Blogi, Obywatel zniechęca korzystania komunikacji miejskiej rozkład - zdjęcie, fotografia

Wyraźnie trzeba powiedzieć, że rozkład jazdy oraz odgórnie ustalone trasy są wadą każdego, nawet najlepszego transportu publicznego. Wyznaczone linie nie pokryją zapotrzebowania wszystkich. Potencjalnie chętni, życzliwie nastawieni do wożenia się po Białymstoku autobusami, mogą nie mieć zapewnionych odpowiednich połączeń. Nie będzie po drodze i już. Przy czym nawet jeżeli przewoźnik będzie miał ofertę dopasowaną do codziennych wymagań, nie oznacza to wcale przyjęcie jej z wdzięcznością. Wielu kierowców ma w zanadrzu argument, że niby do pracy i z pracy, do i ze sklepu, do i od rodziców dotrze komunikacją miejską, ale mogą zdarzyć się sytuacje, że będzie musiał nagle gdzieś udać się w nietypowe miejsce i stanie przed problemem. A według mnie linia rozgraniczająca chęć podróżowania w taki, a nie inny sposób przebiega właśnie wzdłuż osi „duży problem – mniejszy problem”, a nie „duże koszty – mniejsze koszty”.

Między innymi dlatego powtarzam, że do systemu transportu należałoby włączyć na specjalnych zasadach taksówki oraz wypożyczalnie samochodów. Nie dla rozpusty i socjalizmu i rozdawania cholera wie czego, ale z biznesowego punktu widzenia i oferowania usługi kompleksowej i atrakcyjnej. Takiej, która zapewni bezpieczeństwo transportowe. Od razu odpowiadam oponentom. Można co prawda wezwać taksówkę i bez łączenia jej z BKM, ale hurtowy zakup kilometrów przez Miasto da ofertę o kilkadziesiąt procent tańszą niż normalna. Poza tym ludzie mają opory przed korzystaniem z taryfowego dobrodziejstwa (a bo drogo, a bo jakoś tak dziwnie, jak się za to zabrać?), gdyby zaś mieli po 10 kilometrów w pakiecie z biletem miesięcznym, to nauczyliby się używać. Później dokupowaliby już tylko kilometry.

Linie autobusowe Białystok ma pokręcone jak świński ogon. Akceptowalne będą więc dla osób, które mają czas. BKM nie zachęci układem linii osób spieszących się. Jeśli nie ma dodatkowych atrakcji, samochodem zewsząd wszędzie dojedzie się w 15 minut. Rekordy transportu publicznego dochodzą do godziny, i to w czasie największej liczby pojazdów na ulicach (w sensie, że autobusów, a nie że są korki). Jest to wada. Niestety Białystok nie jest miastem uporządkowanym transportowo. Układ ulic nosi w sobie balast wieków bałaganu. Wieki te na dodatek nie zakończyły się! Nowe osiedla lokuje się również na zasadzie „budujemy tam gdzie jest wolne miejsce”, nie bacząc w ogóle na logikę komunikacji publicznej i potrzeby, jakie mają duże pojazdy.

Kolejnym problemem jest punktualność. Ze zdziwieniem notuję wypowiedzi, że nasze autobusy jeżdżą według rozkładów. Oznacza to raczej małe wymagania pasażerów, co akurat jest na rękę urzędnikom, ale liczby mówią co innego. W ciągu ostatnich kilku tygodni największe opóźnienie, którego doświadczyłem wynosiło ok. 12 minut, a przynajmniej dwa były powyżej 10 minut. Bardzo często jeżdżę trasą: najpierw nr 8 z Pogodnej na Zwierzyniecką, później nr 28 w dalszą podróż. A przynajmniej bym chciał. Rozkład jest tak ustalony, że teoretycznie mam minutę zapasu. Jednak od 1 września 2018 do dzisiaj (mamy połowę kwietnia 2019), jeżdżąc po parę razy tygodniowo, zdążyłem z przesiadką zaledwie 6 razy! Wynika stąd jakiś systemowy problem. Nie dałoby się tak marnego wyniku osiągnąć, gdyby w grę wchodziły przypadkowe zmiany koloru świateł na skrzyżowaniach. Matematyka mówi, że lekką ręką w co najmniej połowie przypadków powinienem zdążać. Po prostu rozkład nie jest dostosowany do warunków drogowych i tras. Objawia się to także przedterminowym lub opóźnionym wyjeżdżaniem niektórych autobusów z końcowego. Kierowcy wiedzą, że żeby trafić w okienko tolerancji przy pierwszym czujniku i nie stać na próżno na przystanku, muszą nagiąć rozkład i wyjechać później. Coś w każdym razie nie gra. Nie liczę pomyłek, że kierowca jechał w dzień roboczy rozkładem niedzielnym – mimo ewidentnego opóźnienia stał na przystankach, żeby dopasować się do godzin świątecznych.

Nie uważam za udowodniony mankament tworzenie tzw. stad, czyli kilka autobusów pod rząd odjeżdżających z jednego przystanku, a później kwadrans posuchy. Nie wiem, czy w ogóle da się w naszym mieście uniknąć nawarstwienia ich gdzie indziej, jeśli zaplanuje się równomierne rozłożenie w miejscu, gdzie aktualnie zjawisko to występuje. Rzecz do sprawdzenia.

Niedoskonałości białostockiego transportu podsumuję tak: naokoło, niezbyt często i nie nadzwyczajnie punktualnie.

(Obywatel Gie Żet)

Reklama

Obywatel Gie Żet: Co zniechęca do korzystania z komunikacji miejskiej: rozkład komentarze opinie

  • gość 2019-05-08 12:11:16

    człowieku o czym ty piszesz ?

  • gość 2019-05-08 12:20:57

    To dorzucę swoje trzy grosze tutaj, ponieważ w BKM nie ma się gdzie ani komu poskarżyć nie narażając się na śmiech i inwektywy.
    Przystanek przy "Słoneczku" został nieszczęśliwie podzielony na dwa przystanki. Jeden jest tuż przy skręcie w Białówny, a drugi pod Zbyszkiem i Jagienką. Część autobusów zatrzymuje się na jednym przystanku a pozostałe na drugim. I wszystko fajnie, ale ze względu na to, że rozkład jest logistycznym nieporozumieniem pasażerowie muszą ku uciesze publiczności galopować w dzikim pędzie z jednego przystanku na drugi, bo kierowcom autobusów zatrzymujących się na pierwszym przystanku nigdy nie przyszło do głowy, że nie muszą wjeżdżać przednimi kołami w Białówny, mogliby zatrzymywać się na końcu przystanku, żeby ludzie mogli się spokojnie przesiąść do autobusów zatrzymujących się na początku drugiego przystanku. Nie wiem, czy jest jakiś formularz na stronie BKM, gdzie można zgłaszać sugestie tego typu, bo nie mam ochoty tam dzwonić i narażać się na śmieszność. Kiedyś kasownik zczytał mi z karty miejskiej bilet zamiast zarejestrować wyjście i to na przystanku końcowym. Kierowca poinformował mnie gdzie mam zadzwonić żeby odzyskać bilet, zostałam wyśmiana przez telefon i wyszło na to, że muszę skasować kolejne 4 bilety żeby się dostać do siedziby BKM i osobiście złożyć reklamację na coś, co oni mogą sprawdzić po zalogowaniu do systemu. Od tamtej pory unikam komunikacji miejskiej i jeżdżę dopiero jak naprawdę muszę.
    Nic dziwnego, że ludzie wolą jeździć samochodami, jakość i obsługa klienta w BKM jest taka sobie.

  • gość 2019-05-08 12:21:52

    To dorzucę swoje trzy grosze tutaj, ponieważ w BKM nie ma się gdzie ani komu poskarżyć nie narażając się na śmiech i inwektywy.
    Przystanek przy "Słoneczku" został nieszczęśliwie podzielony na dwa przystanki. Jeden jest tuż przy skręcie w Białówny, a drugi pod Zbyszkiem i Jagienką. Część autobusów zatrzymuje się na jednym przystanku a pozostałe na drugim. I wszystko fajnie, ale ze względu na to, że rozkład jest logistycznym nieporozumieniem pasażerowie muszą ku uciesze publiczności galopować w dzikim pędzie z jednego przystanku na drugi, bo kierowcom autobusów zatrzymujących się na pierwszym przystanku nigdy nie przyszło do głowy, że nie muszą wjeżdżać przednimi kołami w Białówny, mogliby zatrzymywać się na końcu przystanku, żeby ludzie mogli się spokojnie przesiąść do autobusów zatrzymujących się na początku drugiego przystanku. Nie wiem, czy jest jakiś formularz na stronie BKM, gdzie można zgłaszać sugestie tego typu, bo nie mam ochoty tam dzwonić i narażać się na śmieszność. Kiedyś kasownik zczytał mi z karty miejskiej bilet zamiast zarejestrować wyjście i to na przystanku końcowym. Kierowca poinformował mnie gdzie mam zadzwonić żeby odzyskać bilet, zostałam wyśmiana przez telefon i wyszło na to, że muszę skasować kolejne 4 bilety żeby się dostać do siedziby BKM i osobiście złożyć reklamację na coś, co oni mogą sprawdzić po zalogowaniu do systemu. Od tamtej pory unikam komunikacji miejskiej i jeżdżę dopiero jak naprawdę muszę.
    Nic dziwnego, że ludzie wolą jeździć samochodami, jakość i obsługa klienta w BKM jest taka sobie.

  • gość 2019-05-08 17:33:04

    Najważniejszy problem bkm to mała ilość połączeń i wygórowane ceny.

  • gość99 - niezalogowany 2019-05-09 10:34:43

    Od kilku lat mieszkam w Warszawie i mogę powiedzieć co mi się rzuciło w oczy podczas jazdy BKM. Święta, pusty autobus, jadę sam, a kierowca zatrzymuje się na każdym przystanku otwiera drzwi, czeka 15 sekund, zamyka i odjeżdża. Czy nie warto by się zastanowić nad wprowadzeniem tzw. szybkich linii, gdzie niektóre przystanki są wyłącznie na żądanie ? Jednak po coś te przyciski STOP w autobusach są zamontowane.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"