Polityka, Podlaskiem może stracić jednego senatora - zdjęcie, fotografia

Prawo i Sprawiedliwość po ostatnich wyborach zdołało utrzymać trzy mandaty do Senatu. Zdobyli je: Mariusz Gromko, Jacek Bogucki oraz Marek Komorowski. Tyle, że ten ostatni może mandat stracić. Do Sądu Najwyższego mają trafić protesty wyborcze, ponieważ jego wybór miał – zdaniem inicjatorów protestów – zostać dokonany niezgodnie z prawem.

Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Podlaskiego i jednocześnie szef klubu radnych PiS w Sejmiku – Marek Komorowski – został kandydatem PiS na senatora po śmierci Kornela Morawieckiego. I właśnie o ten fakt się rozchodzi. Zdaniem części osób, Marek Komorowski w ogóle nie powinien być zgłoszony na kandydata do Senatu z powodu upływu ustawowego terminu, w jakim można było go zgłosić. Tak utrzymują między innymi wyborcy z tego okręgu, w którym startował polityk PiS, a wspierają ich w działaniach prawnicy z Fundacji Obywatelskiego Rozwoju. I zapowiadają złożenie protestów wyborczych do Sądu Najwyższego.

Na tę sytuację zwracała wcześniej uwagę część polityków Platformy Obywatelskiej. Ale poprzestali jedynie na pisaniu na twitterze czy na Facebooku. Nie było podejmowanych żadnych więcej czynności w tej sprawie. A sprawa dotyczy procedur zgłaszania kandydatów na senatora w przypadku śmierci innego z kandydatów przed wyborami. Z taką sytuacją w województwie podlaskim mieliśmy do czynienia dwukrotnie. Kiedy zmarł w trakcie kampanii wyborczej Andrzej Chmielewski, kandydat Samoobrony na senatora w tym samym okręgu, w którym startował również Marek Komorowski po śmierci Kornela Morawieckiego.

Ale w przypadku śmierci Chmielewskiego było jeszcze wystarczająco dużo czasu na zgłoszenie innego kandydata przez jego komitet. W przypadku śmierci Kornela Morawieckiego pojawiły się wątpliwości, bo zgodnie z Kodeksem wyborczym, w przypadku śmierci kandydata przed wyborami, komitetowi wyborczemu przysługuje prawo wskazania jego następcy najpóźniej w 15 dniu przed dniem wyborów. W przypadku zgłoszenia Komorowskiego termin formalnie minął 28 września, czyli w sobotę. A jako, że był to dzień wolny od pracy, więc za dzień, w którym upływał termin zgłoszenia nowego kandydata przyjmuje się kolejny dzień pracujący, czyli poniedziałek 30 września. Tyle tylko, że 28 września Kornel Morawiecki jeszcze żył i oficjalnie był kandydatem PiS na senatora. Zmarł dwa dni później, czyli 13 dni przed dniem głosowania. I właśnie ten argument wyciągają osoby, które chcą unieważnienia wyboru Marka Komorowskiego do izby wyższej polskiego Parlamentu.

Politycy PiS, którzy ostatniego dnia września informowali za pośrednictwem mediów o wystawieniu Marka Komorowskiego do Senatu w okręgu nr 59 po śmierci Kornela Morawieckiego, tłumaczyli także i tę sytuację z terminami. Wyjaśniali również zawiłości prawne. Są spokojni, że procedury zgłaszania kandydata odbyły się zgodnie z prawem. Ale jeśli protesty wyborcze zostaną złożone, to już sąd będzie ustalał, kto w tej sprawie miał rację.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: wrotapodlasia.pl)

PiS w Podlaskiem może stracić jednego senatora? komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama