15°C umiarkowane opady deszczu

Obywatel Gie Żet: Klasa wyższa, klasa średnia

Kiedy: 2018-02-15 , godzina: 20:00

Blogi, Obywatel Klasa wyższa klasa średnia - zdjęcie, fotografia

Klasa średnia – ja do niej należę, zapewne i Ty również. Tak jak my jesteśmy średni (a stanowimy większość), tak też średnia stała się rozrywka, sztuka, polityka, kultura, które – przez wrażliwe na większość mechanizmy rynku lub demokracji – dostosowały się do nas.

Pamiętam, że w dzieciństwie dostrzegałem jeszcze ludzi, których mogłem nazywać przedstawicielami kultury wyższej. Tym się wyróżniali, że byli nienaganni w każdym względzie, cechowali erudycją, manierami, umiejętnością mówienia. Przynajmniej tak ich postrzegałem. Obecnie odczuwam nieprzyjemną rozbieżność między wyobrażeniami klasy wyższej a samoprzekonaniem nas – moim i Twoim – że to my przecież jesteśmy na piedestale cnót wszelkich-wymaganych (bo są jeszcze cnoty nie wymagane, ale te nie są najwyraźniej potrzebne... skoro ich nie mamy).

Placówki kultury adaptują zacne spektakle do poziomu percepcji „współczesnego widza”. Na deskach teatralnych pojawiają się wulgaryzmy, golizna, pijaństwo. Tanie dodatki, które oswajają większość. Chodzimy, kupujemy bilet (a może dowartościowanie), śmiejemy z prymitywnych gagów. W moim odczuciu słowa: teatr, filharmonia, opera nie mogą być dziś wskaźnikiem reprezentowania czegoś ponad przeciętność.

Zgodzę się, że prawdopodobnie tylko bogaci z urodzenia mogą współcześnie dać radę np. korzystać ze zdobyczy kultury w językach oryginalnych, znać tło historyczne dzieł sztuki, rozumieć podłoże stylów architektonicznych – generalnie: zmagać się samodzielnie z interpretacją różnorodnych treści artystycznych. Załóżmy, że samymi chęciami nie da się tego zrobić. Z tym, że nie o to chodzi, że się czegoś nie wie. Problem jest w tym, że po wyjściu z sali idziemy do domów i szwendamy w nich w samych majtkach, do kościoła udajemy się w dżinsach, na spotkania też, ale za to w podartych. Dojeżdżamy do pracy, klnąc wszystkich po drodze i złorzecząc rowerzystom. Na przystanku po zapaleniu papierosa spluniemy na betonową kostkę, bo coś nam się tam zebrało w gardle. Zawistnie odprowadzimy wzrokiem przejeżdżający wóz sąsiada. Oszukamy na podatkach; jak się babka w spożywczaku machnie na naszą korzyść, nie odniesiemy pieniędzy. Zwalimy w sklepie bułkę i odłożymy z powrotem. Odwarkniemy coś niemiło. Przypuszczam, że ani Ty, ani ja nie utożsamiamy się z karykaturalnym opisem przed chwilą. Świetnie, ale czy nigdy nic z tych rzeczy nie miało miejsca? Człowiek kultury wyższej powinien zaś być nieskazitelny ZAWSZE.

M.in. w Białymstoku pewien pomost między klasą średnią a wyższą próbuje przerzucić i go przekroczyć grupka członków i sympatyków Liga Zwyczajnych Gentlemanów, zainspirowana blogiem Łukasza Kielbana Czas Gentlemanów. Z wielką ciekawością i nadzieją przyglądam się inicjatywie. Na Spotkania Czasu Gentlemanów, na które udałem się gościnnie zapowiedziałem, że i Tobie powiem o ich istnieniu. Mam nadzieję, że będą mieli dobry wpływ na nas oboje.

(Obywatel Gie Żet/ Foto: BI-Foto)


Obywatel Gie Żet: Klasa wyższa, klasa średnia komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl