Po dwóch wygranych przyszła porażka

Sport, dwóch wygranych przyszła porażka - zdjęcie, fotografia

Po dwóch zwycięstwach z rzędu tenisiści Dojlid Białystok przegrali na wyjeździe z Dartom Bogorią Grodzisk Mazowiecki 0:3. Spotkanie z aktualnym mistrzem kraju zakończyło również znakomitą passę ośmiu kolejnych wygranych Yongyin Li.

Rewelacyjny w tym sezonie Chińczyk przed niedzielą wyprawą pozostawał niepokonany i po pięciu seriach gier był liderem indywidualnego rankingu Lotto Superligi. Kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa 20-latek wreszcie jednak znalazł swojego pogromcę. Okazał się nim Czech - Pavel Sirucek, który pokonał Yongyin Li po czterosetowym boju 3:1.

- Każda seria kiedyś się kończy. Nie mogę mieć pretensji do Lio, podobnie jak do Wandżiego i Przemka Walaszka. Wszyscy zaprezentowali się z dobrej strony, ale Bogoria ma w kadrze bardzo dobrych i doświadczonych zawodników. Mimo że wracamy do Białegostoku bez punktów, to absolutnie nie mamy prawa się wstydzić - mówi menadżer Dojlid, Piotr Anchim.

Potyczka Yongyin Li przedzieliła występy wspomnianych Wang Zeng Yi i Przemysława Walaszka. Jako pierwszy przy stole zameldował się grający trener Dojlid, który zmierzył się Panagiotisem Gionisem. Od początku Wandżi dzielnie radził sobie z czołowym zawodnikiem mistrzów Polski. Wprawdzie przegrał pierwszego seta 9:11, ale w kolejnej partii doprowadził do wyrównania, oddając rywalowi tylko cztery punkty. To wyraźnie podrażniło ambicje Greka, który trzeciej i czwartej odsłonie zwyciężył odpowiednio do 6 i 3.

- Wandżi grał dobrze, miał odpowiednią taktykę i co najważniejsze ją realizował. W potyczkach z tak silnym przeciwnikiem potrzeba jednak nieszablonowych zagrać, czegoś ekstra i tego trochę zabrakło. Przegrał w dobrym stylu - opowiada Anchim.

To samo można powiedzieć o Walaszku, który musiał stawić czoła Markowi Badowskiemu. Potyczka zakończyła się zwycięstwem zawodnika gospodarzy 3:1.

- Przemek ugrał seta, a mógł nawet powalczyć o coś więcej. Zagrał naprawdę nieźle - kontynuuje menadżer białostockiego klubu.

Dojlidy po tej porażce z spadły na szóste miejsce w tabeli. Kolejny mecz białostoczanie rozegrają 8 listopada, kiedy podejmą aktualnego lidera rozgrywek - Dekorglass Działdowo. 

Dartom Bogoria Grodzisk Mazowiecki - Dojlidy Białystok 3:0.

Panagiotis Gionis - Wang Zeng Yi 3:1 (11:9, 4:11, 11:6, 11:3);

Pavel Sirucek - Yongyin Li 3:1 (11:6, 10:12, 13:11, 11:6);

Marek Badowski - Przemysław Walaszek 3:1 (11:1, 14:16, 11:9, 11:7).

(Źródło i foto: UKS Dojlidy/ oprac. Cezarion)

Po dwóch wygranych przyszła porażka komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama