12°C całkowite zachmurzenie

Obywatel Gie Żet: Dietetyczne mity

Blogi, Obywatel Dietetyczne - zdjęcie, fotografia

Jestem przekonany, że znaczna część przepisywanych przez lekarzy medykamentów nie jest do niczego potrzebna. Aj tam – powiedzą – witamina C, wapno, magnez przecież nie zaszkodzą, a nuż coś się zdarzy i jeszcze wezmą i pomogą. Na wszelką okoliczność. Tak samo podchodzą do zagadnienia samorodni znachorzy, czyli większość z nas.

Z tym, że właściwie wszystko co nam potrzeba mamy w zwykłej diecie. Wystarczyłoby zapytać o menu dnia poprzedniego, żeby zorientować się, że komplet witamin i mikroelementów w nich występuje. Rzadko kto żywi się wyłącznie batonikami i frytkami. Mi osobiście nigdy nie pomogły takie nieszkodliwe dodatki, nie mam więc żadnych podstaw, żeby wierzyć w jakikolwiek ich skutek. Zrobiłem też kiedyś poważny eksperyment z tikami i magnezem – jadłem przez tydzień wszystko co ma w sobie dużo pomocnego ponoć magnezu i nic to nie dało, wbrew obiegowej opinii, że korzystny związek z magnezem istnieje. Zatem z czystym sumieniem twierdzę, że suplementacja oparta jest na mitach. Tak jak bajkowe jest wyjaśnienie wiernych wyznawców, że skutek następuje dopiero po dłuższej terapii, a nie tam rach-ciach. Wyznawca zapytany o niezbędny czas wspomagania się dodatkami, żeby efekty stały się zauważalne, podaje taki, który przekracza w jego rozumieniu granicę wytrwałości. Sam nigdy nie doświadczył ewidentnych korzyści, więc jeśli jest w stanie wytrzymać w żywieniowym postanowieniu przez tydzień, to mówi, że trzeba z miesiąc, a jak kiedyś udało mu się jeść coś regularnie przez miesiąc, twierdzi że potrzeba pół roku.

Potwierdzałby postawioną tezę ziołowy preparat na siniaki, który właśnie oglądam. Czytamy nań „Hemongen jest produktem leczniczym roślinnym, stosowanym tradycyjnie, którego skuteczność w wymienionych wskazaniach opiera się wyłącznie na długim okresie stosowania i doświadczeniu” a zaraz „Przyjmowanie: nie dłużej niż 3-4 dni”. Czy ktoś potrafi wyjaśnić, jak długotrwale leczyć siniaki, samoczynnie znikające po paru dniach? Bo ja opisy na pudełku od tajemniczego specyfiku tłumaczę tak. Jeśli ktoś planuje doznać delikatnego urazu, spodziewa się, że będzie miał siniaka, to powinien wcześniej zacząć to zażywać w sposób doświadczony i długotrwały, ale nie dłużej niż 3-4 dni. Długotrwałe, doświadczone i nie dłuższe niż 4 dni łykanie ziołowych pigułek sprawi, że wówczas preparat będzie skuteczny. Zabrakło wskazówek co do sposobu zdobywania koniecznego doświadczenia oraz co znaczy "długotrwale". Może po prostu autorzy chcą, żeby długo ssać. Nie bawiąc się jednak w delikatności – w mojej ocenie jawnie piszą, że zioło nie działa i tyle. Charakterystyczną zresztą obroną witaminowo-mineralnej legendy na zarzut nieskuteczności bywa zwykle zarzekanie się, że kluczowy jest czas kuracji (dłuższy niż jakikolwiek osiągnięty).

Jest to jeden z tych wyrobów, które rozsiewają złudną nadzieję i każą za nią płacić. Nie za wyleczenie, nie za złagodzenie bólu – wyłącznie za to, że są i „może jednak pomogą”. Nie pomagają, za to skutecznie testują człowieka na naiwność.

Postanowiłem zniewolonych przez modne składniki jedzenia uratować i wyjawić coś, co się sprawdza. Rośnie po tym samopoczucie i zadowolenie z życia. Poniedziałek: do obiadu mizeria, wtorek: na śniadanie mielonka, środa: surówka z kiszonej kapusty na zabicie głodu przed południem, czwartek: ogórek kiszony do kiszki ziemniaczanej, piątek: kanapka z żółtym serem i pomidor z cebulką, sobota: pochrupać płatki kukurydziane, niedziela: na deser chałwa. Zestawów i różnorodnych kombinacji są tysiące, wymieniłem tylko jeden. Smacznego, na zdrowie.

(Obywatel Gie Żet)


Obywatel Gie Żet: Dietetyczne mity komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl