Wakacje pożegnają się z nami upalną pogodą. Przed nami tydzień ze słońcem, spiekotą i jeśli wierzyć synoptykom – bez jednej kropli deszczu. Jak sobie poradzić w upały? Co jeść? Co pić? Żeby było trochę lżej? O tym rozmawialiśmy na mieście i tym dzielimy się z czytelnikami.

Choć wakacje mają się już ku końcowi, lato od nas jeszcze nie odchodzi. Bo co prawda, od następnego poniedziałku kończy się laba w szkołach, to przecież astronomiczne lato pozostanie z nami jeszcze przez prawie miesiąc. W tym czasie czekać nas będą kolejne gorące, wręcz upalne dni, choć już zdecydowanie chłodniejsze noce. Nadchodzący tydzień będzie prawdziwie letni, bo słupki rtęci pokażą nawet do 30 stopni ciepła, a słońce raczej za chmurami chować się nie będzie.

Taką aurę pomagają nam przetrwać chłodne kąpiele, prysznic, ale pomóc może także odpowiedni sposób odżywiania. Wiadomo przecież, że ciężkie posiłki nie są wskazane latem, tylko coś lekkiego, co nie obciąża żołądka. Podobnie jest z napojami. Im coś jest bardziej słodkie, tym bardziej chce się pić, a im bardziej chce się pić, tym więcej potu wydzielamy. Dlatego zapytaliśmy fachowców, co nam pomoże, albo co jest wskazane, kiedy z nieba leje się żar.

- Mamy mnóstwo możliwości, mnóstwo wyboru. Może zacznijmy od takich prostych rzeczy, mianowicie chłodników. Jeśli chodzi o chłodniki, mamy do wyboru chłodniki z papryki, z pomidorów, z botwinki, jest tego mnóstwo. To są takie dania, które powodują, że chętnie je jemy, najemy się i przy okazji będziemy orzeźwieni. Ale mamy też do wyboru sałatki – mówi Damian Tychoniuk z restauracji „Bistro Dobra Zmiana”.

Sałatki najlepiej jeść z odpowiednimi sosami, a tu już – według gustu, co kto lubi. Jednak w upalne dni lepiej unikać sosów czosnkowych i tym podobnych. Sprawdzą się na pewno sałatki ze świeżych warzyw z mięsem lub z rybami, np. z tuńczykiem lub z łososiem. Dobrym dodatkiem będą także regionalne sery, ale także owoce sezonowe do smaku. Choć sprawdzą się doskonale również owoce cytrusowe czy arbuz.

Co jest najlepszego do picia w upały? O tym mówi nasz rozmówca na nagraniu video dostępnym na górze strony. Zdradza także kilka innych ciekawostek kulinarnych, które sprawdzą się, kiedy pali słońce. Nam pozostaje wszystkim życzyć smacznego i oby czekające nas upały nie były nadto uciążliwe. Jeszcze dziś można skorzystać z ostatnich atrakcji tegorocznych wakacji – na przykład wybrać się na potańcówkę na świeżym powietrzu do Ogrodów Branickich. Warto pojechać również gdzieś nad wodę, albo w inne miejsca, gdzie można cieszyć się dobrą pogodą i większą dawką tlenu.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)

Przed nami upalny tydzień? Jak żyć? Co jeść? Co pić? komentarze opinie

  • gość 2019-08-25 12:48:08

    W upały jem lekko strawne potrawy, piję dużo mineralnej cisowianki i jakoś daję radę je przetrwać.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama