Wiadomości, szpitalach teraz Policja potwierdza jeszcze ofiar pogromie - zdjęcie, fotografia

Białystok miastem cudów. Innego wytłumaczenia wszak trudno szukać, po tym, o czym poinformowały najpierw szpitale, a obecnie jeszcze Policja. Po pogromie, o jakim informowały media, który miał się rozegrać na ulicach miasta w dniu 20 lipca, nie stwierdzono ani jednej ofiary. Nie stwierdziły ich białostockie szpitale, ani Policja.

Kiedy niemal cały świat obiegła informacja o pogromach na ulicach Białegostoku, wtedy kiedy to przechodził tu pierwszy marsz równości, świat milczał na temat innych zdarzeń. Zdarzeń w postaci jawnych cudów, jakie tu nastąpiły i to tego samego dnia, 20 lipca AD 2019. Wśród zwiezionych aktywistów mieli być ranni i nawet zabici, tymczasem trudno, a wręcz nie ma możliwości, znalezienia choćby jednej ofiary wśród tych rannych i zabitych. Zatem takie zdarzenie chyba można rozpatrywać w kategorii cudów. Ale w końcu Białystok jest przecież Miastem Miłosierdzia.

Kiedy informowaliśmy już ponad tydzień temu o braku poszkodowanych i rannych w tych rzekomych pogromach, część czytelników zwracała uwagę, że nie ma informacji z Policji, która przecież prowadzi tyle postępowań. Informacje o braku poszkodowanych podały bowiem białostockie szpitale, które w wypadku pobicia musiałyby poinformować Policję. Z tym, że jeszcze wcześniej również podawaliśmy informację o braku poszkodowanych o czym informowało biuro prasowe Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. Ale teraz jest na to dokument w postaci pisma z tej samej Komendy. O informację w tej sprawie występował poseł Marek Jakubiak.

Odpowiadając na pismo z dnia 29 lipca 2019 roku dot. ofiar przemocy w trakcie trwania (jak również bezpośrednio po nim) marszu środowisk LGBT pn. „Pierwszy Marsz Równości w Białymstoku”, który odbył się 20 lipca 2019 roku uprzejmie informuję, że na terenie m. Białystok do funkcjonariuszy Policji nie zgłosiła się jakakolwiek osoba z ranami czy uszkodzeniami ciała w trakcie marszu. Nie było też takich zgłoszeń bezpośrednio po zakończeniu marszu. W trakcie lub bezpośrednio po marszu jedna osoba zgłosiła przestępstwo z art. 158 § 1 kk w zw. z art. 57a § 1 kk oraz jedna osoba zgłosiła przestępstwo z art. 157 § 2 kk” – odpisał posłowi Jakubiakowi mł. insp. Jacek Kumpiałowski I zastępca Komendanta Wojewódzkiego Policji w Białymstoku.

Przywołane tu artykuły z kodeksu karnego dotyczą zatem występku o charakterze chuligańskim oraz lekkiego lub średniego uszczerbku na zdrowiu – co nie jest i nie można poczytywać jako zagrożenie życia lub zdrowia. Zatrzymywane przez Policję osoby, jak już informowaliśmy wcześniej, co prawda były karane mandatami, ale głównie za niestosowanie się do poleceń funkcjonariuszy lub za wulgaryzmy w przestrzeni publicznej. Żadna z tych osób natomiast na pewno nie brała udziału w żadnych pogromach.

Co się zatem w końcu wydarzyło w Białymstoku w czasie marszu równości i tuż po nim? W rzeczywistości nie stała się żadna straszna rzecz. Nie było żadnych pogromów, ani rannych, ani tym bardziej zabitych. Wszystko co się stało, to wulgaryzmy w przestrzeni publicznej i zanotowany jeden przypadek lekkiego lub średniego uszczerbku ciała, za które będzie tłumaczył się przed sądem zatrzymany w tej sprawie mieszkaniec… Moniek, a nie Białegostoku. Histeria wywołana okrzykami urosła jednak do rangi nie wiadomo jakiej. Oczekiwać można już chyba tylko tego, że media żądne sensacji, podadzą przynajmniej informacje na temat jawnych cudów, jakie miały miejsce w Białymstoku.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)

Po szpitalach teraz Policja potwierdza jeszcze brak ofiar w pogromie komentarze opinie

  • gość 2019-08-20 19:44:01

    Ciekawe jak ktoś napluje pani w twarz i obrzuci obelgami i być może delikatnie poszarpie za kieckę , to czy też nie będzie pani ofiarą , bo nie było krwi. Pozdrawiam i życzę spotkania z łysymi kibolami , niech ma pani odwagę i sprawdzi jak to jest , przecież to takie proste.

  • Gość - niezalogowany 2019-08-20 21:45:30

    Czyli oszalała z nienawiści faszystowska dzicz, miotająca kamienie, wulgaryzmy i najgorsze obelgi, także na schodach kościoła, to sympatyczni młodzi ludzie którym Marsz Równości nie przypadł do gustu. Tacy chrześcijanie... Nikogo nie zabili ani nawet nie zranili.. Super ! Czy Pani Redaktor wierzy w te wpisywane przez siebie brednie ? Czy Pani naprawdę nie wie jak rodzi się faszyzm ? Skąd wziął się Holocaust, Rwanda, Srebrenica... Nie , nie przesadzam. To zawsze zaczyna się od nienawiści, paranoi i szaleństwa. Właśnie to zawładnęło białostockimi ulicami 20 lipca !

  • Gość - niezalogowany 2019-08-21 07:34:43

    To już nawet nie ciche a jawne przyzwolenie na agresię i groźby karalne

  • Anna - niezalogowany 2019-08-21 12:01:01

    Pojecie pogromu obejmuje zabójstwa, gwałty, pobicia, zranienia, zniszczenia dobytku i rabunek, przy czym, aby to pojecie mogło zostać użyte, wszystkie wymienione zjawiska nie muszą zachodzić jednocześnie, wystarczy jedno. W przypadku marszu w Białymstoku doszło do: pobicia, zranienia, zniszczenia mienia, rabunku, i to nie jednej osoby a wielu. Na szczęście nie w takim stopniu, żeby konieczna była hospitalizacja. Sadzę, że inaczej by pani pisała, gdyby oberwała pani odpryskiem petardy i kamieniem w nogę (na szczęście tylko siniaki), o opluwaniu, haniebnych gestach i zniewagach słownych już nie wspominając.

  • gość 2019-08-21 15:44:48

    Naplucie komuś w twarz to nie to samo co pobicie lub zabicie a rzucanie butelkami i kamieniami to nie to samo co ukamienowanie lub spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. Społeczeństwo musi się jakoś bronić przed zarazą, w akcie swej bezsilności posunęli się do wulgaryzmów. Co mieli zrobić, malować kolorowymi kredkami po chodnikach? Nawet na FB nie można sobie pozwolić na słowa krytyki wobec LBGQTAĄĘ2x++

  • 21 - niezalogowany 2019-08-22 23:19:33

    Cały ten "artykuł", to jakby głupi pisał dla idiotów. Ale czego się spodziewać po autorce, która określa się mianem "carycy centrum zarządzania światem". Jak rozumieć następujące zdanie? cyt. "Wśród zwiezionych aktywistów mieli być ranni i nawet zabici, tymczasem trudno, a wręcz nie ma możliwości, znalezienia choćby jednej ofiary wśród tych rannych i zabitych."???
    W treści zamieszczonego dokumentu WKS 071.21.2019 czytamy "...do funkcjonariuszy Policji nie zgłosiła się jakakolwiek osoba z ranami czy uszkodzeniami ciała w trakcie marszu. Nie było też takich zgłoszeń bezpośrednio po zakończeniu marszu..." - oczywistym jest, że jeśli mam złamany palec to szukam pomocy u lekarza nie policjanta.
    W w/w piśmie jest za to mowa o zgłoszeniu przestępstwa z art.158 § 1 kk w zw. z art. 57a § 1 kk oraz przestepstwa z art. 157 § 2 kk” - czyli nie to, że nic się nie stało. Sama autorka stwierdza, że zatrzymywane przez policję osoby były karane mandatami, co akurat po analizie zarejestrowanych wydarzeń, świadczy raczej o pobłażliwości czyt. niskiej skuteczności funkcjonariuszy.
    Wręcz przerażają słowa podsumowania, że "...W rzeczywistości nie stała się żadna straszna rzecz. Nie było żadnych pogromów, ani rannych, ani tym bardziej zabitych."
    Ja jednak życzę wszystkim, również Pani Agnieszce, by wydarzył się cud i obojętnie, czy to będzie ktoś z Moniek, Białegostoku, Rzeszowa, Wielunia czy ...., to będzie traktował innych tak, jak sam chciałby być traktowany.

  • Gość - niezalogowany 2019-08-27 19:17:44

    Teczowi kiedy marsz w Dubaju ?

  • Gość - niezalogowany 2019-08-27 19:20:39

    Teczowi kiedy marsz w Dubaju?

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama