Blogi, Basia - zdjęcie, fotografia

Pani Basia. Pracuje w sklepie Cepelia przy ulicy Grochowej. - Z Cepelią jestem związana od 1982 roku – mówi Pani Basia.

- Zaraz, chwileczkę – dokonuję w głowie szybkich obliczeń. – To przecież 37 lat! I zawsze w tym sklepie, czy jeszcze w tamtej Cepelii na Lipowej?

- Zanim trafiłam na sklep – odpowiada Pani Basia. – Pracowałam w księgowości. Sprzedawczynią jestem lat dwadzieścia.

- Mało klientów Pani Basiu – mówię rozglądając się dookoła. – Pamiętam, kiedyś zawsze były kolejki.

- Tamte czasy dawno minęły – odpowiada Pani Basia.

Rozglądam się po sklepie i widzę znajomych z lat młodości. Jak na przykład słomianki. Kiedyś taka słomianka wisiała w prawie każdym mieszkaniu. Można w nią było wpinać znaczki z herbami miast. Pod ścianą stoją siwaki. Przepraszam uprzejmie, ale siwak był w każdym domu. Trzymało się w nim suche bukiety. Lub wielkanocne palmy. Drewniane jajka – pisanki. Wykładane podczas Wielkanocy jako ozdoba na stole. Przez resztę roku leżały w kryształowej misie ustawionej na witrynie meblościanki.

Przeszło, przeminęło. Nie ma meblościanek, wazonów, palm i słomianek. Ikea je tera.

- Pani Basiu – pyta. – A co się najlepiej obecnie sprzedaje?

- Najwięcej klientów mamy latem – mówi Pani Basia. – Zagraniczni turyści szukają pamiątek. Sporo też kupują ludzie, którzy stąd wyjechali. Na prezent dla bossa. Lub sobie na pamiątkę.

No tak. To już tylko pamiątki. Ze świata, co właśnie znika. Zamiast drewnianych fujarek i glinianego kogutka na wodę dzieci wolą ajfony. Jakby się ktoś pokazał ze strzelbawką ze sznurkiem, został by chyba wyśmiany. Że dzban.

(Wojciech Koronkiewicz)

Pani Basia komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama