Wiadomości, zakończenia budowy Krywlanach wciąż lotów - zdjęcie, fotografia

Nie wiadomo kiedy lotnisko będzie mogło działać w taki sposób, aby spełniało swoją rolę. Nie wiadomo też ile Lasu Solnickiego trzeba wyciąć, żeby w ogóle myśleć o lotnisku zgodnie z jego przeznaczeniem. Nie wiadomo, gdzie i za ile będzie można latać, gdy lotnisko zacznie działać. Wiadomo tylko w zasadzie jedno – jest zainteresowanych dwóch przewoźników, którzy sami jeszcze nie wiedzą, czy zaoferują jakiekolwiek połączenia lotnicze. To stan po roku od zakończenia budowy pasa startowego.

Jak wiadomo, Białystok od roku ma już pas startowy zbudowany z pieniędzy podatników – mieszkańców Białegostoku i województwa podlaskiego. I jak wiadomo, do chwili obecnej nie wyleciał i nie wylądował na tym pasie żaden samolot rejsowy. Korzystają z niego w zasadzie wyłącznie członkowie Aeroklubu, którzy korzystali z infrastruktury, jaka była tam poprzednio. Dla mieszkańców stolicy Podlasia, którzy sami nie są pilotami, podróże lotnicze są wciąż niedostępne.

Jeszcze przed rozpoczęciem inwestycji na Krywlanach było wiele wątpliwości co do zasadności jej realizacji jako takiej. Wiele osób zwracało uwagę, że pas startowy nie poprawi dostępności komunikacyjnej Białegostoku drogą powietrzną. Choć byli również i tacy, którzy optymistycznie zakładali, że stolica województwa podlaskiego przestanie być wykluczona lotniczo. Jeszcze niespełna cztery lata temu urzędnicy z białostockiego magistratu informowali, że pierwszy samolot z Krywlan odleci w 2018 roku. Z tym, że inwestycja opóźniła się w czasie. Ale przecież mamy końcówkę 2019 roku i nadal nic nie lata i nie ląduje. Stąd o lotnisko na Krywlanach i jego możliwości użytkowe pytał niedawno radny Prawa i Sprawiedliwości Henryk Dębowski.

Ponad rok od zakończenia prac budowlanych pas startowy w dalszym ciągu nie jest używany do celów, do jakich został zbudowany, co wielu mieszkańców naszego miasta może odebrać jako klasyczny przykład niegospodarności i marnotrawstwa publicznych pieniędzy. W związku z dużym opóźnieniem i brakiem jakiegokolwiek – nawet przybliżonego – terminu oddania do użytkowania pasa startowego zwracam się do Pana Prezydenta z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

1. Kiedy planowane jest uruchomienie regularnych połączeń pasażerskich i cargo z lotniska Białystok Krywlany?

2. Na jakim etapie znajduje się obecnie proces certyfikacji pasa startowego?” – czytamy w interpelacji radnego Henryka Dębowskiego.

Radny zadał jeszcze o wiele więcej pytań, ale już te dwa są w zasadzie kluczowe. Bo z odpowiedzi na nie mieszkańcy Białegostoku powinni dowiedzieć się kiedy będą mogli wylecieć i przylecieć samolotem do swojego miasta. Jednak niespodzianki nie ma i nie wiadomo kiedy będzie. Bo odpowiedzi prezydent udzielił co prawda, ale nadal wiadomo tyle, co w tej chwili – czyli nic. Nie można ustalić, kiedy tak naprawdę przyleci lub odleci jakikolwiek samolot rejsowy. Nawet przybliżony termin certyfikacji lotniska nie jest znany w żadnym zaokrągleniu – choćby do któregoś roku. Dlaczego? Pierwszą przeszkodą okazała się być zmiana przepisów, która z zarządcy Lotniska Krywlany, jakim jest spółka Aeropartner, zdjęła obowiązek wystąpienia z wnioskiem o usunięcie przeszkód lotniczych i przerzuciła go – w przypadku Białegostoku – na prezydenta miasta, który pełni funkcję starosty. Było to w kwietniu tego roku.

Wydanie decyzji przez starostę odnośnie usunięcia musi zostać poprzedzone opracowaniem szczegółowej dokumentacji geodezyjnej wynikającej z wymogu art. 82 ust. 5 ustawy Prawo lotnicze (j. t. Dz. U. z 2019 poz. 1580 ze zm.), co znacznie wpływa na wydłużenie procesu usunięcia przeszkód. Usunięcie przeszkód ma bezpośredni i kluczowy wpływ na proces certyfikacji lotniska” – czytamy w odpowiedzi na interpelację radnego Dębowskiego, którą z upoważnienia prezydenta Truskolaskiego przekazał sekretarz Krzysztof Karpieszuk.

Warto przypomnieć, że prezydent niejako chciał uniknąć odpowiedzialności za decyzję w sprawie wycinki drzew. Chodzić może bowiem nawet o 80 hektarów Lasu Solnickiego. I zamiast zająć się tym tematem, poszedł do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, aby SKO wskazało inny podmiot, który taką decyzję podejmie i wyda. Miasto tłumaczyło wówczas ustami rzeczniczki, iż chodziło o to, aby prezydent nie był „sędzią” w sprawie własnej inwestycji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze jednak było zdania, że przepisy ustawy w tym zakresie są precyzyjne i to Prezydent Miasta Białegostoku, który pełni funkcję starosty w miejscu realizacji inwestycji, musi taką decyzję podjąć. I co? I to, że tej decyzji nie ma do dziś.

Wydawało się, że skoro decyzji nie ma, to zostanie szybko podjęta. Bo skoro Miasto Białystok podjęło się realizacji pasa startowego na Krywlanach, to musiało wcześniej mieć jakieś, jakiekolwiek dane odnośnie usuwania przeszkód lotniczych. Musiało też mieć jakiekolwiek informacje o zasadności takiej inwestycji, jej rozmiarach, możliwości – choćby potencjalnej – jego rozbudowy. To się jednak tylko wydawało, bo z odpowiedzi na interpelację radnego Henryka Dębowskiego wynika, że raczej nic nie ma, albo jest bardzo niewiele. I żeby mówić o oddaniu lotniska do użytku, jakiego oczekują mieszkańcy, upłynie jeszcze wiele wody w rzece Białej.

W związku z decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego, że organem właściwym do wydania decyzji w sprawie wycinki Lasu Solnickiego jest Prezydent Białegostoku, zwracam się z pytaniem, na jakim etapie znajduje się obecnie proces wydawania decyzji w ww. sprawie, w jakim terminie taka decyzja zostanie wydana, jaka powierzchnia lasu jest ostatecznie planowana do wycinki oraz jaki byłby orientacyjny koszt wycinki?” – pytał w interpelacji radny Henryk Dębowski.

Odpowiadając na pytanie jaka powierzchnia lasu jest ostatecznie planowana do wycinki, informuję, iż bez dokumentacji geodezyjnej określającej wysokości nad poziomem morza i współrzędne przeszkód, mapy poglądowej obejmujące obszar objęty wnioskiem oraz pełnej dokumentacji rejestracyjnej lotniska Białystok – Krywlany (EPBK), na chwilę obecną nie ma możliwości udzielenia szczegółowej odpowiedzi odnośnie powierzchni drzew lub krzewów do usunięcia oraz orientacyjnych kosztów wycinki” – odpowiedział sekretarz miasta Krzysztof Karpieszuk.

Szczególnie ten wątek zostawiamy czytelnikom do przemyślenia. Bo jak to się stało, że w kontekście budowy lotniska przez Miasto Białystok wszystko odbyło się bez rozpoznania obszaru, który ulegnie zmianom środowiskowym i urbanistycznym w związku z tak dużą inwestycją? Dlaczego nic nie zbadano, ani nie wyliczono odpowiednio wcześniej? Wydaje się, że jest to rzecz zupełnie niepojęta. A jednak.

W zasadzie jedyną pozytywną informacją, która zawarta jest w odpowiedzi dla radnego Dębowskiego jest to, że po blisko pięciu latach rozmów prowadzonych przez władze Białegostoku, zainteresowanych jest dwóch przewoźników, którzy mogliby świadczyć loty rejsowe z lotniska Krywlany. Jakie i gdzie? Wciąż nie wiadomo. Tak samo jak nie jest wiadomo, czy ci przewoźnicy będą zainteresowani, kiedy lotnisko tu w końcu powstanie. Ale pytanie wciąż zasadnicze brzmi – kiedy i czy to lotnisko w ogóle powstanie w obliczu faktów opisanych powyżej?

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Po roku od zakończenia budowy pasa na Krywlanach wciąż nie ma lotów komentarze opinie

  • gość 2019-10-17 10:22:13

    Ja tam jestem przekonany że Truskolaski czeka na najświeższą ofertę floty pionowego startu i lądowania, co zapobiegnie wycinaniu Lasu Solnickiego a i splendoru dostarczy nam, Białostocczanom jacy to my jesteśmy nowocześni... przepietraszam - koalicyjni...

  • gość 2019-10-17 12:35:43

    Jakie lotnisko ?Jest tylko "pasek startowy".Truskolaski chciał lotnisko to je ma.Gdy były wybory na prezydenta miasta na banerach wyborczych , Truskolaski zapraszał mieszkańców do " portu lotniczego Białystok ".Takie banery wisiały na ul.Hallera.

  • Gość - niezalogowany 2019-10-17 12:51:04

    Nie powstanie, bo mafia lobbystów Krywlan, odpowiedzialna za zablokowanie dużego lotniska w latach 2010-2011 wpadła we własne sidła i już tylko mataczy.

  • Gość - niezalogowany 2019-10-17 19:26:59

    Nie wiem w czym jest problem. Wyciąć krzaki i zrobić lotnisko. Białystok nie chce być już zacofany. Przypominam, że wydaliśmy już 45 ml zł na pas startowy.
    Natomiast Ci co protestują przeciw wycince lasu Solnickiego to głównie okoliczni mieszkańcy którym lotniskoto jest nie na rękę.

  • gość 2019-10-17 22:25:32

    Ja protestuję przeciwko wycince LASU na potrzeby propagandy Truskolaskiego i wcale nie jestem okolicznym mieszkańcem tylko mieszkańcem Białegostoku który pamięta jak Białystok był zielonym miastem a teraz Truskolaski chce wycinać nawet LAS bo drzewa w centrum powycinał już dawno żeby było zajefajnie betonowo. Nie ma na to zgody mieszkańców Białegostoku i dobrze że Truskolaski się boi brać na siebie wycinkę lasu. Wszystko jest budowane w nas bez myślenia! Kiedy ludzie zmądrzeją i wybiorą uczciwą władzę?! Truskolaski niech lepiej zajmie się powietrzem w mieście bo przed nami sezon grzewczy! Czytam dzisiaj jak jego urzędnik mówi że trzeba sadzić drzewa bo to i super wygląda i poprawia stan powietrza! No super! To do roboty Truskolaski iść sadzić a nie wycinać!

  • gość 2019-10-17 22:30:55

    Ja protestuję przeciwko wycince LASU na potrzeby propagandy Truskolaskiego i wcale nie jestem okolicznym mieszkańcem tylko mieszkańcem Białegostoku który pamięta jak Białystok był zielonym miastem a teraz Truskolaski chce wycinać nawet LAS bo drzewa w centrum powycinał już dawno żeby było zajefajnie betonowo. Nie ma na to zgody mieszkańców Białegostoku i dobrze że Truskolaski się boi brać na siebie wycinkę lasu. Wszystko jest budowane w nas bez myślenia! Kiedy ludzie zmądrzeją i wybiorą uczciwą władzę?! Truskolaski niech lepiej zajmie się powietrzem w mieście bo przed nami sezon grzewczy! Czytam dzisiaj jak jego urzędnik mówi że trzeba sadzić drzewa bo to i super wygląda i poprawia stan powietrza! No super! To do roboty Truskolaski iść sadzić a nie wycinać!

  • gość 2019-10-18 08:34:41

    Nikt nie twierdzi, że Białystok ma być betonowy. W mieście jest mnóstwo terenów do zalesienia - zadrzewienia tylko nie trzeba ich przekształcać na tereny budowlane. Las Solnicki od dawna był zaniedbywany i jest samosiejką a temat wykonania obniżenia lasu dla BEZPIECZEŃSTWA operacji lotniczych nie jest nowością bo wcześniej Główny Inspektorat Lotnictwa Cywilnego a obecnie Urząd Lotnictwa Cywilnego zwracał już uwagę na to i każdy ma to w "D".
    Nie jest prawdą, że wycięcie lasu spowoduje tam pustynię bo można w te miejsce posadzić : rośliny niskopienne - niskie krzewy, wrzosy, uprawę choinek itp itd. trzeba to tylko regulować a więc dbać o to. Tylko trzeba pomyśleć jak pogodzić interes lotniska a zarazem jak zachować proporcje terenów zielonych i lokować je w nowych miejscach (np. zadrzewianie miasta). Stan przyrody jest taki , że więcej unikalnych gatunków roślinności można spotkać wzdłuż rzeki Białki, ale tam zbliżają się inwestycje budowlane - jakie to popatrzcie sami.
    Pamiętajcie, że w Suwałkach jest podobne lotnisko o takich samych parametrach co na Krywlanach. Wyścig o inwestorów i operatorów lotniczych już się zaczął - cichy, powolny, a czas płynie. O innych aspektach zasadności takich lotnisk jak EPBK i EPSU w kontekście geopolityki strategii, przesmykach Suwalskich i zwykłych działaniach konkurencji w lotnictwie ogólnym GA, inwestycjach na Białorusi itp itd. szkoda się rozpisywać bo to nie miejsce na to (część wypowiadających się na tym forum jest po prostu za cienka, żeby nie urazić i tępa) .


  • gość 2019-10-18 08:36:58

    Nikt nie twierdzi, że Białystok ma być betonowy. W mieście jest mnóstwo terenów do zalesienia - zadrzewienia tylko nie trzeba ich przekształcać na tereny budowlane. Las Solnicki od dawna był zaniedbywany i jest samosiejką a temat wykonania obniżenia lasu dla BEZPIECZEŃSTWA operacji lotniczych nie jest nowością bo wcześniej Główny Inspektorat Lotnictwa Cywilnego a obecnie Urząd Lotnictwa Cywilnego zwracał już uwagę na to i każdy ma to w "D".
    Nie jest prawdą, że wycięcie lasu spowoduje tam pustynię bo można w te miejsce posadzić : rośliny niskopienne - niskie krzewy, wrzosy, uprawę choinek itp itd. trzeba to tylko regulować a więc dbać o to. Tylko trzeba pomyśleć jak pogodzić interes lotniska a zarazem jak zachować proporcje terenów zielonych i lokować je w nowych miejscach (np. zadrzewianie miasta). Stan przyrody jest taki , że więcej unikalnych gatunków roślinności można spotkać wzdłuż rzeki Białki, ale tam zbliżają się inwestycje budowlane - jakie to popatrzcie sami.
    Pamiętajcie, że w Suwałkach jest podobne lotnisko o takich samych parametrach co na Krywlanach. Wyścig o inwestorów i operatorów lotniczych już się zaczął - cichy, powolny, a czas płynie. O innych aspektach zasadności takich lotnisk jak EPBK i EPSU w kontekście geopolityki strategii, przesmykach Suwalskich i zwykłych działaniach konkurencji w lotnictwie ogólnym GA, inwestycjach na Białorusi itp itd. szkoda się rozpisywać bo to nie miejsce na to (część wypowiadających się na tym forum jest po prostu za cienka, żeby nie urazić i tępa) .


  • gość 2019-10-18 23:37:09

    Doprawdy specjalistów ci u nas nie brakuje . Panie przedmówco lotnisko w Grodnie na Białorusi oddalone od centrum miasta o 20 km , lotnisko w Białymstoku oddalone od centrum miasta 5 km . Trzeba mieć na prawdę swój cel i interes aby promować to nieporozumienie i zmarnowane pieniądze. A wyzywanie od cieniasów i tępaków świadczy tylko o zarozomiałości i braku pańskiej wyobraźni. Bo zmarnować tak atrakcyjne tereny w centrum miasta na lotnisko to jest szczyt głupoty i ekonomiczne harakiri. O przyrodzie nie wspominam bo nie mam z Panem o czym , hodowla choinek, wszystko tłumaczy. Brak słów.

  • gość 2019-10-19 07:17:22

    Grodno panie ma dwa lotniska te oddalone o 20 km na południowy wsch ód było zbudowane jeszcze za starych czasów i na potrzeby połączeń lotniczych modyfikowane od lat końca lat 90. Żeby nie to, że istniało nikogo nie było by stać na jego wybudowanie. Drugie lotnisko sportowe na razie jest w płn-zach części na granicy miasta.
    Cel swój i interes ma każdy Ja mam swój, jak i pan co zresztą powyżej napisano - opylić Krywlany dla deweloperów. Od lat 90 jak pojawiła się kwestia budowy lotniska w Białymstoku nikt, ani team SLD, PO czy PIS tego tematu nie ruszył racjonalnie. Nie stworzono ani planów rozwojowych + 30 / 50 Lat w przyszłość bo tak się planuje panie fachowiec. Zbudowanie od podstaw lotniska bez powiązanej infrastruktury drogowej/obwodnic itp i td wygeneruje koszty na które nie będzie kasy ani w budżecie miasta, województwa ani centralnych. Zresztą ukształtowanie terenu i przyrody pokazuje wyraźnie, że trzeba by było budować chyba pod Zambrowem albo koło wsi Żuki. Podtrzymuje swoje zdanie co do cieniarstwa na tym forum i tępoty w tym temacie. Pan też udowadnia, że jest tylko dyskutantem bez żadnych kompetencji.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama