13°C rozproszone chmury

Przejazd przez tory miał być w końcu bezpieczny. Czy będzie?

Wiadomości, Przejazd przez miał końcu bezpieczny będzie - zdjęcie, fotografia

Bardzo niebezpieczny przejazd przez tory kolejowe ulicą Klepacką miał w końcu doczekać się remontu w tym roku. Przede wszystkim mieszkańcy Starosielc, czekali na niego jak na zbawienie. Nie wiadomo jednak czy w tym roku uda się go przebudować według założeń projektanta, bo to kolejna inwestycja w Białymstoku, którą magistrat źle oszacował. Właściwie, to nie doszacował.

Wąskim i krętym gardłem od wielu lat poruszają się przede wszystkim mieszkańcy osiedla Starosielce. Przez przejazd kolejowy, który nie jest chroniony szlabanem przechodzą dzieci, osoby starsze, a nawet niepełnosprawni na wózkach inwalidzkich. Zwyczajnie nie ma innego wyjścia, ani przejścia w tej okolicy. Oprócz pociągów, których w ciągu dnia jeździ tym szlakiem dość sporo, przejeżdża także wiele samochodów osobowych i dostawczych. To najkrótsza droga między innymi do siedziby Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, ale także i do bloków mieszkaniowych przy Klepackiej czy Barszczańskiej.

Mieszkańcy od wielu lat prosili urzędników i prezydenta o przebudowę przejazdu i całego tego szlaku komunikacyjnego. Wielokrotnie słyszeli, że już prawie, za chwilę, zaraz będą pieniądze. I tak mijały lata. Dopiero w ubiegłym roku otrzymali zapewnienie, że przebudowa będzie zrealizowana. Miała ona ścisły związek z budowaną właśnie Trasą Niepodległości, z którą jest obecnie sporo problemów. Na kolejne odcinki brakuje pieniędzy, a miasto zmienia koncepcję organizacji ruchu. Tak jest między innymi przy Jana Pawła, gdzie zamiast estakady pojawi się skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Przebudowana ulica Klepacka miała zresztą być ważnym odcinkiem, który przejmie ruch z Alei Niepodległości, połączy także bezpiecznie z ulicą Barszczańską, kiedy Trasą Niepodległości nieopodal będzie można jechać wprost z osiedla na osiedle.

- Ta inwestycja została przez nas zaplanowana jako odpowiedź na potrzeby mieszkańców. Białostoczanie wielokrotnie zgłaszali, że sąsiednie ulice – Nowosielska, Meksykańska, Niewodnicka – nie są przystosowane do tak dużego ruchu, jaki obecnie ma tam miejsce. Przebudowa Klepackiej rozwiąże ten problem. Ułatwi także przejazd autobusom – mówił jeszcze w listopadzie ubiegłego roku zastępca prezydenta Adam Poliński, odpowiedzialny za miejskie inwestycje.

Ulica miała rozwiązać takie problemy i być odpowiedzią na liczne prośby mieszkańców, ale może się okazać, że jeszcze jakiś czas nie będzie. Okazało się bowiem, że potencjalni wykonawcy robót, którzy zgłosili swoje oferty w przetargu, za wykonanie Klepackiej chcą o kilka, a nawet kilkanaście milionów więcej, niż urzędnicy zaplanowali na ten cel. Niedawno otwarto złożone oferty i wynika z nich, że najtańsza oferta przedstawiona przez potencjalnego wykonawcę opiewa na nieco ponad 2 miliony złotych więcej. Prezydent przeznaczył na przebudowę 38 milionów złotych, zaś najkorzystniejsza cenowo oferta wynosi 40 mln. 315 tys. 710 złotych.

W tej chwili o przyszłości tej inwestycji zadecydują prawdopodobnie rozmowy pomiędzy oferentami a Miastem Białystok. W Biuletynie Informacji Publicznej pojawiła się informacja o otwarciu ofert, cenach za wykonanie przebudowy ulicy Klepackiej, ale także zapis, który może świadczyć o tym, że skoro pieniędzy zaplanowanych w budżecie nie wystarczy, trzeba pewnie będzie siąść do stołu.

Zgodnie z art. 24 ust. 11 ustawy Pzp, Wykonawca w terminie 3 dni od dnia zamieszczenia niniejszej informacji przekazuje Zamawiającemu oświadczenie o przynależności lub braku przynależności do tej samej grupy kapitałowej wraz z wykonawcami, którzy złożyli oferty w postępowaniu, na lub wg załącznika nr 5 do SIWZ” – czytamy w informacji zamieszczonej w BIP naszego urzędu miejskiego.

Chodzi głównie o to, aby dowiedzieć się, czy w tym przypadku zasadnym jest wykluczenie wykonawców, którzy należąc do tej samej grupy kapitałowej, złożyli odrębne oferty. Wówczas dopiero będzie można ewentualnie podjąć negocjacje. Bo, jak wspomnieliśmy, najtańsza oferta przekracza o ponad 2 miliony złotych środki zarezerwowane na ten cel. Inne oferty są jeszcze droższe, zaś najdroższa wynosi ponad 49 milionów złotych i przekracza o ponad 11 milionów wykonanie potrzebnej mieszkańcom inwestycji drogowej.

Do tej pory magistrat pozostawał mniej lub bardziej, ale jednak głuchy na prośby mieszkańców. Odpisywał na pisma, że przejazd zostanie zmodernizowany, że trwają prace dokumentowe, albo inne czynności. Z tym, że nadal nic się nie zmieniało. W petycji mieszkańcy osiedla Starosielce prosili prezydenta Tadeusza Truskolaskiego o chodnik lub kładkę nad torami. Im to by wystarczyło w zupełności, skoro radzili sobie jakoś przez tyle lat. W odpowiedzi wiceprezydent Adam Poliński poinformował, że dokumentacja na przebudowę ul. Klepackiej była przygotowana w ramach przebudowy Trasy Niepodległości. Wkrótce prace miały ruszyć z kopyta.

Mieszkańcy nie prosili o wiele. Jednak w ostatnim czasie ruch w tym miejscu znacznie wzrósł, a jeszcze bardziej gęsto od pojazdów samochodowych zrobiło się, kiedy ruszyła budowa Trasy Niepodległości i część mieszkańców zaczęła przejeżdżać właśnie tędy do swoich domów. Dlatego część osób z uwagą śledziło przekładane trzykrotnie terminy przetargowe.

- Nie buduje się dróg tak, żeby utrudniać dojazd na kilka osiedli z każdej strony. W godzinach szczytu na tym przejeździe z jednej i drugiej strony jest masakra. Ale nie ma co się dziwić, jak inaczej się nie da. Wiele ludzi się wkurzy tak jak i ja, jeśli coś tym przejazdem w tym roku nie będzie zrobione – mówi naszej redakcji Kamil, mieszkaniec Barszczańskiej.

- Tam dalej domy pobudowali, wcześniej jest ośrodek pomocy, przenieśli do nas straż miejską, obok do Biedronki ludzie jeżdżą. To niby którędy indziej mają dojechać? Nawet nie dolecą, bo lotniska też nie ma. Niech tu będzie choć jeden więcej pas ruchu zbudowany i jakieś szlabany oraz chodnik. Nam wystarczy, naprawdę. Nie musi być nie wiadomo co. Jak skończą tam dalej tą autostradę budować (Trasa Niepodległości – dop. red.) wszystko pewnie wróci do normy. Ale przejazd normalny musi tu być – kwituje Mirosław, także mieszkaniec osiedla Starosielce, ale z Klepackiej.

Asfaltowe przedłużenie ulicy Klepackiej łączące bloki przy Barszczańskiej i willową część Starosielc z Zielonymi Wzgórzami i Aleją Niepodległości jest najkrótszą drogą do centrum miasta. Czy ta arteria zostanie przebudowana i czy znajdą się na nią dodatkowe miliony, będzie wiadomo niebawem. Na razie prezydent i urzędnicy muszą zastanowić się jak rozwiązać problem z brakującymi pieniędzmi.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)


Przejazd przez tory miał być w końcu bezpieczny. Czy będzie? komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl