Radni dokonali samokrytyki. Czyli trele morele… Chcę referendum w niedzielę

Felietony, Radni dokonali samokrytyki Czyli trele morele… Chcę referendum niedzielę - zdjęcie, fotografia

Od rana w poniedziałek większość dziennikarzy czekała na punkt w porządku obrad Rady Miasta dotyczący obniżki diet dla radnych. Na dodatek taki pomysł mieli sami radni – z Komitetu Truskolaskiego i Platformy Obywatelskiej. Byłam bardzo ciekawa jakie argumenty podadzą i jak sami ocenią własną pracę. I tu… niespodzianek żadnych nie było. Radni najwięcej czasu poświęcili kolejny raz prezydentowi, a praca własna… mały istotny szczegół. Czyli w zasadzie tak, jak jest od początku tej kadencji. Pytam, zatem: Drodzy państwo radni wszystkich klubów, nie lepiej się rozwiązać i dać sobie spokój z czymś z czym i tak sobie nie radzicie?

Moje słowa nie są ani na wyrost, ani przesadą. Śledzę pilnie wszystkie posiedzenia, wiele komisji i stąd mam ogląd sytuacji, który doprowadził mnie tylko do jednego wniosku. Radni powinni podjąć, i to jak najszybciej, uchwałę o referendum w sprawie nie odwołania prezydenta, ale siebie samych. Moim zdaniem są tam prawie zupełnie zbędni i swoją pracą tylko niewielu z nich może pokazać mieszkańcom, że coś tam jednak od nich zależy. Papierkiem lakmusowym jest choćby to, że nawet nie potrafili podjąć decyzji o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania prezydenta. Niezależnie od tego, jaki byłby wynik referendum, to skoro powiedziało się „A” i nie udzieliło absolutorium, kolejnym krokiem powinna być uchwała o referendum – i to wówczas byłoby „B”. Ale nawet w takiej sytuacji, gdy za nimi staje jeszcze niezależna instytucja jaką jest Regionalna Izba Obrachunkowa, harcerzyki w krótkich spodenkach dalej bawią się w piaskownicy, a prezydent robi, co mu się żywnie podoba.

Nawet podczas ostatniego posiedzenia Rady Miasta, kiedy były głosowane plany zagospodarowania przestrzennego, radni kompletnie nie stanęli na wysokości zadania. Gdybym ja była prezydentem miasta, teraz nie wykonywałabym żadnej uchwały radnych. Kompletnie, ani jednej. Nawet pół. Było to widać przy głosowaniu nad planem dla Jaroszówki, ale i dla osiedla Przydworcowe. W pierwszym przypadku były już uchwałą przyjęte uwagi do planu, których prezydent nie naniósł na plan. I co zrobili radni? Przegłosowali inne. Te, które chciał prezydent. A to, że wcześniej i to jeszcze sami przyjęli zupełnie inne uwagi, było już nieważne. W drugim przypadku prezydent najpierw sprzedał miejskie grunty usługowe deweloperowi, a teraz przedłożył radnym pod głosowania plany na mieszkaniówkę i radni też to przyklepali. A co tam! Deweloper nie wychodząc nawet ze swojego biura dzięki tylko podniesieniu rąk, zarobił na wartości gruntów. Ile? Tyle, ile wyciągnie z mieszkań. Ja mam nadzieję, że następnym razem, jak sobie kupię jakieś grunty pod usługi, albo zieleń, to radni mi też dadzą tak zarobić. W ciągu kilku chwil można jednak w Białymstoku zostać bardzo bogatym człowiekiem, nie pracując nawet przez jedną godzinę. Skoro radni byli tak usłużni wobec jednego przedsiębiorcy, może będą i wobec drugiego. Bo co? Jestem gorsza? Nie wydaje mi się.

Ogólnie to na miejscu prezydenta przygotowałabym teraz na kolejny rok swój projekt uchwały budżetowej i go realizowała. Niezależnie od tego, co zdecyduje Rada Miasta, która jest od uchwalania budżetu i sprawdzania, czy prezydent go dobrze wypełnia. Ta Rada i tak znów pewnie absolutorium nie udzieli i co najwyżej skończy się na pokrzykiwaniach z mównicy, jak to prezydent źle pracuje i nie bywa na sesjach, ani komisjach. I to właściwie tyle. Efekt dla mieszkańców? Zupełnie zerowy. Nie było reakcji na niewykonanie jednej uchwały, nie będzie na inne. Tak samo, jak nikt się nawet nie zająknął w temacie sprzedaży naszych zabytków, należących przecież do wszystkich mieszkańców. Prezydent sprzedaje komu chce, za ile chce, nikogo o nic nie pyta. A radni? Podnoszą tylko ręce przyklepując takie działania. Tylko wczoraj pisałam o kamienicy z Dąbrowskiego 14. Mamy teraz cały teatrzyk z pałacykiem Lubomirskich. I co? Ktoś coś zrobił? Ktoś gdzieś podjął właściwe kroki? A gdzie tam! Wszystko gra! Tylko kilka słów padło z mównicy i tyle.

Radni mieli rację, że chcieli sobie obniżyć diety. Ja wręcz uważam, że za taką pracę, powinni jeszcze dopłacać do tego, co robią. Skoro nie potrafią skontrolować działań prezydenta, ani wyegzekwować wykonania własnych uchwał, to nie ma sensu, abyśmy płacili im jakiekolwiek diety. Na dodatek, nie potrafią pilnować mienia mieszkańców, ani dbać o wspólny majątek. A jeśli tak, to wszelkie wydatki na takich reprezentantów mijają się nie tylko z logiką, ale trącają dobroczynnością. Natomiast jako, że sfera dobroczynności to sprawa indywidualna, to nie widzę żadnego sensu aby dobroczynność była obligatoryjna i przymusowa dla wszystkich podatników.

Kilka spostrzeżeń z poniedziałkowej debaty, która odbywała się w okolicach północy, a dotyczyła obniżenia diet, zapadnie mi na długo w pamięci. To przede wszystkim słowa radnej Anny Augustyn, która powiedziała, że nie miała, nie ma i nie będzie miała nic wspólnego z polityką. Ja już ponad rok temu uznałam, że akurat ta pani radna faktycznie jest kompletnie zbędna jako radna. Bo już więcej jak rok temu twierdziła, że to o czym debatują radni, nikogo z mieszkańców Białegostoku nie interesuje. Wczoraj powiedziała, że nie jest w polityce, choć w niej jest. I w jej przypadku żadną stratą nie byłoby gdyby złożyła mandat. W ostateczności, więc wyszłaby z tej polityki, w której i tak być nie chce, a po za tym mieszkańców miasta i tak to przecież nie interesuje – gdzie jest i co robi taka radna. Do dzieła pani Anno. Przestanie się pani męczyć i przy okazji mi oszczędzi wysłuchiwania głupot, których na co dzień we współczesnym świecie jest tak wiele.

Drugi as to akurat radny Zbigniew Nikitorowicz. Ten z kolei porównywał się do Mariusza Gromko, który szefuje klubowi radnych PiS. Nikitorowicz mówił, że jak on szefował największemu klubowi, to pilnował swojego „stadka”. I najwyraźniej pan radny zapomniał, że obecnie też szefuje klubowi, jak kiedyś, tylko już nie tak licznej grupie. Szefuje klubowi Platformy, która chciała obniżyć diety. I żeby było ciekawiej, w tym samym czasie, kiedy mówił o pilnowaniu stadka przy głosowaniach, z grona sześciu z tego stadka zwiało mu z głosowania aż czterech. Z głosowania, którego Platforma była jednym z inicjatorów. Brawo radny Nikitorowicz!

Trzecie, co utkwi mi na długo w pamięci to permanentny szok radnego Sebastiana Putry. Ten podkreślał swój szok, kiedy okazało się, że wielu radnych opuszcza głosowania, spóźnia się na posiedzenia komisji, albo w ogóle nie przychodzi. Ja tam śledzę takie posiedzenia i w szoku nie jestem. Już się przyzwyczaiłam. Dlatego radni mają obcinane diety za nieobecności. Wypadałoby wyjść z szoku i pomyśleć nad zmianą regulaminu i wprowadzić kary za spóźnianie się. Wszystkim by to wyszło na dobre. Mało kto jednak był w szoku, że prezydent sobie olewa kompletnie posiedzenia i ma tylnej części ciała, tam gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę, jakikolwiek dialog z radnymi. I tu szoku nijakiego nikt nie zgłaszał.

Konkludując. W moim mniemaniu, Rada Miasta powinna podjąć w tej kadencji jedną – najlepsza uchwałę. Dotyczyć powinna rozpisania referendum nad odwołaniem wszystkich radnych, skoro radni nie potrafią wypełniać mandatów zgodnie z ich przeznaczeniem – czyli do kontroli prezydenta i dbałości o interesy mieszkańców. Ewentualnie Rada Miasta może podjąć inną, jeszcze bardziej przydatną uchwałę – o samorozwiązaniu. Efekt będzie identyczny dla mieszkańców co obecnie. Prezydent i zrobi co chce, jak do tej pory, a radni… w tej sytuacji nie są do niczego potrzebni.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Radni dokonali samokrytyki. Czyli trele morele… Chcę referendum w niedzielę komentarze opinie

  • gość 2016-10-26 09:03:28

    Właśnie, rada miasta powinna sama się rozwiązać i yłby święty spokój.

  • gość 2016-10-26 09:26:54

    Odwołać Prezydenta jak najszybciej i dać spokojnie pracować radzie miasta z nowym prezydentem!

  • gość 2016-10-26 10:47:09

    Tak właśnie powinno być że radni którzy się tak meczą powinni zrezygnować wtedy więcej pieniędzy zostanie w budzecie miasta i będzie swienty spokoj

  • gość 2016-10-26 11:22:20

    Zgadzam się że samorozwiązanie to najlepsze dla tej rady miasta. Nowoczesna pokaze nową jakość rządzenia i wielki szacunek dla pieniędzy i mieszkańców Białegostoku.

  • gość 2016-10-26 14:04:42

    No tak wszystko pod dyktando czyli dobry Prezydent i źli Radni

  • gość 2016-10-26 14:51:50

    Radna Augustyn nie chce mieć wspólnego z polityką a przecież do nie poszła. Radny to funkcja polityczna tak jak posła senatora wiec o co caman??

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"