13°C rozproszone chmury

Oszustów wciąż nie znaleziono, a była księgowa czuje się niewinna

Wiadomości, Oszustów wciąż znaleziono była księgowa czuje niewinna - zdjęcie, fotografia

Obrońca byłej księgowej Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich twierdzi, że kobieta tak samo jest ofiarą oszustów, jak i urząd, w którym pracowała, więc chce jej uniewinnienia. Tymczasem śledztwo w sprawie ustalenia tożsamości oszustów zostało zawieszone. A blisko czterech milionów złotych, które zniknęły z konta urzędu, jak nie było, tak nie ma.

Niemal trzy lata temu z konta Podlaskiego Urzędu Dróg Wojewódzkich wypłacono oszustom blisko 4 miliony złotych. Podali się oni za wykonawcę drogi i poprosili o przelew na inne konto, niż było wskazane w pierwotnej dokumentacji. Urzędnicy przelali pieniądze bez weryfikacji wiadomości przesłanej drogą mailową przez oszustów. Za to przestępstwo postawiono zarzuty i następnie skazano księgową. Straciła ona też pracę w PZDW.

Kobieta od początku utrzymywała, że jest niewinna, bo w błąd mieli ją wprowadzić inni urzędnicy z tego samego urzędu. Kontrola marszałka województwa, któremu podlega Podlaski Zarząd Dróg Wojewódzkich nakazała właściwą dekretację dokumentów i właściwie na tym się wnioski z kontroli skończyły. Szybko zwolniono księgową, której prokuratura postawiła zarzuty niedopełnienia obowiązków, a sąd wymierzył jej karę 8 tys. złotych grzywny. Samorząd wojewódzki domagał się jeszcze zwrotu całej kwoty, która trafiła na konta oszustów, ale sąd stwierdził, że to oszuści powinni zwrócić ukradzione de facto pieniądze.

Powinni, ale nasi śledczy mają problemy z ustaleniem sprawców tej zuchwałej kradzieży. Wiadomo, że pieniądze zostały wyprowadzone poza granice kraju, a ślad prowadził do Rumunii i Wielkiej Brytanii. Obecnie dochodzenie jest zawieszone, ponieważ prokuratura oczekuje na pomoc prawną ze Stanów Zjednoczonych. Dotyczy ona przepływu gotówki podmiotów zagranicznych założonych w innych krajach.

Wyrok, który usłyszała była księgowa PZDW nie jest prawomocny. Obrońca wniósł apelację i domaga się jej uniewinnienia. Podnosi kwestię odpowiedzialności innych osób, które wprowadziły w błąd jego klientkę, zaś ją samą określa jako jeszcze jedną ofiarę oszustów.

- W tej sprawie niewątpliwie naczelnik wydziału wprowadził w błąd pracowników i główna księgowa została również wprowadzona w błąd. W mojej ocenie nie miała żadnej możliwości weryfikacji tych okoliczności – twierdzi mecenas Juliusz Kołodko.

Obrońca oskarżonej podkreśla, że kobieta nie tylko jest ofiarą oszustów, ale także sąd wydając wyrok orzekający grzywnę w wysokości 8 tys. złotych za niedopełnienie obowiązków, nie wskazał w uzasadnieniu, na czym to niedopełnienie polegało. Na dodatek, to urzędnicy z pionu finansowego – jak wskazuje mecenas – mieli przedłożyć do podpisu dokumenty, na podstawie których oszuści otrzymali blisko 4 miliony złotych z konta Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. Z tych względów wnosi o uniewinnienie kobiety przed sądem drugiej instancji.

Sąd Okręgowy, który będzie musiał teraz rozpatrzyć złożoną apelację, ma się spotkać na początku marca. Jednak mało możliwe, aby do tego czasu prokuratura wraz z policją ustalili tożsamość oszustów. Rozpatrywane więc będzie ponownie nieumyślne niedopełnienie obowiązków służbowych przez byłą księgową Podlaskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: K.)


Oszustów wciąż nie znaleziono, a była księgowa czuje się niewinna komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl