Gospodarka, Podlaskie praktyki chłonięte gąbkę Białorusi - zdjęcie, fotografia

Biznesmeni zza naszej wschodniej granicy chcą brać przykład i korzystać z wiedzy i doświadczenia Podlasian w rozwoju tamtejszych firm. To, co na Białorusi dopiero teraz raczkuje, w naszym regionie ząbkowało na początku XXI wieku. Mowa o kooperacji przedsiębiorstw działających w tych samych branżach. Białorusini dostrzegli, że jest to szansa na ich wzmocnienie i ekspansję. Już od roku teoretycy i praktycy z Białegostoku odwiedzają wschodnich partnerów, pokazując im dobre praktyki i wspierając w stawianiu pierwszych kroków. W rozmowie z naszą redakcja podkreślają, że są pozytywnie zaskoczeni szybkością i jakością wdrożeń.

W ramach projektu "Wdrażanie systemu klastrowego na Białorusi" realizowane są działania eksperckie przez stronę polską i białoruską. Projekt jest współfinansowany w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP. W październiku 2019 r. w Nowopołocku, Mohylewie i Kliczewie odbyły się seminaria, podczas których białoruskim partnerom przedstawiane były dobre praktyki i rzeczowe informacje, czego warto się wystrzegać przy budowaniu klastrów. Kolejne spotkania już w listopadzie -  w Homlu, Pińsku i Grodnie.

Bardzo nas cieszy, że możemy dzielić się swoim doświadczeniem z kolegami i koleżankami z Białorusi. Pokazujemy, jak nasze firmy otworzyły się na współpracę, jak udało się zbudować zaufanie, jakie czynniki decydowały o uruchomieniu finansowania publicznego, w szczególności środków UE, a co przyczyniło się do zaangażowania środków komercyjnych przedsiębiorstw. Wyjaśniamy, w jaki sposób rozumiemy innowacyjność i jaka droga poprzedzała nasze projekty flagowe, jak osiągnęliśmy obecny poziom internacjonalizacji i jakie plany mamy na przyszłość - opowiada Sebastian Rynkiewicz, prezes Klastra Obróbki Metali, który siedzibę ma w Białymstoku.

To już drugi rok realizacji projektu. Rynkiewicz przyznaje, że dla niego ogromnym zaskoczeniem jest tempo, w jakim białoruscy biznesmeni przyjmują wiedzę i wdrażają ją w praktykę. Zalecenia z ubiegłego roku są w wielu miejscach już wdrożone, a świadomość i rozumienie procesów klastrowych bardzo znacząco urosły zarówno w sektorze publicznym, nauce, jak i w firmach.

W tym roku otwartość na współpracę i zaufanie budzi szacunek - stwierdza Sebastian Rynkiewicz.

Z racji tego, że na Białorusi odpowiednie regulacje prawne pojawiły się w 2014 roku, naturalnym jest niższy poziom zaawansowania procesów klastrowych w porównaniu do Polski, gdzie proces zaczęto na początku XXI.

Imponuje tempo prac i pracowitość białoruskich partnerów. Sądzę, że doświadczenia polskie są bardzo wartościowe ze względu na proces transformacji gospodarczej, którą przeszliśmy. Oczywiście Białoruś wybierze swoją własną drogę, jednak widzę, że potrafią korzystać z dobrych praktyk, a także unikać błędów przez nas popełnianych. Jestem bardzo ciekawy, jak skorzystają z własnego potencjału. Początek uważam za bardzo obiecujący - mówi prezes KOM.

Chęć kontynuacji współpracy została potwierdzona podpisanym 10 października 2019 r. w Mohylewie porozumieniem. Istnieje tam dobrze rozwinięta branża metalowo - maszynowa. Ze strony białoruskiej sygnatariuszem porozumienia jest Wolna Strefa Ekonomiczna "Mohylew", z polskiej - Klaster Obróbki Metali, realizujący komplementarne działania w ramach prac internacjonalizacyjnych dla klastrów wspieranych z działania 2.3.3 Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój.

Koledzy z Białorusi z zainteresowaniem obserwują polski system wspierania klastrów i myślą o analogicznych instrumentach. Mam nadzieję, że w przyszłej perspektywie, dzięki wspólnym staraniom, uda uruchomić się wsparcie z programu współpracy Polska - Białoruś - Ukraina i kontynuować współpracę również w relacjach transgranicznych. Póki co, jestem bardzo zadowolony ze wsparcia MSZ i środków POIR - podkreśla Sebastian Rynkiewicz.

Październikowe seminaria na Białorusi pozytywnie ocenia Kamil Pendowski, dyrektor projektów rozwojowych w Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego.

Wizyta ta pokazała, że to co zrealizowaliśmy w ramach projektu w zeszłym roku, było bardzo potrzebne. W 2018 w wizytach studyjnych w Polsce, w seminariach regionalnych, spotkaniach z ekspertami na Białorusi udział wzięło ponad 1 300 osób zainteresowanych tworzeniem klastrów. Można śmiało powiedzieć, że nastąpiła zmiana na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze: w zakresie postrzegania klastrów, po drugie: w postrzeganiu możliwości czerpania z polskiej pomocy i polskiego doświadczenia - zauważa Pendowski.

Ekspert z PFRR tłumaczy, że na Białorusi klastry nie są już porównywane z holdingami. Przeprowadza się tam badania potencjału gospodarczego regionów, a klastry nazywane są kluczowymi elementami przyczyniającymi się do wzrostu gospodarczego.

Istotne jest to, że takie postrzeganie jest zarówno na poziomie przedsiębiorców, władzy regionalnej, Ministerstwa Gospodarki oraz organizacji otoczenia biznesu - mówi Kamil Pendowski.

Jego zdaniem dodatkowym pozytywnym sygnałem jest fakt, że nie jest to jedynie deklaracja, ale rzeczywistość. Jako przykład podaje zmianę w strukturze zarządzenia klastra w Nowopołocku i opracowanie przez uniwersytet strategii jego funkcjonowania zwiększającej efektywność podejmowanych działań, ukierunkowanych na wymierne efekty dla obecnych i potencjalnych członków.

(Piotr Walczak / Foto: PFRR)

Podlaskie praktyki chłonięte jak w gąbkę na Białorusi komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama