8°C słabe opady deszczu

Radni PiS chcą więcej rowerów, więcej stacji i poszerzenia oferty BiKeRa

Wiadomości, Radni chcą więcej rowerów więcej stacji poszerzenia oferty BiKeRa - zdjęcie, fotografia



Więcej stacji rowerowych i więcej rowerów, ale przede wszystkim rowerów, jakich do tej pory w Białymstoku nie było, chcą radni Prawa i Sprawiedliwości. Jeszcze w tym roku zajmą się znalezieniem pieniędzy na ten cel. Prezydent na razie mówi „nie”, ale będzie myślał.

Prezydent na razie nie widzi możliwości wzbogacenia oferty Białostockiej Komunikacji Rowerowej BiKeR. Ale taką możliwość widzą za to radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy chcą w naszym mieście między innymi rowerów elektrycznych i małych rowerków dziecięcych, aby jeszcze więcej białostoczan mogło z nich korzystać w ramach oferty firmy Nextbike. Podkreślają, że Białystok należy obecnie do mało innowacyjnych większych miast w Polsce. Ten stan rzeczy wynika przede wszystkim z relatywnie niskiego poziomu rozwoju Białegostoku względem miast najbardziej innowacyjnych, braku zrozumienia znaczenia innowacyjności dla długoterminowej pozycji konkurencyjnej miasta oraz ogólnej niewiary w możliwości budowy potencjału innowacyjnego Białegostoku w Polsce.

- Niestety z takim podejściem spotykamy się biorąc pod uwagę stanowisko prezydenta Tadeusza Truskolaskiego nawet w sprawie rozbudowy sieci BiKer. Uważamy, że dobrze będzie, gdy zostaną wprowadzone rowery elektryczne. Takie rowery będą na przykład już w 2017 roku wprowadzone w Warszawie. Z takich rowerów mógłby też przecież korzystać i każdy mieszkaniec Białegostoku – uważa radny Henryk Dębowski.

Ponadto radni chcą poszerzenia oferty miejskiego systemu rowerowego o rowerki dziecięce. Chcą również zaproponować wybudowanie większej ilości stacji BiKeR-ów, przede wszystkim na najbardziej zagęszczonych osiedlach pod względem ilości mieszkańców. Marzą również, aby rowerów w wypożyczalniach było jeszcze więcej niż do tej pory. Na dowód, że jest to potrzebne radni przedstawiają wyniki sondy przeprowadzonej przez jedną z lokalnych gazet. Wzięło w niej udział ponad 45 tys. osób. Z tego ponad 14 tys. chciało stacji rowerowych w miejscach, w których nie ma ich do chwili obecnej. Chodzi między innymi o Aleję Jana Pawła, Popiełuszki, Konstytucji 3 Maja, ulicę Bema, Słonimską, ulicę Tysiąclecia Państwa Polskiego, czy Chrobrego oraz Berlinga plus jeszcze kilka innych lokalizacji.

- Zależy nam na tym, aby w Białymstoku było 60, a być może w przyszłym roku uda się nam wybudować i do 70 stacji rowerowych. Chcemy, żeby jeszcze w tym roku prezydent ujął te propozycje w budżecie miasta. Mamy jeszcze rezerwę środków do wykorzystania – wyjaśnia radny Marek Chojnowski.



Gdyby z różnych powodów nie udało się jeszcze w roku bieżącym dokonać zmian w budżecie i wygospodarować środki na powiększenie oferty rowerowej, której chcą radni Prawa i Sprawiedliwości, wiadomo że w budżecie miasta na przyszły rok zapiszą dodatkowe pieniądze. Ale chcą również, aby prezydent Białegostoku już teraz, albo podjął negocjacje z firmą Nextbike, albo przemyślał warunki przetargu na kolejne lata, ponieważ aktualna umowa na system rowerów miejskich ma się już ku końcowi.

- Ze smutkiem przyznaję, że pan prezydent odpowiedział na naszą interpelacją, że nie przewiduje się w Białymstoku wprowadzenia rowerów elektrycznych. Pozostałe elementy będą podstawą analizy prowadzonej w ramach prac przygotowawczych do przetargu na lata 2017-2019. Chciałbym dodać, że miasto, które dba, a przynajmniej powinno dbać o politykę prorodzinną, powinno też zadbać o potrzeby rodzin z dziećmi i wyposażyć nasze rowery w foteliki dziecięce – powiedział radny Dębowski.

- W związku z renegocjacją obowiązującej umowy, tudzież końcem tej umowy, może być wyłoniony zupełnie nowy operator. Miasto może przecież negocjować lepszą ofertę. Może z małymi rowerkami i fotelikami dla dzieci, na których nam najbardziej zależy, bo każdy chciałby widzieć pociechy jadące zaraz za mamą, za tatą. To jest możliwe, a rowery powinny przecież być dla wszystkich mieszkańców – dodał radny Chojnowski.

Dobrym przykładem jest Warszawa, gdzie w ubiegłym roku powstała pierwsza na świecie stacja rowerów publicznych dla dzieci w wieku od 4 i od 6 lat – Veturilko. Tam również od 2017 roku planowany jest zakup rowerów elektrycznych (Eco rowerów) w ramach komunikacji rowerowej. W Lublinie również powstały 2 stacje i 20 rowerów funkcjonuje obecnie w ramach wypożyczalni „małych” rowerów dla dzieci w wieku powyżej sześciu lat. Poznański Rower Miejski jako pierwszy w Polsce wprowadził długo oczekiwane przez użytkowników foteliki do przewozu małych dzieci i specjalne trzy stacje z rowerkami dziecięcymi, dzięki czemu rower miejski jest nie tylko nowoczesny, ale również rodzinny. Czy tak będzie w Białymstoku, przekonamy się w ciągu kilku najbliższych miesięcy.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)


Radni PiS chcą więcej rowerów, więcej stacji i poszerzenia oferty BiKeRa komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl