19°C słabe opady deszczu

Pan Zbyszek

Blogi, Zbyszek - zdjęcie, fotografia

Usłyszałem o Nim od znajomych. Że na lodowisku niesamowity facet, elegancko ubrany, czapka, szalik, że jeździ tyłem, przeplatanka, że pomaga mniej zaawansowanym łyżwiarzom. No po prostu Dobry Duch Lodowiska. Zapytałem obsługę. Aż się uśmiechnęli. Jest taki! I właśnie dziś jeździ!

- Panie Zbyszku ile Pan ma lat? – zapytałem.

- Nie powiem – odparł Pan Zbyszek. – Po co to komu?

- Podobno jest Pan dobrym duchem lodowiska? – powiadam.

- Przesada – odpowiada Pan Zbyszek. – Proszę nie robić ze mnie żadnego bohatera. Ja skromny człowiek jestem. Jak ktoś zapyta o radę, to podpowiem. Ale sam się nie wtrącam.

- A często bywa Pan na lodowisku? – pytam dalej.

- Rzadko – odpowiada pan Zbyszek. – Raz na dwa lub trzy tygodnie.

Mina mi rzednie. Może Pan Zbyszek nie jest tym człowiekiem, którego szukam?

- A co Pan będzie robił jak się skończy sezon zimowy i lód stopnieje? – zadaję kolejne pytanie.

- Będę pływał – śmieje się Pan Zbyszek. – Mam jacht sportowy. I patent sternika. Bo ja w Suwałkach mieszkam.

- I z Suwałk Pan przyjeżdża specjalnie na lodowisko? – wołam.

- A dlaczego nie? – dziwi się Pan Zbyszek. – Ja jestem chłopak z ulicy Młynowej. Do tej pory mam tu lokum. I na lodowisko też tu chodziłem od zawsze. Wówczas było pod odkrytym niebem. Obok kortu tenisowego, tam gdzie teraz bieżnie stadionu. Wypożyczalnia łyżew mieściła się w baraku. Ten barak zresztą stoi do dziś. I przy szkole nr 9 zawsze lodowisko było!

- Zaraz, zaraz – mówię. – To w Suwałkach nie ma lodowiska?

- Oczywiście że jest – odpowiada Pan Zbyszek. – Ale mniejsze. Ponadto nie mają maszyny do lodu i wylewają ręcznie. Także tu jeździ się swobodniej. Więc choć tam jest za darmo, czasem przyjeżdżam też tutaj.

- Panie Zbyszku, a dlaczego warto jeździć na łyżwach? – pytam.

- O proszę Pana! – odpowiada pan Zbyszek. – Poprawia się sprawność organizmu. Ja od 40 lat nie byłem u lekarza. I przede wszystkim wyrabia się zmysł równowagi. Pan wie, że latem jeżdżę tyłem rowerem? Siadam na kierownicy i jadę.

- Chciałbym to zobaczyć – powiadam z uśmiechem.

- Proszę dać mi adres mailowy, to Panu wyślę zdjęcie – odpowiada Pan Zbyszek bez mrugnięcia okiem.

Proszę Państwa – oto Pan Zbyszek! Łyżwiarz, żeglarz i rowerzysta. Czekamy na zdjęcie!

(Wojciech Koronkiewicz)


Pan Zbyszek komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl