władzy, w tym w poszczególnych resortach.


Jednocześnie obserwujemy inny ciekawy proces: absorpcję do świata polityki przedstawicieli wysoko kwalifikowanej grupy zawodowej urzędników-absolwentów wspomnianej tu już KSAP czyli Krajowej Szkoły Administracji Publicznej. Już jako przedstawiciele partii politycznych, mając jednak za sobą znaczące kwalifikacje i background urzędnicy obejmują teraz, za obecnego rządu zupełnie kluczowe funkcje w rządzie. Przykładem takiego awansu urzędnika w ramach partii politycznej jest kariera obecnego ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka. W każdym rządzie funkcja szefa MSW jest fundamentalna ‒ także w Polsce. Taka zatem sytuacja jest jednocześnie sygnałem dla młodych ludzi kształcących się w prestiżowej szkole kadr państwowych, że partie polityczne, a przynajmniej moja, stawiają na takich ludzi i że warto się kształcić i podnosić kwalifikacje.


Również podobna sytuacja była w poprzednim rządzie, gdzie funkcję wicepremiera i ministra rozwoju regionalnego pełniła również absolwentka Krajowej Szkoły Administracji Publicznej, a wcześniej iranistyki, Elżbieta Bieńkowska. Warto uzupełnić, że dzisiaj pani Bieńkowska jest komisarzem w Komisji Europejskiej i reprezentuje Polskę we władzach wykonawczych Unii Europejskiej. Dodam, że do Krajowej Szkoły Administracji Publicznej trafiają ludzie, którzy już skończyli wyższe studia i znają co najmniej jeden język obcy zachodni.


Podnoszeniu kwalifikacji naszych urzędników oraz przyszłych urzędników służą staże zarówno w zachodnioeuropejskich uczelniach kształcących administrację publiczną, jak i staże w urzędach i instytucjach innych państw członkowskich Unii Europejskiej. Oczywiście również w instytucjach Unii Europejskiej, Parlamencie Europejskim, Komisji Europejskiej czy Radzie. Nasi przedstawiciele przez lata odbywali i dalej odbywają staże kilkumiesięczne bądź dłuższe. Część z nich zresztą wróciła do Brukseli już jako przedstawiciele Polski w administracji UE. Trzeba też powiedzieć, że staże w poszczególnych krajach UE, jak i w instytucjach unijnych były w całości pokrywane z środków naszych zachodnich partnerów lub przez Unię Europejską. Nie chodzi tu tylko o pogłębienie znajomości języków obcych przedstawicieli naszej administracji. Chodzi o doświadczenie ‒ ale nie automatyczne przenoszenie czy kopiowanie zagranicznych wzorców na polski grunt. Przestrzegam zresztą przed tym moich szanownych ukraińskich gospodarzy: wykorzystujcie nasze europejskie czy także nasze, bliższe geograficznie, kulturowo i mentalnie, doświadczenia polskie, ale nie kopiujcie bezmyślnie tego, co nad Renem, Sekwaną, Tamizą, Tybrem czy Wisłą do rzeczywistości ukraińskiej. Macie bowiem także własne, specyficzne wyzwania i odrębne doświadczenia oraz czasem podobne, ale też nierzadko różne, uwarunkowania. Nie polecam bycia kserokopiarką rozwiązań przyjętych przez Waszych bliższych i dalszych europejskich sąsiadów. Korzystajcie z tych doświadczeń, uczcie się na naszych błędach, wyciągajcie wnioski, przenoście w mądry sposób uniwersalne rozwiązania ‒ ale pamiętajcie o Waszym specyficznym narodowym, ukraińskim kontekście.


To jest konkluzja: w dziedzinie administracji, kultury i sztuki, a także w dziedzinie polityki, powinniście być sobą i iść własną drogą. Oczywiście nie zamykając oczu na lepsze czy gorsze, bardziej lub mniej inspirujące, ciekawsze bądź mniej ciekawe doświadczenia innych krajów.


(Polska wersja wystąpienia wygłoszonego w języku angielskim na międzynarodowej konferencji YES - 09.2016 - Kijów, za: Ryszard Czarnecki - blog )

Reklama

O urzędnikach państwowych i ich awansach - szczerze! komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"