19°C bezchmurnie

Pacjenci szpitali mogą zostać bez opieki. Lekarze złożyli wypowiedzenia

Wiadomości, Pacjenci szpitali mogą zostać opieki Lekarze złożyli wypowiedzenia - zdjęcie, fotografia

Najtrudniejsza sytuacja w tej chwili jest w szpitalu psychiatrycznym w Choroszczy. Dotychczas 38 lekarzy złożyło wypowiedzenia i bardzo możliwe, że z pracy odejdzie następnych 15 medyków. Ci, którzy zostali, nie są w stanie pracować każdego dnia po 12 godzin. Jeśli sytuacja się nie zmieni, szpital być może trzeba będzie zamknąć, bo zabraknie opieki medycznej.

O bardzo trudnej sytuacji szpitala psychiatrycznego w Choroszczy informowaliśmy około dwóch tygodni temu. Już wówczas, zarówno dyrektor szpitala, jak i przedstawiciele zarządu województwa podlaskiego, który nadzoruje ten i inne szpitale w województwie, apelowali do Narodowego Funduszu Zdrowia. Chodziło o podniesienie wyceny za tak zwany punkt za świadczenia psychiatryczne i leczenia uzależnień. Stawka w Podlaskiem jest jedną z najniższych w kraju (obecnie 10,80 zł).

Narodowy Fundusz Zdrowia pozostał głuchy na ten apel, ale teraz sytuacja jest znacznie bardziej poważna. Lekarze pracują w systemie 12 godzinnym i między innymi z tego względu kolejni medycy zagrozili złożeniem wypowiedzeń umów o pracę. Dotychczas z pracy zrezygnowało 38 lekarzy, więc opieka nad chorymi psychicznie jest mocno ograniczona. A trzeba dodać, że jest to jedyna tak duża placówka w regionie, która zapewnia fachową pomoc osobom cierpiącym na różnego rodzaju zaburzenia lub choroby psychiczne. Bez szpitala i lekarzy nie da się zapewnić opieki medycznej pacjentom wymagającym szczególnej opieki.

- W tej chwili jest sytuacja taka, że szpital jest na granicy upadłości i to trzeba sobie jasno powiedzieć. Być może dla pana marszałka nie wypadało o tym mówić. Skąd weźmiemy fachowców do leczenia? Nie ma takich możliwości, jeśli nadal będzie trwała taka polityka. Dlatego też strona związkowa, wspólnie z zarządem województwa, wystosowała ten apel o złotówkę dla podlaskiej psychiatrii – mówił Eugeniusz Muszyc z Forum Związków Zawodowych, reprezentujący właśnie stronę związkową.

Związkowiec przypomniał również, że od 15 lat w szpitalu psychiatrycznym w Choroszczy nic się nie zmieniało na lepsze. Co jakiś czas pojawiały się prośby o wsparcie, pojawiały się prośby o dodatkowe pieniądze, ponieważ personel medyczny groził odejściem z pracy. Teraz stało się to faktem. I za lekarzami najprawdopodobniej odejdą również pielęgniarki.

- Sytuacja się nie polepsza. Lekarze w naszym szpitalu nadal pracują po 12 godzin , co nie jest dobre ani dla nich, ani dla pacjentów. Wymaga to bowiem po takim dyżurze, dwóch dni nieobecności w pracy, a pacjent psychiatryczny jest przywiązany do swojego lekarza, nie chce w tym czasie pracować z innym. Tym niemniej już 38 lekarzy złożyło wypowiedzenie z pracy, mam również zapowiedź 15 kolejnych – tłumaczył dyrektor szpitala w Choroszczy Tomasz Goździkiewicz.

Narodowy Fundusz Zdrowia płaci za usługi medyczne na Podlasiu mniej niż ten sam Fundusz płaci za właściwie identyczną opiekę medyczną w innych regionach Polski. Dlatego tak ważne jest, aby wyrównać stawki, co pomoże utrzymać szpital w Choroszczy i zapewnić pomoc lekarską i pielęgniarską przebywającym tam pacjentom. W tym przypadku chodzi o tę złotówkę, o której pisaliśmy wyżej i ponownie mówili o tym: przedstawiciel strony związkowej, dyrektor choroskiej placówki, jak też i marszałek województwa podlaskiego.

Zła sytuacja jest także w szpitalu wojewódzkim i uniwersyteckim. Tam także brakuje pieniędzy i lekarze składają wypowiedzenia. O tym informowaliśmy na naszych łamach w styczniu tego roku, a także w grudniu ubiegłego roku. I mimo, że mijają kolejne tygodnie, nic się nie zmienia na lepsze. Ci, którzy mogą pomóc, czyli Narodowy Fundusz Zdrowia, wyjaśniał jedynie, że nikt wcześniej nie zgłaszał problemów, więc w zasadzie teraz dyrektorzy szpitali muszą sobie radzić sami.

W ogóle prawie we wszystkich szpitalnych placówkach medycznych na terenie województwa podlaskiego najbliższe miesiące rysują się w ciemnych, albo wręcz w czarnych barwach. Bo nie dość, że szpitale są obciążone dużym wzrostem wynagrodzeń innych grup zawodowych, które weszły w życie w ubiegłym roku dzięki zmianom prawa, to jeszcze okazało się, że rezydenci zarabiają więcej niż lekarze specjaliści. Koszty utrzymania kadry medycznej wzrosły między innymi poprzez wejście w życie ustawy o wzroście minimalnego wynagrodzenia pracowników medycznych, wzroście pensji pielęgniarek, ustawy o wzroście minimalnego wynagrodzenia innych pracowników, co z kolei przełożyło się na wzrost kosztów usług zewnętrznych jak m.in.: sprzątanie, ochrona, pralnia, i tym podobne. Tylko na koszty pracy w roku 2017 szpital w Choroszczy wydał o 4,5 mln zł więcej.

- Nie chcemy ograniczać przyjęć pacjentów w tych szpitalach, choć taka możliwość wydaje się dziś realna. Pierwsze wypowiedzenia umów o pracę będą faktem już pod koniec tego miesiąca, a pozostałe w kwietniu. Dlatego zależy nam na monitowaniu, apelowaniu. Być może, dzięki temu uda się dotrzeć do decydentów na szczeblu centralnym – przestrzegał marszałek województwa Jerzy Leszczyński.

Jeśli Podlaski Narodowy Fundusz Zdrowia będzie głuchy na bardzo trudne sytuacje placówek medycznych, zwłaszcza specjalistycznego szpitala psychiatrycznego w Choroszczy, nie będzie innego wyjścia, jak tylko zaciągać kredyty. Z tym, że takie kredyty trzeba będzie spłacać, a w przypadku zaciągnięcia wielomilionowych zobowiązań, spłacać je będą wyłącznie mieszkańcy województwa podlaskiego. Tym bardziej jest to – zdaniem zarządu województwa, dyrektorów szpitali i związkowców – nieuczciwe podejście. W innych regionach kraju wycena za tak zwany punkt za świadczenia psychiatryczne i leczenia uzależnień są wyższe. Dopłata złotówki w tym przypadku wyrównałaby choć trochę poziom i nie trzeba by było zapożyczać się na miliony, które spłacą niezamożni Podlasianie.

- Jeśli nikt nie chce nas wesprzeć, musimy działać doraźnie, licząc że choć część składanych przez płatnika obietnic się kiedyś spełni. To jednak pokazuje dobitnie, jak w rzeczywistości wygląda efekt wprowadzonej trzy miesiące temu reformy ochrony zdrowia – powiedział Bogdan Dyjuk, członek zarządu województwa podlaskiego.

Niestety, na razie przedstawiciele NFZ w rozmowach z placówkami i zarządem województwa stwierdzali, iż nie widzą możliwości podniesienia stawek za tzw. punkt świadczeń medycznych, czy przeliczenia obowiązującego ryczałtu, uwzględniając świadczenia wykonane ponad limit. Być może kiedy chorych trzeba będzie odsyłać do domów z powodu braku lekarzy i zaczną się pogrzeby, urzędnicy z NFZ dojdą do wniosku, że coś tu poszło nie tak jak trzeba.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: wrotapodlasia.pl)


Pacjenci szpitali mogą zostać bez opieki. Lekarze złożyli wypowiedzenia komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl