Blogi, Obywatel Nawracam płatną komunikację - zdjęcie, fotografia

Pojawia się w wyborczych mamidłach co i raz obietnica białostockiej komunikacji miejskiej za darmo. Jako jedyny z głównych graczy aktywnie broni się przed tym Tadeusz Arłukowicz, chociaż też daje furtkę w przyszłości. Będę się mimo wszystko – nawet jeśli samotnie – upierał, że takie posunięcie niekoniecznie jest słuszne. Bowiem w rozumowaniu, które doprowadza do wniosku, że jak bezpłatnie, to przynajmniej niektórzy zrezygnują z samochodu, tkwi zasadniczy błąd.

Podejdźmy do zagadnienia analitycznie. Jaki jest cel likwidacji opłat za bilety w rozumieniu kandydatów?... Przepraszam, powinienem zapytać jak uzasadniają, bo celem może być wygranie wyborów. Jak uzasadniają, czemu ma to służyć? Otóż w argumentacji przewijają się: korzyść dla środowiska, element kampanii antysmogowej, odciążenie ulic, zmierzenie się z rosnącym zapotrzebowaniem na miejsca parkingowe. Jeśli kandydat/kandydatka ma głębszą wiedzę, przytacza również względy społeczne, ekonomiczne i prozdrowotne. Zasadniczo chodzi o to, żeby mniej ludzi jeździło swoimi autami, a więcej komunikacją publiczną. Jak ich do tego skłonić? „Zaoferować za darmo” – taka jest intuicyjna odpowiedź politycznych elit.

Na co dzień prowadzę m.in. firmę sprzedającą przez internet. No i moje doświadczenie z klientami jest z kolei takie, że opłata ma znacznie mniejsze znaczenie w ludzkich wyborach, niż inne aspekty. Zaraz wyjaśnię jakie. Najpierw podam już działający przykład.

Na Wygodzie, koło Tesco stoi hydrant z pitną wodą. Niedaleko jest całe osiedle bloczków 4-piętrowych. Każdy może przyjść i napompować sobie wody, zanieść do domu i mieć za darmo. Domyślacie się zapewne, że jeśli ktoś tam nabiera darmowej wody, należy do nielicznego grona wyjątków. Przez parę lat korzystałem z pobliskiego przystanku niemal codziennie i daj Bóg, jeśli w tym czasie zaobserwowałem 20 chętnych. Tak samo jest u zbiegu Mieszka I i Piastowskiej. U licha ciężkiego – zapytamy zaskoczeni – dlaczego mieszkańcy płacą za metry sześcienne administracji, jak mogą mieć wodę za friko?! Ano dlatego, że bezpłatność nie jest podstawowym motywem w podejmowaniu decyzji. W mojej opinii każdy, kto zlikwiduje bilety, wyleje dziecko z kąpielą. Co prawda da w ów sposób pewną zachęcającą wartość, ale nie będzie nią wcale niższy koszt. Twierdzę, że można zaoferować i osiągnąć więcej, nawet wprowadzając jeszcze wyższe opłaty niż teraz (codzienny w biznesie dylemat, jak zarobić i mieć chętnych, zadowolonych klientów. Jednostki wyzute z pomysłów, jeśli chcą osiągnąć jakiś cel, stać wyłącznie na płacenie za niego).

Tym, co „działa” w zachęcaniu do konkretnej postawy jest WYGODA oraz ZAUFANIE. Mało kto czerpie ze studni głębinowych bo nie jest to WYGODNE, inni na dodatek piją wyłącznie wodę z butelek, bo do kranówki nie mają ZAUFANIA. Tym się kierują, a nie żadnymi tam pieniędzmi. W jednym i drugim przypadku są skłonni płacić więcej, żeby zaspokoić wspomniane potrzeby. Jest na pewno grupa skner, która kapie na herbatę cały dzień po kropelce z kranu, że licznik nie drgnął (słyszałem o takim przypadku), ale większość chce wygody i warunkiem koniecznym jest zaufanie.

Likwidując opłaty w komunikacji dajemy większą swobodę korzystania (nie trzeba szukać kiosku) i jest to wygodne. Ale to samo da się uzyskać wdrażając pomysł, który sprzedałem panu Arłukowiczowi oraz kandydatowi na radnego z jego ekipy, Adrianowi Nikołajukowi. Chodzi o użycie polecenia zapłaty do kupowania biletów okresowych, co finalnie przekłada się na całkowite zapomnienie o obowiązku pilnowania nabycia biletu, bo ten kupuje się sam. Rezultat wygody jest identyczny co przy darmowych przejazdach, a pieniądze nadal wpływają do BKM. Obaj startujący podpisali się pod pomysłem, włączyli do programu, aczkolwiek nie mam przekonania, że rozumieją pełen zakres możliwości.

W proponowanej koncepcji funkcjonują jeszcze bilety kredytowane (mając Kartę Miejską da się je kupić w kasowniku autobusu „na krechę”), co rozszerza swobodę na sytuację, kiedy nie mamy pieniędzy przy sobie ani załadowanych na kartę. Za te bilety BKM pobierze opłatę przy następnym obciążeniu konta za bilet miesięczny. Również zachęcałem do włączenia w ramach biletu miesięcznego pakietu 10 kilometrów przejazdów taksówkami. Żaden z kandydatów (rozmawiałem też z PiS), nie odważył się wziąć tego jednak do swojego programu, bo bał się odpowiedzialności, kosztów i podejrzenia, że z publicznej kasy wspiera się prywaciarzy. Wydaje mi się, że da się tak zbudować model biznesowy, żeby dodatkowy koszt odzyskać przez sprzedaż pakietów kilometrów na taksówki i jeszcze na tym zarobić. Przewozy zbiorowe nie będą dość atrakcyjne, jeśli nie będzie w systemie przewidzianych sytuacji awaryjnych, że gdzieś trzeba będzie szybko dojechać, coś cięższego przewieźć itp. Kłania się znów wygoda i zaufanie. Samochodem takie rzeczy można zrobić. Celem zestawu zmian miało być zaoferowanie jak największej liczby możliwości podroży po mieście i poza miasto (następne były zniżki w wypożyczalniach samochodów), mając jedynie Kartę Miejską. Dużo korzyści funkcjonalnych, minimum obciążeń. Dopóki całość nie zagra, nie wydobędzie się pełni możliwości.

Podsumowując. Środkiem do ograniczenia ruchu osobowego powinny być: swoboda i wygoda w transporcie publicznym (niczym się nie martwię) oraz zaufanie (jeśli coś się nagłego stanie, mam alternatywy).

(Obywatel Gie Żet)

Reklama

Obywatel Gie Żet: Nawracam na płatną komunikację komentarze opinie

  • GieŻet - niezalogowany 2018-10-09 22:38:07

    W 4 akapicie powinno być "ręczna pompa", a nie "hydrant".

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"