Wcale nie trzeba było dużych ulew, aby niektóre części Białegostoku znów znalazły się pod wodą. Mieszkańcy bloków z ulicy Szarych Szeregów mieli bardzo nieprzyjemny poranek, bo na dzień dobry musieli zmagać się z zalanymi garażami i samochodami.

Minionej nocy spadło trochę deszczu. Nie była to jakaś ulewa, ani nic z tych rzeczy. Nie było nawet komunikatu ostrzegającego przed niebezpiecznymi zjawiskami atmosferycznymi. Mimo to, część mieszkańców musiała kolejny raz zmagać się z zalaniem i podtopieniami. Tak było między innymi na ulicy Szarych Szeregów, co widać na nagraniu, jakie wylądowało na facebookowej grupie Kolizyjne Podlasie. Filmik i jak wyglądał poniedziałkowy poranek na Szarych Szeregów można zobaczyć także na naszej stronie internetowej.

- Więcej niech betonu prezydent wyleje, to będzie jeszcze lepiej. Tu nie było wcześniej aż takich problemów. Pojawiły się z budową Trasy Niepodległości. Strach pomyśleć co tu się będzie działo, kiedy naprawdę porządnie lunie – napisał w mailu do naszej redakcji jeden z mieszkańców bloku przy Szarych Szeregów.

Na grupie Kolizyjne Podlasie, gdzie wylądował filmik, jest także cała masa innych komentarzy, gdzie ludzie zwracają uwagę właśnie na budowę Trasy Niepodległości, ale także wycinkę zieleni oraz fakt zasypania kanalizacji deszczowej w trakcie budowy. Wskazują również, że nowa droga jest sucha, bo woda z niej spływa dalej, a gdzie – to właśnie widać na nagraniu.

Bo po co zostawić studzienki do odplywu jak można je zasypać” – napisał tam Kamil.

Za mało betonu w tym Białymstoku” – komentuje Magdalena.

A przeciez wcale.tak niempada mocno... betonujmy dalej gdzie sie da a kanalizacje z.lat 80 tych” – to słowa Michała.

Co w tym dziwnego? No musieli gdzies zrobić odpływ wody z ulicy. Wyliczyli, że wodę najlepiej przyjmie garaż podziemny” – dodał od siebie jeszcze Krzysztof.

Podczas opadów deszczu od kilku lat pod wodą znajdują się przede wszystkim miejsca, w których niedawno przebudowano ulice, albo jakaś ulica jest w trakcie budowy lub przebudowy. To widzą praktycznie wszyscy poza prezydentem i urzędnikami, którzy za każdym razem tłumaczyli zalania niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i tak dużymi opadami, że żadna kanalizacja nie mogłaby przyjąć takiej ilości wody opadowej. Ale jak wytłumaczą zalanie garaży na Szarych Szeregów, kiedy nie mieliśmy do czynienia z żadną ulewą, ale jedynie zwykłym deszczem?

Mieszkańcy już wcześniej zwracali uwagę, że budowa Trasy Niepodległości spowoduje kłopoty z odbiorem deszczówki. Widać to było bardzo wyraźnie na początku września tego roku, kiedy co prawda spadł ogromny deszcz, ale przez to w zasadzie Leśna Dolina oraz Starosielce były kompletnie odcięte od reszty miasta z powodu zalania i nie dało się tam dojechać z żadnego kierunku. Tak być zdecydowanie dalej nie powinno i nie może. A jeśli nadal władze Białegostoku z Tadeuszem Truskolaskim na czele będą tłumaczyć, że wszystko to wina pogody, a nie bezsensownie realizowanych inwestycji, to świadczyć to może wyłącznie o niekompetencji osób podejmujących ważne decyzje w mieście.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Reklama

Popadał deszcz w Białymstoku… komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama