Wiadomości, Przyszły znakiem zastoju inwestycjach miejskich - zdjęcie, fotografia

Kolejny rok kalendarzowy może być znacznie uboższy jeśli chodzi o inwestycje w Białymstoku. Tak przynajmniej wynika z odpowiedzi prezydenta, który ustosunkował się do interpelacji radnego Henryka Dębowskiego. Powodem są trwające już teraz inwestycje, które będą kończone w 2020 roku i później. Ostatnio doszły jeszcze spekulacje prezydenta Białegostoku na temat mniejszych wpływów do przyszłorocznego budżetu miasta wynikających ze zmiany przepisów.

Ostatnie miesiące ubiegłego roku, jeszcze przed głosowaniem budżetu miejskiego, który w tej chwili jest realizowany, przyniósł odmowę prezydenta Białegostoku odnośnie inwestycji, o których realizację prosił w interpelacji radny Henryk Dębowski. Prezydent wówczas odpisał radnemu, że za późno zwrócił się z prośbą o realizację zadań wskazanych w tejże interpelacji. Z tego powodu, w tym roku, szef klubu radnych PiS w Radzie Miasta, odpowiednio wcześniej zadbał o wpisanie do przyszłorocznego budżetu kilku inwestycji, o jakie z kolei prosili go mieszkańcy. To między innymi utwardzenie dróg czy budowa chodników.

Nie są to jakieś duże, przeskalowane inwestycje, ale drobne, ułatwiające zwykłe funkcjonowanie. Radny Henryk Dębowski powtórzył w zasadzie to, o co prosił rok wcześniej i na co zgody prezydenta nie było. Nawet na wpisanie ich do projektu budżetu na bieżący rok w ramach autopoprawek. Jest bowiem to dozwolone przepisami prawa. Radny zatem wskazywał na między innymi takie inwestycje jak budowa nawierzchni niewielkiej uliczki Ciasnej na osiedlu Wygoda, budowa nawierzchni ul. Jachtowej na osiedlu Dojlidy, o którą mieszkańcy proszą bezskutecznie już od kilku lat, budowa chodnika dla pieszych wzdłuż ul. Piasta, czy odbudowa zdewastowanego przez urzędników z białostockiego magistratu parkingu przy ul. Wiklinowej 10.

Biorąc pod uwagę aktualny kalendarz prac nad projektem przyszłorocznego budżetu Miasta ponownie przesyłam Panu do przeanalizowania wnioski i apele białostoczan. Należy zauważyć, że realizacja powyższych inwestycji zdecydowanie poprawi komfort życia mieszkańców oraz całkowicie wpisuje się w Pana program wyborczy, w którym zwraca Pan szczególną uwagę na rozwój białostockich osiedli: „W tym celu w kolejnych pięciu latach położymy większy nacisk na rozwój i zmiany na białostockich osiedlach” http://www.tadeusztruskolaski.pl/#program” – napisał jeszcze w czerwcu tego roku w interpelacji do prezydenta Białegostoku radny Henryk Dębowski.

Nawiązując do interpelacji z dnia 4 czerwca 2019 r. w sprawie zapewnienia środków finansowych w budżecie miasta na rok 2020 w celu realizacji niezbędnych inwestycji informuję, iż przy tworzeniu projektu budżetu będą brane wszystkie propozycje mieszkańców, również te wskazane w Pana interpelacji. Niestety już teraz można stwierdzić, że wprowadzenie nowych zadań inwestycyjnych będzie bardzo trudne. Podyktowane jest to przede wszystkim ich ilością w obecnie obowiązującym budżecie miasta, który przewiduje ich realizację w latach przyszłych” – odpisał radnemu zastępca prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki.

O jakie inwestycje konkretnie chodzi można się tylko domyślać. To może być budowa Węzła Porosły, ale w tym przypadku Białystok otrzymał dofinansowanie z Unii Europejskiej. Podobnie jest z budową węzła intermodalnego, który w planowanym kształcie nie do końca zdaje się mieć sens, ale na którego budowę również są środki unijne. Jest jeszcze zaplanowany zakup nowych autobusów. Z odpowiedzi na interpelację, raczej można wnioskować niechęć do pomysłów, skoro jest ona zdawkowa i pozbawiona konkretnych przykładów.

Za nieco ponad miesiąc będą znane przynajmniej projekty inwestycyjne na przyszły rok, ponieważ do 30 września radni mogą składać swoje pomysły w zakresie potrzeb mieszkańców, z którymi mieszkańcy zwracają się do radnych. Te powinny znaleźć się przynajmniej w projekcie budżetu. Ale skoro wprowadzenie nowych i niewielkich zadań inwestycyjnych to problem, mieszkańcy raczej kolejny rok będą musieli uzbroić się w cierpliwość. Chyba, że prezydent zmieni zdanie i jednak wpisze do realizacji przynajmniej część zadań zgłoszonych w połowie roku przez radnego Dębowskiego.

Z pisma jakie dotarło do wiadomości wszystkich redakcji wynika jednak, że prezydent nie tylko nie zmieni zdania, ale go wręcz zaostrzy. Powodem ma być zmiana przepisów prawa, czyli wprowadzenie zerowego podatku PIT dla osób pracujących do 26 roku życia, zgodnie z którymi zmniejszą się wpływy podatkowe w samorządach. Tadeusz Truskolaski w swoim piśmie skierowanym do dyrektorów miejskich jednostek organizacyjnych i przekazanym do wszystkich redakcji snuje czarną wizję i twierdzi, że dochody podatkowe Białegostoku z powodu zerowego podatku PIT dla młodych ludzi, w przyszłym roku mogą się zmniejszyć nawet o 150 milionów złotych.

Wprowadzone przez rząd zmiany legislacyjne, dotyczące obniżenia stawki podatku dochodowego, w sposób bezpośredni wpłyną na finanse samorządów. Szacujemy obecnie, że wskutek działań rządowych dochody budżetu Miasta Białegostoku zmniejszą się w skali roku nawet o 150 milionów złotych. Nowa rzeczywistość wymusza zatem drastyczne kroki; inwestycje miejskie w nadchodzącym roku ograniczać się będą wyłącznie do tych zawczasu rozpoczętych i tych niezbędnych do funkcjonowania miasta” – czytamy w piśmie Tadeusza Truskolaskiego.

Jak ta kwota została wyliczona, nie bardzo wiadomo. Wiadomo natomiast, że kierowana przez tego samego Tadeusza Truskolaskiego Unia Metropolii Polskich też wyliczała, ile samorządy mogą stracić w przyszłym roku na zmianach podatkowych. I podawano, że najwięcej stracić ma miasto stołeczne Warszawa – 128 mln zł, Kraków – 36,2 mln, Wrocław – 29,9 mln zł, Poznań – 24,7 mln zł i Łódź – 24.1 mln zł. Zatem, jak widać, to miasta dużo większe od Białegostoku, ze znacznie większą ilością podatników mieszkających na ich terenie. Ale nie tylko – bo w każdym z tych miast średnie zarobki mieszkańców są znacznie wyższe niż w Białymstoku. Jakim cudem Warszawa ma stracić 128 mln złotych – i jednocześnie ma to być najwyższa strata – a Białystok 150 milionów? Przypominamy, że wyliczenia prowadziła Unia Metropolii Polskich kierowana przez Tadeusza Truskolaskiego, jako prezydenta Białegostoku.

Biorąc pod uwagę wcześniejszą odpowiedź zastępcy prezydenta na interpelację radnego Dębowskiego, kiedy jeszcze wyliczenia Unii Metropolii Polskich nie było, ale za to była wyraźna informacja, że inwestycji drobnych raczej nie ma co oczekiwać, można zakładać, że to kolejny atak histerii prezydenta Białegostoku względem polityków partii rządzącej oraz pokazanie społeczeństwu, jak jest osaczony i toczy nierówną walkę.

Jeśli wpływy podatkowe w Białymstoku miałyby się zmniejszyć, ale na poziomie znacznie większej i liczebniejszej w podatników Łodzi – w porównaniu do Białegostoku, to podpowiadamy pewne rozwiązanie prezydentowi Truskolaskiemu. Na przykład wystarczyłoby nie budować czegoś takiego jak pasek startowy na Krywlanach. Wówczas straty budżetowe można by było pokryć na dwa lata do przodu i jeszcze by wystarczyło na zielone przystanki.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Reklama

Przyszły rok pod znakiem zastoju w inwestycjach miejskich? komentarze opinie

  • gość 2019-08-19 10:04:47

    Pani redaktor, jak to było? Przyszli urzędnicy z łopatami i zdewastowali parking na wiklinowej 10? Służbowo? w godzinach pracy? Na prawdę?

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"