Wiadomości, Przydałby przegląd drzew Białymstoku - zdjęcie, fotografia

To, że drzewa w Białymstoku są wycinane w sposób niemal nieopanowany, to jedno. Ale jest jeszcze drugie – są stare i chore drzewa, zwłaszcza w parkach i w Zwierzyńcu. I to one wymagają przeglądu. Zanim komuś stanie się krzywda.

Już w poprzednich latach straż pożarna musiała pomagać w usuwaniu starych i spróchniałych konarów. Jeden z nich ułamał się i spadł na parkową alejkę w Parku Planty. Konar był bardzo duży i gdyby ktoś w tym momencie przechodził w pobliżu, mogłoby dojść do tragedii. Strażacy musieli zająć się nie tylko tym połamanym konarem, który spadł na ziemię, ale jeszcze i dużymi gałęziami, które w każdej chwili mogły spaść na ludzi przechodzących ulicą Akademicką w Białymstoku.

- Przy kawiarni jedno drzewo się położyło. Całe szczęście nie na kawiarnię, ale mało brakowało. Tam jest ogródek na zewnątrz, także ze strachu pewnie usunięto to drzewo. Musiało niezłego stracha napędzić, bo aż podniosło korzenie – pisał do nas dwa lata temu jeden z czytelników, który był świadkiem ułamania się potężnego konara, który w ogóle wywrócił całe drzewo.

W kolejnych latach podobne sytuacje także się zdarzały. W czasie jesiennych wichur łamały się drzewa wzdłuż ulicy 11 Listopada, ale także i w Parku Planty, czy w Lesie Zwierzynieckim. Ostatnio znów taka sytuacja miała miejsce. Dokładnie w minioną niedzielę, 2 września, przed południem, w głównej alejce prowadzącej do Akcentu ZOO, oberwał się już kolejny duży konar. Było to w ciągu dnia, kiedy to miejsce odwiedzali ludzie. I też, gdyby spadł na człowieka, mogłoby dojść do tragedii.

- Zwrócił się do mnie zaniepokojony mieszkaniec, który był naocznym świadkiem tej sytuacji. W obawie o życie i zdrowie mieszkańców, którzy uwielbiają spacery w białostockim parku uważam, że należy przeprowadzić kontrolę drzewostanu i to we wszystkich białostockich parkach. Tu nie ma żartów, taka gałąź może zabić – przekazał naszej redakcji radny Henryk Dębowski, który zapowiedział również, że złoży do prezydenta interpelację w sprawie przeglądu drzewostanu.

W tym roku Białystok oszczędziły nawałnice, więc drzewa nie powinny być jakoś szczególnie uszkodzone. Ale skoro tak duże gałęzie spadają bez żadnego wiatru, dobrze by było, aby służby miejskie, odpowiedzialne za ochronę i pielęgnację zieleni, zajęły się sprawą kompleksowo. Przed nami jesienna szaruga oraz silne wiatry, które każdego roku powodują uszkodzenia drzew. Szczególnie tych starych i wyschniętych.

Ponad dwa lata temu z interpelacją do prezydenta wystąpił radny Konrad Zieleniecki, który chciał, aby przy wejściu do lasu pojawiły się tablice ostrzegające pieszych i rowerzystów o zagrożeniu w postaci upadających drzew i konarów. Oni przecież mogą być nieświadomi niebezpieczeństwa. Prezydent jednak odmówił ustawienia tablic informujących o potencjalnym zagrożeniu. Być może teraz zleci kontrolę drzew w parkach miejskich, zanim taka potężna gałąź spadnie na przechodnia lub rowerzystę.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: nadesłane przez czytelnika)

Przydałby się przegląd drzew w Białymstoku komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama