21°C bezchmurnie

Obywatel Gie Żet: Inne spojrzenie

Blogi, Obywatel spojrzenie - zdjęcie, fotografia

Od miesięcy przywykałem do pomnika „Inki”. Mijany patynowy monument wcierał się powoli w mapę wyobraźni, aż oswoił otoczenie, został trwale wkomponowany. Stał spokojnie i dostojnie. Dobrze wiecie, jaki harmider powstał po ceremonii odsłonięcia na początku marca. Nie podejmując się oceniać słuszności sporu, który uważam za błahy, zadam najpierw pytanie, nasuwające się chłopskiemu rozumowi. Jaki jest sens „otwierania” czy „odsłaniania”, kiedy coś jest zbudowane miesiące wcześniej i wszyscy już to widzieli?

Posługuję się prostą logiką i mało skomplikowanymi zasadami. Według nich dzieło sztuki trafia na miejsce docelowe, artysta lub rzemieślnik-betoniarz montuje je w wyznaczonym położeniu, nakrywa płachtą i góra dwa dni później następuje odsłonięcie, czyli pierwsze publiczne pokazanie. W innym wypadku jakikolwiek ceremoniał służy już w znacznej mierze tylko samemu sobie.

To wówczas, jeszcze w 2017, mogliby spotkać się pomysłodawcy, sympatycy, historycy, osoby zaangażowane i wspólnie odśpiewać przy pomniku hymn, odczytać życiorys bohaterki. Z jakiegoś powodu, niezrozumiałego, zamienione zostały role i obawiam się, że na własne życzenie czynnika społecznego. Oczekiwałbym, że organizatorem odsłonięcia będzie gospodarz, a nie wykonawca! Dlaczego to prezydent zapraszał organizacje, które stoją za pomysłem na uroczystość, a nie odwrotnie? Jest to dziwne. Jest to też jeden z powodów, który wzniecił gorycz w stojących poza barierkami ludziach. Ale dlaczego nie oni ustalili datę i nie oni zaprosili media i władze? Skoro oddano prym jakiemuś wodzirejowi, to nie ma co płakać, że poprowadził imprezę po swojemu. Bardzo prawdopodobne, że nie ma się o co przyczepiać, może zadziałały odruchy żołnierskie – obdarzono zaufaniem osobę na podstawie przywileju nadanej władzy i wysokiego postawienia w uznawanej społecznie hierarchii.

Odrębnym motywem jest wybrana data, godzina i sposób "porządkowego" rozmieszczenie uczestników. Histeria pana T. na punkcie ONR-u niestety rykoszetem daje w kość wszystkim wokoło. Barierki i podział władza-reszta, oficjele-inni jest buracki. Trąci magnaterią. Nie da się uciec mimo wszystko od spostrzeżenia, że nadal jest akceptowany przez wielu ludzi. Przeczuwam, że czytający moje wypociny mają inne podejście – tak się jakoś wokół siebie skupiamy, ci którzy wierzymy w równość, albo jeszcze więcej: że władza jest służbą, czyli byciem niżej.

Już po tym jak „dwór” opuścił miejsce odsłonięcia, można było zrobić od razu obchody po swojemu, poprosić wcześniej dziennikarzy, żeby zostali i zarejestrowali spontanicznie zaaranżowaną wieczornicę, uczcić należycie inicjatorów, pochylić sztandary narodowców, gdyby się jakieś znalazły, cokolwiek. Tak się nie stało. W świetle zapowiadanej powtórki, trudno mi uwierzyć, że po następnym „odsłonięciu” z mocniejszym, bardziej prawidłowym uczestnictwem aktywistów PiS, że ten pomnik będzie bardziej odsłonięty, święto nie będzie bardziej sztuczne niż poprzednie, a ludzie mniej zgorszeni pyskówkami i przepychankami na mogiłach.

(Obywatel Gie Żet/ Foto: bialystok.pl)


Obywatel Gie Żet: Inne spojrzenie komentarze opinie

  • gość 2018-03-09 06:08:40

    Mydło Panie dziennikarz mydło

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl