Blogi, Obywatel BiKeR poprawił ewoluują - zdjęcie, fotografia

W 2017 i 2018 przeprowadziłem całosezonową obserwację BiKeRa, czyli Białostockiej Komunikacji Rowerowej. Poniżej prezentuję porównanie oraz kilka spostrzeżeń.

Jak wyglądała sieć. W 2018 wzrosła liczba stacji oraz rowerów. Na koniec listopada działały 63 stacje, z czego 4 poza granicami Białegostoku, oraz dostępnych było teoretycznie 659 pojazdów. Większa część systemu finansowana jest przez białostocki magistrat, oprócz tego 6 stacji oraz 60 rowerów sponsoruje PKN Orlen. O ile liczba wypożyczalni jest łatwa do policzenia i wykazania ich istnienia, duże wątpliwości sprawia ustalenie liczby czynnych jednośladów. Na pewno pierwsze miesiące działania upłynęły pod znakiem plagi wadliwych podzespołów. Masowo odpadały lewe pedały, wykonane z lichego stopu. Z lewej bowiem strony układ gwintu jest mniej korzystny i cyklista jadąc, stara się odkręcić element, w przeciwieństwie do prawego, który jest dokręcany. Szacunek statystyczny każe przypuszczać, że tylko przez ten feler przez kilka tygodni gotowość do świadczenia usług spadła o 10%, co oznacza, że w każdej chwili ponad 60 rowerów nie nadawało się do użycia. Z czasem korby systematycznie wymieniano, jednak nawet pod koniec sezonu widywało się wybrakowane egzemplarze. Niemniej awaryjność różnego rodzaju jest na tyle duża, że założyć trzeba, iż bez względu na porę roku, średnio ok. 3-5% (20 – 30 szt.) rowerów jest unieruchomionych przez usterki. Słabe korby nie sprawiały wcześniej takich problemów, dopiero w mijającym sezonie zastosowano wyjątkowy szajs. Usterkę widziałem także w warszawskim Veturilo, obsługiwanym przez tą samą firmę, co w Białymstoku.

Warto nadmienić, że zdarzały się ewidentne uszkodzenia sprzętu, które nie były usunięte przez blisko tydzień. Niekiedy dzień w dzień przyglądałem się rowerom z charakterystycznymi wadami i rekordzista stał 7 dni. Nie zmieniło się najwyraźniej podejście Nextbike do wykrywania awarii. Banalną informatycznie rzeczą jest sprawdzenie, czy któryś pojazd nie był wypożyczony przez podejrzanie długi czas lub kilka razy z rzędu po wypożyczeniu następował natychmiastowy zwrot. Są to jasne sygnały, żeby zrobić przegląd. Nie poprawia sytuacji, słabej jakości system zgłaszania usterek. Niby jest przycisk na stojaku, który w intencji autorów ma służyć do informowania o zauważonych problemach, ale według instrukcji po naciśnięciu powinna zapalić się lampka, a nie udała mi się ta sztuka ani razu, mimo spełnienia wszystkich warunków powiadomienia.

Odwieczną zmorą są same stacje. W tym jednak wypadku widać, że operator poświęca im nieco uwagi, gdyż co roku pojedyncze niedogodności są poprawiane. Już nawet nie następuje kompletna wariacja, kiedy kilka osób na raz coś robi (jedna wypożycza przez smartfona, inna przez totem), ale nadal oprogramowanie działa krnąbrnie. To znaczy, że jeżeli przykładam Kartę Miejską do czytnika, zaczynając proces wypożyczenia, a ktoś odstawia w tym momencie pojazd do stojaka, to na ekranie pojawia mi się „proszę czekać” i przez pół minuty realizowane jest oddanie, aby następnie czasami powrócić do zaczętego wypożyczenia. Nie zawsze się to udaje, ale to już lepiej niż wcześniej obowiązujące „nigdy”. Dziwnych zachowań jest tak wiele, że jeszcze albo wiele lat drogi przed Nextbike i nami, albo zatrudnią lepszego programistę, który będzie potrafił pisać programy wielowątkowe. Niewykluczone, że takie właśnie są w stacjach w Łodzi i Warszawie, które mają kolorowe, dotykowe wyświetlacze, ale tego nie wiem, bo nie używałem. Wiem za to, że u naszych BiKeRów koszyki są wygodniejsze niż bagażniki zastosowane w stolicy kraju.

Nasilającym się problemem były nieczytelne ekrany w kilku wypożyczalniach. Czas ich naprawy liczyć już można w tygodniach. Wciąż bywały zawieszone stacje. Dodzwonienie się na infolinię trwało niekiedy ponad pół godziny i nadal przed rozmową wymagano uporczywie podania PIN-u, mimo że do niczego on nie służy. Nigdy go nie podaję (bo nie pamiętam), więc żeby porozmawiać, muszę odczekać trzykrotne prośby automatu o PIN oraz posłuchać nieco melodyjek. A i tak jest to metoda odkryta przypadkiem, bo o takiej opcji nigdzie nie ma oficjalnie mowy. Wymaganie jest irracjonalne, bo postronna, nie posiadająca PIN-u dobra dusza, która zechce zgłosić powiedzmy wielką stertę rowerów zasysanych powoli przez ruchome piaski, nie będzie w stanie tego zrobić.

W 2017 wypożyczyłem rower 81 razy, z czego nie miałem żadnego problemu w 41% przypadków (59% z problemem), w 2018 na 70 wypożyczeń kłopotliwych był podobny odsetek, bo 62%. Przyjąłem zasadę, że wybieram wizualnie najlepszy egzemplarz i nie wliczam awarii zauważonych u innych użytkowników ani na samej stacji. Zatem podejście jest łagodne względem operatora i białostockich władz, których zadaniem, jak się wydaje, powinna być kontrola realizacji zamówionej usługi. Przy takim sposobie liczenia problem z rowerem występował w sezonach 2017 i 2018 odpowiednio 28 i 25%, nie zauważona usterka ostatecznie uniemożliwiająca jazdę zdarzyła się w 6% i 5% przypadków. Dało się jechać, ale było to frustrujące (np. brak przerzutki, brak hamulca, wydawanie upiornych odgłosów) w 5% i 7% przypadków. Problem ze stacją miał miejsce w 38% i 30%, z czego nie dało się w ogóle wypożyczyć roweru w 6% i 9% prób.

Wskazane liczby są w obu latach podobne, co interpretuję następująco. BiKeR zmienia się, ewoluuje, gdzieniegdzie Nextbike stara się coś poprawić, nawet chyba Miasto podejmuje kroki kontrolne, ale nadal to lipa. Dobrze działający system wyobrażam sobie tak, że wskaźnik pojawiania się problemów nie przekroczy 5%, co jest przepaścią w odniesieniu do realnych 62%.

Ponowię postulat, żeby prezydent oraz wiceprezydentowie oraz szef Nextbike'a jeździli samochodami, które działają z taką samą skutecznością, co BiKeRy. Co 10-ty dzień nie zapalą w ogóle, a w 2 na 3 przypadki trzeba się będzie przez kilka minut nagimnastykować, żeby ruszyć. Inaczej nie zrozumieją oczekiwań.

Dokładniejsze notatki z badania umieściłem tutaj (trzeba skopiować cały link, bo kliknięcie nie prowadzi gdzie trzeba): http://grzela.org/statystyki wypozyczen BiKeRa 2018.pdf

(Obywatel Gie Żet)

Reklama

Obywatel Gie Żet: BiKeR w 2018 nie poprawił się, ale wady ewoluują komentarze opinie

  • gość 2019-01-02 19:36:08

    Muszę przyznać,że miał pan dużo szczęścia panie gżet. 40 % bezproblemowych wypożyczeń , trudno mi w to uwierzyć . A może tylko ja mam takiego pecha, że przy każdej próbie skorzystania mam ochotę przewrócić ten tandetny słup z ekranem , a jak już uda mi się wypożyczyć wehikuł to mam ochotę cisnąć nim do rowu , albo najlepiej w tego naszego prezydenta. Moja ocena tego systemu to poniżej zera, trzeci świat , dno i wodorosty.

  • gość 2019-01-16 16:13:40

    "Totem" był niesamowity, słownika Pan nie masz, czy jak?

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Skup Aut Białystok 24/7 od

TEL:578-900-535 TEL:578-900-535 *OFERUJEMY NAJLEPSZE NAJWYŻSZE CENY NA PODLASIU! *PRACUJEMY 24/7 SKUP AUT CAŁE PODLASIE!!! WSZYSTKIE..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"