Polityka, Radny Biernacki wciąż nauczył odpowiedzialności słowa - zdjęcie, fotografia

Radny Maciej Biernacki, do niedawna wierny członek Platformy Obywatelskiej, po opuszczeniu jej szeregów, chyba nie ma przy sobie nikogo, kto zwróciłby mu uwagę, że działalność publiczna nie może i nie powinna polegać na pomawianiu innych ludzi. Skoro kolejny raz jednak decyduje się na pomówienia, może też i kolejny raz stanąć przed sądem.

Nadzwyczajna sesja Rady Miasta, która odbyła się w piątek, 23 sierpnia, miała w zasadzie przebiec spokojnie i bez awantur. Tak się jednak nie stało. Języka na wodzy nie potrafił utrzymać radny Maciej Biernacki, obecnie niezrzeszony odkąd opuścił Platformę Obywatelską i klub Koalicji Obywatelskiej. Mimo to, trzyma się blisko starych znajomych, tak samo jak trzyma się też starych nawyków, które sprowadzały radnego do sali sądowej, w której musiał się tłumaczyć jak nie ze swoich słów, to czynów. I tym razem może znów niebawem trafić przed oblicze sądu.

Powodem stała się dyskusja w temacie złożenia do sądu skargi na rozstrzygnięcie wojewody podlaskiego, który uchylił uchwałę Rady Miasta z czerwca tego roku, ustalającą studium kierunków rozwoju i zagospodarowania przestrzennego Białegostoku. Wojewoda stwierdził przy jej podjęciu istotne naruszenie prawa. Radni zatem debatowali w tej sprawie, czy wobec przytoczonych przez wojewodę argumentów, zasadnym jest kierowanie wniosku do sądu. Tym bardziej, że błędy w dokumencie wskazywali także mieszkańcy Białegostoku, którzy prosili o uwzględnienie ich uwag do tego dokumentu zanim jeszcze radni podejmą uchwałę.

- Z tego co wiem, to uwagi pani, o której pan mówił, zostały uwzględnione wszystkie, które zostały zgłoszone w całej procedurze – zwracał się do radnego Henryka Dębowskiego radny Maciej Biernacki. – Prawdą jest, że było szereg uwag w tym projekcie studium, który naruszał interesy ludzi, którzy sponsorowali wam kampanię – dodał.

Radny nie wymienił nazwisk tych ludzi mających być rzekomo sponsorami kampanii radnych Prawa i Sprawiedliwości. Ale już wcześniej, jeszcze w poprzedniej kadencji, radny Biernacki wielokrotnie odnosił się do tego, że radni PiS mieli sprzyjać jednemu z białostockich deweloperów i pomijał ewentualne sprzyjanie innych radnych innym deweloperom, co akurat na forach internetowych jest częstym tematem do wymiany zdań wśród mieszkańców Białegostoku.

- Panie radny, niech pan się liczy ze słowami. Ja swoją kampanię finansowałem sobie sam. Jeżeli ma pan jakieś dowody, że było inaczej, to proszę je przedstawić, albo się nie zapędzać w takie dywagacje – odpowiedział radnemu Biernackiemu tym razem radny PiS Paweł Myszkowski.

Co na to radny Biernacki? Wyszedł na mównicę ponownie, ale bez słowa przepraszam. Powiedział jedynie, że nie wszyscy radni mieli kampanię sponsorowaną. To najprawdopodobniej nie kończy sprawy. Z naszych informacji wynika, że na początku tygodnia podjęte zostaną decyzje o żądaniu publicznych przeprosin za pomówienia, których radny Biernacki miał się dopuścić. Jeśli żądanie nie będzie spełnione, sprawa być może kolejny raz dla radnego Biernackiego skończy się w sądzie, przed którym może znów stanie jako oskarżony.

Kuriozum tej sytuacji było o tyle duże, że kilka minut wcześniej radni debatowali nad projektem stanowiska Rady Miasta odnośnie hejtowania w sferze publicznej. Projekt stanowiska przygotowali radni Koalicji Obywatelskiej, aby chwilę później padły pomówienia z ust radnego, który był do niedawna członkiem tego klubu, a obecnie po jego opuszczeniu tylko głosuje tak samo, jak dawni koledzy.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: DDB)

Reklama

Radny Biernacki wciąż nie nauczył się odpowiedzialności za słowa komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"