21°C rozproszone chmury

Radni PiS chcą dać nawet milion złotych na sportową promocję miasta w europejskich pucharach

Piłka nożna, Radni chcą nawet milion złotych sportową promocję miasta europejskich pucharach - zdjęcie, fotografia

Radni PiS apelują do Tadeusza Truskolaskiego, aby jak najszybciej ogłosił dodatkowy konkurs na promocję Białegostoku przez sport przez udział w imprezach piłkarskich o charakterze międzynarodowym. Wzywają go do poszukania środków w uchwalonym budżecie, w którym przeznaczyli pulę środków na promocję sportową. W razie potrzeby są gotowi na dyskusję i przyjęcie poprawek w budżecie, które umożliwią uzupełnienie tych środków.

- Jagiellonia Białystok zapewniła sobie grę w europejskich pucharach w sezonie 2018/19. Postawa naszej drużyny w tym sezonie zasługuje na uznanie, a Jagiellonia ciągle jeszcze walczy o tytuł mistrza Polski za co wszyscy trzymamy kciuki. Już teraz gratulujemy piłkarzom, sztabowi szkoleniowemu, władzom klubu i sponsorom oraz kibicom wspaniałej postawy i sukcesu. Cieszymy się, że miasto Białystok - przez swoje wsparcie - ma w tym udział oraz, że my - radni Prawa i Sprawiedliwości - mogliśmy mieć w tym małą cegiełkę zabezpieczając środki finansowe na działalność klubu w tegorocznym budżecie. Ten sukces rodzi jednak nowe zobowiązania po naszej stronie. Rok temu Jagiellonia grała w Lidze Europy. Mecze w odległych częściach Europy: w Gruzji i Kazachstanie, w których Jagiellonia reprezentowała Białystok i polski futbol, były kosztowne i klub - w nagrodę  za sukces - musiał ponieść niebagatelne koszty udziału w tych rozgrywkach. Rok temu, gdy mówiliśmy o tym prezydentowi usłyszeliśmy, że nie ma na to środków w budżecie i nie ma już czasu na ogłoszenie konkursów. Dlatego dzisiaj - kiedy jest jeszcze prawie dwa miesiące do pierwszych spotkań w Lidze Europy - wzywamy prezydenta do ogłoszenia konkursu na promocję miasta przez sport na poziomie międzynarodowym i zabezpieczenia środków, które pokryją koszty klubu w tych rozgrywkach. Klub Prawa i Sprawiedliwości jest gotowy uchwalić poprawkę w budżecie pozwalającą na ogłoszenie takiego konkursu - mówił Paweł Myszkowski. 

Tomasz Madras szefujący komisji finansów i Marek Chojnowski wskazali, że radni w tej kadencji mocno zwiększyli środki na sport i akceptują wsparcie finansowe dla tych sportowców, którzy swoją postawą promują Białystok. Ich zdaniem Jagiellonia należy do eksportowych marek promujących miasto i zapewnia mu w kraju wielką reklamę. Obecność nazwy Białystok w rozgrywkach europejskich pucharów zasługuje na większe wsparcie, zwłaszcza że rok temu Jagiellonia sama poniosła niebagatelne koszty udziału w tych rozgrywkach. 

- Sukces rodzi nowe zobowiązania po naszej stronie i chcemy, aby piłkarze mieli świadomość, że nie wpłynie to negatywnie na finanse ich pracodawcy. Życzymy Jagielloni mistrzowskiego tytułu i wierzymy, że informacja, że miasto zabezpieczy pieniądze na udział w pucharach zmotywuje ich jeszcze bardziej do walki o mistrzostwo Polski. Przy mobilizacji zawodników i kibiców Lecha, którzy na pewno nie chcieliby oglądać triumfu swoich rywali na własnym stadionie oraz wspaniałej postawie graczy Jagiellonii jest możliwe, że będziemy mieli historyczny triumf - mistrzostwo Polski - mówił Artur Kosicki, szef miejskich struktur PiS. 

Radni przypomnieli, że rok temu nieżyjący już Zbigniew Brożek, szef komisji sportu w Radzie Miasta wzywał prezydenta Truskolaskiego do udzielenia wsparcia Jagiellonii na grę w pucharach. Usłyszał jednak, że nie ma na to środków w budżecie i nie ma już czasu na ogłoszenie konkursów. 

- Dlatego już dzisiaj - kiedy jest jeszcze prawie dwa miesiące do pierwszych spotkań w Lidze Europy - wzywamy prezydenta do ogłoszenia konkursu na promocję miasta przez sport na poziomie międzynarodowym i zabezpieczenia środków, które pokryją koszty klubu w tych rozgrywkach. Klub Prawa i Sprawiedliwości jest gotowy uchwalić poprawkę w budżecie pozwalającą na ogłoszenie takiego konkurs - mówili Myszkowski i Kosicki. 

Deklaracja radnych idzie w parze z oczekiwaniami klubu. 
 
- Mecze eliminacyjne rozgrywek europejskich wiążą się z dużymi kosztami ich organizacji.  W ubiegłym sezonie wyjazdy do Gruzji i Azerbejdżanu kosztowały nas około 1 mln zł. Z własnych środków zabezpieczonych kredytami żyrowanymi przez udziałowców prowadzimy budowę ośrodka treningowego na ulicy Elewatorskiej. Finansowe wsparcie organizacji meczów eliminacyjnych UEFA na pewno bardzo nam pomoże sfinansować udział w rozgrywkach bez zagrożenia dla innych inwestycji. Jagiellonia kolejny rok walczy o  Mistrzostwo Polski, mierząc się z drużynami o kilkukrotnie wyższym budżecie niż nasz. Dzięki temu o Białymstoku mówi się w całej Polsce, to świetna promocja naszego Miasta. Rozgrywki Europejskie to okazja do promocji również poza granicami Polski. Nasi zawodnicy swoją postawą w lidzę pokazują, że zasługują na tą pomoc - powiedziała redakcji ddb24.pl Agnieszka Syczewska, wiceprezes Jagiellonii. 

Radni przypomnieli, że prezydent powinien dokładnie przeanalizować posiadane środki na promocję sportową i przeanalizować sens wydawania setek tysięcy złotych na jednorazowe imprezy sportowe.

- Naszym zdaniem Jagiellonia zasługuje bardziej na wsparcie niż Bayern. Jagiellonia to białostocki klub, a Bayern może sobie radzić sam. Byłoby niezrozumiałe, gdyby były pieniądze na turniej młodego Bayernu, a zabrakłoby ich na wsparcie gry w Europie dla drużyny Jagiellonii - dodał Kosicki. 

- Nie przyjmujemy do wiadomości, że nie ma zapisu w budżecie na ten cel. Pan prezydent niedawno wydał kilkaset tysięcy złotych na turniej Bayernu, którego też nie było w budżecie. Tak samo jest w mityngiem lekkoatletycznym na Rynku Kościuszki. To byłoby niepoważne podejście. Jeśli wydano już pieniądze na promocję przez sport to niechaj pan prezydent to powie wyraźnie i zaproponuje poprawki w budżecie. Przy okazji porozmawiamy o tym jak z sensem wydać pieniądze na promocję sportową - dodali Myszkowski i Sebastian Putra, szef komisji sportu. 

Miasto w kwietniu uruchomiło już 300 tysięcy przeznaczając je promocję sportową z udziałem Dojlid Wschodzący Białystok w ekstraklasie tenisa stołowego (200 tysięcy złotych - zespół ma raczej iluzoryczne szans na uniknięcie degradacji) oraz Lowlanders Białystok (ekstraklasa futbolu amerykańskiego). Wcześniej magistrat wydał ponad 400 tysięcy na jednodniowy event "Młodego Bayernu" (pisaliśmy o tej imprezie wielokrotnie). Nie ogłosił natomiast konkursu na promocję przez sport w ekstraklasie futsalu (MOKS Słoneczny Stok grał w finale Halowego Pucharu Polski i zajmuje 7. miejsce w tej lidze) oraz drugoligowych siatkarzy BAS i koszykarzy Żubrów, choć radni wskazali te rozgrywki jako wymagające wsparcia uchwalając środki na promocję sportową. Pieniądze na promocję miasta przez sport w ekstraklasie piłkarskiej dostała też Jagiellonia, która z miasta dostała 3,5 miliona złotych. Z pieniędzy tych ponad 35 procent musi oddać miejskiej spółce Stadion Miejski za wynajem boisk na treningi i mecze. Dla porównania identyczną kwotę z miasta na działalność otrzymuje pierwszoligowy Chrobry Głogów, który dodatkowo może za darmo korzystać ze stadionu i miejskich boisk. 

- Spotykamy się na terenie Stadionu Miejskiego, który powstał kosztem setek milionów złotych. Jedyne międzynarodowe imprezy, które ma szanse gościć to mecze piłkarskie z udziałem Jagiellonii, kiedy zespół zajmuje czołowe miejsca w tabeli. Pod rządami pana prezydenta zmarnowane zostały szanse na promocję międzynarodową tego obiektu miasto tracąc szanse na udział Białegostoku w młodzieżowych mistrzostwach Europy i świata  w Polsce. Apelujemy zatem do prezydenta Truskolaskiego: dajmy  przykład, że potrafimy wspólnie pracować na rzecz miasta i jego mieszkańców oraz w sprawach, w których Białystok może uzyskać realną promocję poprzez sport. Mamy nadzieję, że Pan Prezydent, który tak ochoczo pozował na tle fotografii piłkarzy Bayernu znajdzie w sobie chęć wsparcia piłkarzy Jagiellonii, na których tle będzie pozował za chwilę podczas fety po najbliższym meczu ligowym. Nie mamy wątpliwości, że kibice ciesząc się z sukcesu Jagiellonii okrzykami przypomną mu o tym obowiązku, gdyby nie usłyszał naszego głosu, zignorował go lub o nim zapomniał. Bo byłoby bardzo wstyd, gdyby się okazało, że pan prezydent i jego urzędnicy znajdą okazję do zdjęć i udziału w fecie, ale nie znajdą sposobu na realną pomoc - zakończyli radni PiS.

(Przemysław Sarosiek/ Foto: bialystok.pl oraz BI-Foto)

KOMENTARZ

Sport w Białymstoku tylko pozornie ma się dobrze. Walka o awanse koszykarzy Żubrów i siatkarzy BAS skończyły się porażkami, futsaliści MOKS Słoneczny Stok musieli ograniczyć wydatki, bo oczekiwali oferty miasta na promocję i się jej nie doczekali, a z lekkoatletycznymi sukcesami zawodników Podlasia i Bojar magistrat ma niewiele wspólnego, bo od lat nakłady na ten cel pozostają na niezmiennym poziomie. Dwa podmioty, które niedawno otrzymały wsparcie: tenisiści Dojlid i futboliści amerykańscy Lowlanders nie biją się o tytułu mistrzowskie. Wręcz przeciwnie: Dojlidy są o krok od degradacji. W mieście nie ma jednak kompletnie żadnej refleksji na temat wyników sportowych czy chociażby liczby mieszkańców, którzy chodząc na widownię głosują nogami kogo chcą wspierać. Miasto nie ma ten temat żadnych danych tak samo jak nie analizuje osiąganych wyników sportowych, tak jak i a komisji konkursowe dzielące środki. Komisje te miały być zdominowane przez społeczników z NGO-sów, a dominują w nich urzędnicy. W tej sytuacji - niezależnie od tego kto i co myśli o Jagiellonii - poza wątpliwością jest, że sportowo promuje ona nazwę miasta. I grając w pucharach będzie to robiła na skalę międzynarodową. Jeżeli na to braknie pieniędzy, a są na wskazane wyżej cele i turniej pozerski turniej młodego Bayernu, z którego ogromne koszty mają się nijak do niewielkich walorów promocyjnych to oznacza, że sportem w mieście rządzi ktoś niespełna rozumu. I kibice fetując w niedzielę sukces Jagiellonii powinni albo wygwizdać prezydenta albo pomaszerować pod magistrat na Słonimskiej i gromko zażądać kasy na grę w pucharach. Bo kiedy rozum śpi to budzą się demony. 

(Przemysław Sarosiek)
 


Radni PiS chcą dać nawet milion złotych na sportową promocję miasta w europejskich pucharach komentarze opinie

  • Lukasz - niezalogowany 2018-05-16 08:22:11

    Jagielonia jest orywatna spolka. Nie zgadzam sie na wspieranie z publicznych pieniedzy.

  • gość 2018-05-16 12:29:20

    Radni "chcą dać" , rozumiem, że z własnych portfeli ? bo radni to mogą co najwyższej przyznać.... taki poziom dziennikarstwa....

  • gość 2018-05-16 13:31:27

    a to nie korupcja rozpisać konkurs pod jednego jedynego oferenta? a p. Kulesza jak nie ma za co jechać na puchary Z drużyną to niech nie jedzie!

  • gość 2018-05-16 17:46:56

    Większość pewnie jest przeciw bo promocja to żadna. A jeśli chcemy przekazać kasę to już lepiej na szkółki trenerów i boiska ,

  • Lukasz - niezalogowany 2018-05-17 08:15:40

    Jagielonia ma rentownosc 51% najwyższa w całej ekstra klasie. Zarabia. Nie potrzebuje wsparcia. Nie zgadzam sie na dotacje dla prywatnej spolki.

  • gość 2018-05-17 09:52:48

    Dojlidy spadły, MOKS jest w grupie spadkowej, Lowlanders nie zakończyli sezonu, Rugby też nie. Może przeanalizuje Pan dotacje na sport na 1 półrocze, by chyba MOKS, BAS, Żubry, Dojlidy nie dostały mało w przeciwieństwie do tych, co jeszcze grają. Widzę u Pana stronniczość, ale to chyba nie dziwne, że jest Pan przedstawicielem piłki nożnej/ futsalu i tylko się liczy. Odnośnie Jagiellonii to powinni mieć wsparcie zawsze, bo jest to wizytówka Podlasia.

  • Gość - niezalogowany 2018-05-17 12:37:09

    Szkoda, ze nawet o newsach sportowych chodzi o to zeby dowalic prezydentowi...

  • gość 2018-05-17 14:24:22

    ludzie jaka wizytówka?

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl