Wiadomości, Pomodlą zapalą znicze pomordowanych Lesie Bacieczkowskim - zdjęcie, fotografia

W najbliższy czwartek (30 sierpnia) o godz. 18.00 odbędzie się msza święta i zapalenie zniczy pod Pomnikiem Miejsca Masowych Straceń w Lesie Bacieczkowskim. 75 lat temu właśnie w tym lesie Niemcy wymordowali białostocką inteligencję: lekarzy, prawników, księży, nauczycieli, urzędników, studentów, uczniów i ich rodziny. To jeden z najbardziej krwawych epizodów niemieckiej okupacji Białegostoku w czasie II wojny światowej.

Niedawno przypominaliśmy o tej zbrodni, która została nieco zapomniana przez białostoczan. W 1943 roku niemieccy oprawcy rozstrzelali kilkuset przedstawicieli białostockiej inteligencji oraz ich rodziny. Pierwsze masowe egzekucje odbywały się w tym miejscu w 1941 roku - krótko po wkroczeniu wojsk niemieckich do Białegostoku. W sumie w latach 1941-44 w Lesie Bacieczkowskim leżącym dziś na granicy Starosielc i Leśnej Doliny i Bacieczek zamordowano ponad 2 tysiące Polaków. Mordy rozpoczęły się 15 lipca i trwały przez cały ten miesiąc oraz sierpień 1943 roku. Białostoczanie ginęli tam także w 1944 roku, ale największa liczba zamordowanych to letnie miesiąće 1943 roku. Wśród ofiar byli uczestnicy tajnych kompletów i żołnierze AK. Na liście proskrypcyjnej znalazły się całę rodziny aresztowanych w tym dzieci i niemowlęta, a do zaplanowanego mordu wybrano wyłącznie Polaków.

W czerwcu 1944 Komando 1005 wykorzystało więźniów żydowskich do zacierania śladów zbrodni. Chodziło o ukrycie liczby ofiar wobec nadciągającego frontu. Ekshumowane zwłoki były palone w dostrczonych blisko parowozach. Więźniowie - po zakończeniu całej operacji - również zostali rozstrzelani. 

Ciągle nieznana jest dokładna liczba zamordowanych ani ich lista imienna. Obecnie w Lesie Bacieczki, w miejscu straceń, znajduje się symboliczny pomnik – cmentarz ofiar faszyzmu. Pomnik odsłonięto w 1980 roku. 

Relacje ze zbrodni zebrane są w Instytucie Pamięci Narodowej, a przebieg egzekucji w Lesie Bacieczkowskim badał znany białostocki historyk profesor Adam Czesław Dobroński. 

Dotarcie do miejca, gdzie zamordowano Polaków jest obecnie trudne, bo tuż obok budowana jest Trasa Niepodległości. Aby dotrzeć do cmentarzyska trzeba dotrzeć do prawosławnego Cmentarza Świętej Eufrozyny, a potem powędrować gruntową drogą w kierunku Hotelu Leśnego. Około kilometra od cmentarza należy skręcić w kierunku Trasy Niedpodległości. Jak zapewniają władze miasta po zakończeniu inwestycji będzie zjazd prowadzący do symbolicznego cmentarzyska. 

Zbrodnia w Lesie Bacieczkowskim nie doczekała się dotąd dokładnego zbadania. Nie są znani jej sprawcy, ani dokładna lista ofiar. O miejscu kaźni pamiętają osiadli od dawna mieszkańcy Starosielc oraz nauczyciele miejscowych szkół. 

Organizatorem uroczystości jest parafia pw. św. Faustyny Kowalskiej oraz harcerze z tej parafii, a także Stowarzyszenie Pasjonatów Historii Ziemi Podlaskiej oraz Kolekcjonerów Militariów "Grupa Wschód". 

(Przemysław Sarosiek)

Pomodlą się i zapalą znicze. Msza za pomordowanych w Lesie Bacieczkowskim komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama