Wiadomości, Radni zgadzają rozstrzygnięciem wojewody Sprawę kierują - zdjęcie, fotografia

Rozstrzygnięcia nadzorcze wojewody podlaskiego w sprawie uchwał podejmowanych na II sesji Rady Miasta oraz ich uzasadnienie, bardzo nie spodobało się radnym Koalicji Obywatelskiej. Dlatego podjęli kolejną uchwałę – tym razem o skierowaniu skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

O sprawie pisaliśmy dość szeroko. Nawet kilka dni temu można było poczytać na naszych łamach informacje o tym, że wojewoda podlaski w trybie nadzoru uchylił 5 uchwał podjętych głosami tylko radnych klubu Koalicji Obywatelskiej. Wszystkie te uchwały dotyczyły składów osobowych komisji branżowych w Radzie Miasta Białegostoku. Przypominamy, że chodziło o to, iż radni Prawa i Sprawiedliwości zostali przymuszeni do udziału w pracach komisji, do których nie zgłaszali akcesu.

Wojewoda w rozstrzygnięciu nadzorczym wskazał na rażące naruszenie prawa, wobec czego uchylił uchwały przyjęte na II sesji Rady Miasta w dniu 29 listopada 2018 roku. Z takim stanowiskiem nie zgadzają się radni klubu Koalicji Obywatelskiej. Uznali, że tę sprawę powinien jeszcze zbadać Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku.

- Skargę, moim zdaniem, powinniśmy wnieść, ponieważ argumentacja, którą tam wojewoda przedstawił, jest nie do przyjęcia. Jest nieprawdziwa. Pan wojewoda, podobnie jak my, powołuje się na artykuł 24 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym. Artykuł ten mówi, radny jest obowiązany brać udział w pracach rady gminy i jej komisji oraz innych instytucji samorządowych, do których został wybrany lub desygnowany. I cały szkopuł tkwi w tym, co znaczy słowo obowiązany – mówił Przewodniczący Rady Miasta Łukasz Prokorym.

Zupełnie odmiennego zdania był szef klubu radnych PiS Henryk Dębowski, który podkreślał jeszcze przed rozstrzygnięciem nadzorczym wojewody podlaskiego, że podejmowane w ten sposób uchwały w jaki uczynili to radni Koalicji Obywatelskiej na koniec listopada 2018 roku, nie będą miały żadnej mocy prawnej. Radni PiS bowiem kolejno wychodzili na mównicę i oświadczali, że nie wyrażają zgody na pracę w określonej komisji. Mimo to, większość, którą posiada klub Koalicji Obywatelskiej przymuszała ich do uczestnictwa i pracy w komisji, do której radni Prawa i Sprawiedliwości nie zgłaszali akcesu. Stąd radny Henryk Dębowski wywiódł, że uchwały mają charakter bezprawny, z czym zgodził się wojewoda podlaski. Wyraźnie też stwierdził, że radny wykonuje swój mandat w sposób swobodny.

- Wojewoda, jako organ nadzoru stwierdził, żeście jako radni Koalicji Obywatelskiej i pan jako Przewodniczący Rady Miasta, naruszaliście prawo, przymuszaliście radnych Prawa i Sprawiedliwości do pracy w komisjach bez ich zgody. Powołaliśmy się w skardze na szereg przepisów, nawet na Europejską Kartę Samorządu Terytorialnego – argumentował radny i szef klubu radnych PiS, Henryk Dębowski, który nie widział potrzeby kierowania sprawy do dalszego zbadania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Te argumenty, podobnie jak wcześniejsze oświadczenia o braku zgody na udział w pracy w określonej komisji, nie trafiły do radnych Koalicji Obywatelskiej. Ich głosami podjęte zostały kolejne uchwały o skierowaniu skargi na rozstrzygnięcia nadzorcze wojewody podlaskiego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Radni KO nie zgadzają się z rozstrzygnięciem wojewody. Sprawę kierują do WSA komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama