Punkty zapalne: spektakl, protest, rocznica, demonstracja, koncert. Dyskusja się zaognia

Wiadomości, Punkty zapalne spektakl protest rocznica demonstracja koncert Dyskusja zaognia - zdjęcie, fotografia
  • Teatr-Węgierki-II
  • fot. Emilia Siemakowicz
  • mw



Narodowcy będą wyjątkowo aktywni. Na 16 kwietnia zaplanowali pikietę przed Teatrem Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku. Nie podoba im się, że tego dnia odbędzie się tam premiera spektaklu "Białystok. Biała siła, czarna pamięć". Jedna z organizacji zorganizuje także ogólnopolski marsz na kilkaset osób, z okazji rocznicy jej powstania. Podobno nie ma to związku z przedstawieniem. Krążą pogłoski, iż odbędzie się koncert nacjonalistycznych zespołów rockowych. Działacze lewicowi są oburzeni.

Wszystkie bilety na premierę spektaklu, która będzie miała miejsce 16 kwietnia, zostały wyprzedane na długo przed tą datą. A to oznacza, że białostoczanie są żywo zainteresowani tym, co ma być grane na teatralnych deskach. Mimo iż nie wszystkim się to podoba.



Widowisko inspirowane reportażem Marcina Kąckiego "Białystok. Biała siła, czarna pamięć" odbije się jednak echem nie tylko z tego powodu. Na niczym spełzły próby zablokowania premiery, ale chciały to zrobić środowiska prawicowe. Radni Prawa i Sprawiedliwości wystosowali list do marszałka Jerzego Leszczyńskiego z prośbą o wstrzymanie realizacji spektaklu. Teatr Dramatyczny jest bowiem jednostką podległą urzędowi marszałkowskiemu. W odpowiedzi wicemarszałek województwa Maciej Żywno – odpowiedzialny m.in. za kulturę - podkreślił, że zarząd województwa nie ma możliwości wpływania na zmiany w repertuarze teatralnym. Swój sprzeciw wobec wystawienia sztuki wniosło także kilkanaście organizacji kościelnych. Na nic się to zdało.

Książka, na podstawie której powstało przedstawienie, od początku wzbudzała sporo kontrowersji. Oponenci wskazują, że pokazuje Białystok i jego mieszkańców ze złej, nieprawdziwej strony.

- Książka to luźna inspiracja. Do współpracy nad scenariuszem zaprosiłem Piotra Rowickiego, który stworzył autonomiczny scenariusz teatralny, mimo że, pojawiają się w nim wątki, o których pisał autor książki. Sam Kącki pomagał nam w pewnych sytuacjach, ale na spotkaniach mówił, że daje nam ten reportaż i możemy zrobić z nim co chcemy – mówi Piotr Ratajczak, reżyser spektaklu. - Naturalne jest to, że mieszkańcy Białegostoku będą odczytywali to jako historię ludzi stąd,  mimo że w spektaklu nie pada nazwa miasta. Równie dobrze moglibyśmy rozmawiać na temat patologii w Rzeszowie czy Warszawie, bo to co opisuje autor jest szerszym problemem. W spektaklu dzielimy się swoim niepokojem dotyczącym historii, która cały czas ciąży. Staje się ważna w życiu politycznym, nieustannie wykorzystywana do celów politycznych, a my się z tą historią jako poszczególne miasta, jako państwo nie do końca rozliczyliśmy. Z drugiej strony jest to poruszający obraz tkanki miejskiej. To wizja miasta, gdzie tkankę rządzącą stanowi pewna „grupa trzymająca władzę”. 

Z powodu zapowiadanych akcji protestacyjnych i manifestacji nad całym wydarzeniem mają czuwać funkcjonariusze policji. Młodzież Wszechpolska zapowiedziała pikietę na godzinę 15. Zgłaszając ją w urzędzie miejskim zadeklarowała obecność do 200 osób.

Szef podlaskich struktur tej organizacji i dyrektor biura poselskiego Adama Andruszkiewicza uważa, że książka i sztuka jawnie szkodzą Białemustokowi, szkalują miasto i jego mieszkańców, tworzą zły klimat i nieprawdziwy obraz miasta i tego, co się w nim dzieje.

- Ta radosna twórczość Marcina Kąckiego nie jest warta tego, żeby pokazywana była w teatrze. Gdyby autor zajął się pisaniem powieści fantasy, sprawdziłby się w tym dużo lepiej - sugeruje Marcin Zabłudowski (na zdj. z lewej; z prawej Wojciech Niedzielko, prezes MW Białystok).



Pikieta i happening odbędą się cztery godziny przed premierą, zaplanowaną na godz. 19. Organizatorzy przekonują, że chcą uniknąć argumentów, iż próbują zakłócić sztukę lub uniemożliwić dotarcie widzom do teatru.

Marcin Zabłudowski tłumaczy, że w książce Marcina Kąckiego prawda przeplata się z fikcją literacką. Zaburza to i prawdziwy obraz Białegostoku, i na siłę chce wykreować wizerunek miasta, w którym występuje problem z neonazistami. Podczas konferencji prasowej Młodzieży Wszechpolskiej jeden z dziennikarzy przypomniał, iż białostocka prokuratura postawiła zarzuty już 90 osobom, które działały w neonazistowskiej, zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się m.in. handlem narkotykami czy czerpaniem zysków z prostytucji. Czy zatem w Białymstoku nie ma problemu?

- Takie rzeczy jak narkotyki i prostytucja występują w każdym innym mieście - odpowiedział Zabłudowski.

Dziennikarz nie odpuszczał i podniósł kwestię, że w Białymstoku miłośnicy Adolfa Hitlera fotografują się ze swastykami.

Szef podlaskiej MW skwitował, iż widział fotografie krążące w internecie i są to stare zdjęcia, które co jakiś czas niektórzy dziennikarze lubią publikować, by odgrzewać takie smaczki.

- W Białymstoku nie ma problemu z neonazistami - zapewnił.

O odniesienie się do zarzutów wobec książki i przedstawienia "Białystok. Biała siła, czarna pamięć" poprosiliśmy drugą stronę. Seweryn Prokopiuk, jeden z podlaskich liderów lewicowej partii Razem, uważa, że trudno komentować jakiekolwiek zarzuty wobec przedstawienia teatralnego, którego jeszcze nikt nie widział.

- Reżyser przedstawienia zapowiada, że sztuka będzie luźno związana z książką Kąckiego, więc ciężko przed jej obejrzeniem wyciągać jakiekolwiek wnioski - twierdzi Prokopiuk.

Dodaje, że czytając książkę „Białystok. Biała siła. Czarna pamięć” odnosił wrażenie, że w pewnych momentach autor mógłby staranniej i skrupulatniej przedstawiać niektóre zdarzenia. Wytrąciłby wtedy wszystkie argumenty dzisiejszym krytykom.

- Jednak trudno nie zgodzić się z głównymi tezami książki Kąckiego. Wszyscy jesteśmy świadkami pojawiających się, co jakiś czas, informacji o atakach na cudzoziemców, wzrostu tendencji nacjonalistycznych i rasistowskich. Celne jest także, zauważone nie tylko przez Kąckiego, wypieranie się ważnej części historii naszego miasta, którą tworzyli członkowie społeczności żydowskiej. Książka „Białystok. Biała siła, czarna pamięć” to duża łyżka dziegciu, zakłócająca dobry nastrój włodarzy Białegostoku i wielu lokalnych „autorytetów”, którzy przez długi czas zachowywali się, jakby opisywane problemy społeczne nie istniały - tłumaczy Seweryn Prokopiuk.

Jego zdaniem jeżeli komuś nie podoba się przedstawienie, ma prawo protestować, jednakże w dobrym tonie byłoby je najpierw obejrzeć. Podnosi, że w Polsce krytykuje się filmy i sztuki teatralne bez zapoznania się z ich treścią.

- Książka Kąckiego mimo swoich wad w istotny sposób wpłynęła na oczyszczenie atmosfery w naszym mieście. Oskarżanie Kąckiego o tworzenie złego klimatu wokół Białegostoku, przez ludzi palących przed Teatrem Dramatycznym kukłę kanclerz Niemiec, pozostawię już bez komentarza. Samo przedstawienie skomentuję dopiero, kiedy je obejrzę. Nie mam takich zdolności antycypacji jak radni PiS-u czy działacze MW - mówi.

Białostocka anarchistka Adela Jurkowska podkreśla, iż chciałaby, żeby książka Marcina Kąckiego była tylko fikcją literacką. Utrzymuje, że jest w niej sporo prawdy o mieście i wcale niemałej grupie jego mieszkańców.

- Tak samo chciałabym, żeby w Białymstoku nie było problemu neonazizmu. Niestety, problem wzrastającej popularności idei faszystowskich dotyczy całej Polski, a Białegostoku najbardziej wyraźnie - dodaje Jurkowska i mocno atakuje: - Oficjalne organizacje „patriotyczne”, takie jak Młodzież Wszechpolska czy Obóz Narodowo - Radykalny to w rzeczywistości organizacje faszystowskie, które w oficjalnie publikowanych treściach balansują na granicy prawa. Jednak to, co prywatnie reprezentują sobą ich członkowie nie pozostawia żadnych wątpliwości – to często zwykli rasiści, ludzie siejący nienawiść i pogardę dla praw człowieka, lubujący się w dręczeniu wszystkich, którzy nie podzielają ich amoralnych poglądów.

Aktywistka wolnościowa odnosi się do ONR-u, ponieważ organizacja ta zapowiedziała na dziś ogólnopolski marsz, związany z obchodami 82. rocznicy powstania Obozu Narodowo - Radykalnego. Ma on ruszyć o godz. 16.30, spod katedry. Jak dowiedzieliśmy się w Biurze Komunikacji Społecznej UM w Białymstoku, zapowiedziano w nim uczestnictwo 800 osób. Oficjalnie nie ma on związku ze spektaklem w Teatrze Dramatycznym, ale początkowo na placu przed nim miał się zakończyć. Ostatecznie, po rozmowach z urzędnikami, demonstracja rozwiązana będzie przed pomnikiem Piłsudskiego.

- Władze Białegostoku pozwalają na promocję skrajnego nacjonalizmu na ulicach miasta. Pozwalają na gloryfikowanie „bohaterów”, którzy dokonywali czystek na nadal różnorodnej religijnie i etnicznie ludności Podlasia. Skąd zatem zdziwienie, że Białystok uważany jest za bastion neonazizmu? Najbardziej oburzające jest jednak zaangażowanie kościoła katolickiego, który wyraźnie opowiada się po ich stronie. Mimo apeli papieża Franciszka o serdeczne traktowanie imigrantów, w białostockiej katedrze odprawia się msze w intencji organizacji faszystowskich czy udziela terenów kościelnych dla antyimigranckich pikiet. Wzbudza to we mnie obrzydzenie - nie przebiera w słowach Adela Jurkowska.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że po marszu w Białymstoku ma odbyć się koncert. Zagrać miałaby m.in. grupa Nordica, uważana z propagowanie treści nacjonalistycznych. Działacze lewicowi idą dalej. Partia Razem mówi wprost o upowszechnianiu treści faszystowskich. Miejscem koncertu ma być klub Gwint. Nie jest to jednak informacja w stu procentach potwierdzona. Udało nam się jedynie ustalić, że klub wynajęty został przez osobę prywatną i odbyć ma się w nim prywatna impreza na ponad 200 osób. W piątek, 15 kwietnia, partia Razem wystosowała list otwarty do rektora Politechniki Białostockiej o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Zaapelowano o niedopuszczenie do tego wydarzenia.

(Piotr Walczak / Foto: Piotr Walczak, Emilia Siemakowicz, BI-Foto)

Reklama

Punkty zapalne: spektakl, protest, rocznica, demonstracja, koncert. Dyskusja się zaognia komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama