-1°C całkowite zachmurzenie

Obywatel Gie Żet: Zlikwidować regulamin Straży Miejskiej!

Blogi, Obywatel Zlikwidować regulamin Straży Miejskiej! - zdjęcie, fotografia

Czajenie się, żeby wlepić mandat – z tym przede wszystkim kojarzona jest straż miejska. A że mamy nieszczęsną demokrację, w której łatwo o spełnienie żądań większości, to i w kolejnych miejscowościach znika regularna służba porządkowa. Bo po co komu mandaty? Lepiej bez nich. W Białymstoku na dodatek ciągnie się smród za dawną sprawą przepisywania punktów karnych na figurantów – za wiedzą i przyzwoleniem strażników, czyli grunt żeby tylko wszystko grało w książce przychodów i rozchodów. Nawet jeżeli nie z tego powodu, to statystyczny mieszkaniec i tak – choćby podkuszony wizją samowoli w paleniu śmieci czy nie odśnieżaniu chodnika – deklaruje niechęć do mundurowych.

Z ugruntowanym przekonaniem podejmę się misji obrony miejskiej straży, ale w kształcie, który osobiście preferuję. Najpierw zdefiniować trzeba, które zachowania białostoczan są niepożądane. Jeżeli uznamy, że nie odśnieżony chodnik przy posesji jest dla wszystkich utrudnieniem, pierwszym zadaniem straży miejskiej nie powinno być wypisanie blankiecika z karą urzędową, ale odśnieżenie (niekoniecznie własnymi rękoma). Dopiero w drugiej kolejności uzasadnione będzie dochodzenie rekompensaty. Zacząć oczywiście trzeba od zastukania w szybkę i zachęty do samodzielności. Jeżeli okaże się, że nie ma co liczyć na domowników, wtedy otwiera się pole do popisu, żeby zapewnić miastu sprawne działanie, a więc sprzątnąć zalegający opad. I to jest właściwy cel utrzymywania formacji. Wrzucenie ostemplowanego papierka do skrzynki nie sprawi, że trotuar będzie bezpieczniejszy i do przejścia, a to powinno być podstawowym zadaniem nielubianej służby.

W sytuacjach jakiegokolwiek zagrożenia, które nie wiadomo komu powierzyć (wybija szambo ze studzienki, łoś biega po Plantach, felga wpadła do rynsztoka i tamuje wodę, auto stoi na parkingu już ponad dekadę, goła baba biega po Plantach i goni łosia) nawet dla samego numeru telefonu i operatora, który wie co robić, warto utrzymać straż miejską. Zwróćcie proszę uwagę, że skupiam się na pomaganiu, na zapewnianiu wszystkim bezpieczeństwa, a nie egzekwowaniu określonych zachowań metodami urzędniczymi. Koncentrując się na tak postawionej misji, można zupełnie odmienić wizerunek miejskiej jednostki.

Wielokrotnie na różnych łamach przytaczałem przykład z innego miasta, w którym przy utrudnieniach drogowych straż miejska informowała przychodzących na przystanek pasażerów tamtejszej komunikacji, że nie przyjedzie taki czy inny autobus i pomagała w znalezieniu alternatywnej drogi. Wierzę, że strażnicy, starający się ułatwić życie mieszkańców wypracują renomę i uznanie dla swojej pracy i nie będzie tak wielu chętnych do radykalnego uzdrawiania przez likwidację.

Nie oszukuję się, że będzie to kiedykolwiek służba zupełnie nie wymierzająca kar. Ale niechby to były kary za coś, co przeszkadza lub szkodzi innym, a nie dla zasady.

(Obywatel Gie Żet/ Foto: bialystok.pl)


Obywatel Gie Żet: Zlikwidować regulamin Straży Miejskiej! komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl