W piątkowy poranek doszło do dość ostrej wymiany zdań pomiędzy prezydentem Białegostoku a marszałkiem województwa podlaskiego. Punktem zapalnym był marsz równości w Białymstoku, który zaplanowany jest na 20 lipca. Ta wymiana zdań miała swój dalszy ciąg. Marszałek zgłosił wniosek o przemarsz, którego celem jest propagowanie idei rodziny. Prezydent próbował wyjaśniać prawo do zgromadzeń publicznych i najwyraźniej też zapowiada proces sądowy.

Części dziennikarzy, ale przede wszystkim dwóm politykom reprezentujących – odpowiednio miasto i województwo – nie trzeba było rano podawać kawy. Ciśnienie wystarczająco podniosła rozmowa w studiu Radia Białystok. Prezydent Białegostoku z Marszałkiem Województwa Podlaskiego rozmawiali na temat marszu równości, który ma przejść ulicami Białegostoku w sobotę, dniu 20 lipca.

- Myślę, że pan marszałek próbował zrobić nieudolną prowokację i chciał mnie wkręcić. Pan marszałek jest prawnikiem i doskonale powinien wiedzieć, że jeśli chodzi o ustawę o drogach, a szczególnie o szczególnym wykorzystaniu dróg. Ale również ustawa prawo o zgromadzeniach mówi o tym, że jeżeli ktoś pierwszy zajmie przestrzeń … - zaczął Tadeusz Truskolaski i przedłożył marszałkowi województwa dokument do przeczytania.

- Ja nie podlegam pod ustawę o zgromadzeniach panie prezydencie. Artykuł 2 ustawy o zgromadzeniach. Jest w nim mowa, że przepisów ustawy nie stosuje się do zgromadzeń organizowanych przez organy władzy publicznej. Jeżeli pan traktuje piknik rodzinny jako zgromadzenie, to jest sytuacja taka, że ja tej ustawie nie podlegam. A ponadto piknik rodzinny nie jest zgromadzeniem – odpowiedział Tadeuszowi Truskolaskiemu Artur Kosicki, marszałek województwa podlaskiego.

- Każdy podlega ustawie o zgromadzeniach publicznych – próbował się bronić prezydent.

- Ale ja jestem uprzywilejowany – wyjaśnił znów marszałek województwa podlaskiego.

Jak dalej wyglądała ta dyskusja trwająca nieco ponad kwadrans można zobaczyć na nagraniu video zamieszczonym na górze strony. I zainteresowanych do tego nagrania odsyłamy. W tym miejscu chcemy bowiem poinformować, co się stało już po tej debacie. A wygląda na to, że politycy swojego zdania nie tylko nie zmienią, to jeszcze każdy z nich zapowiada dalsze kroki.

Zatem marszałek Kosicki zorganizuje piknik rodzinny, ale oprócz tego chce zorganizować przemarsz rodzin do terenu pikniku, czyli do Dziedzińca Pałacu Branickich. W tym samym czasie prezydent Truskolaski wraz ze sztabem kryzysowym chce pilnować bezpieczeństwa uczestników marszu równości oraz mieszkańców Białegostoku, którzy pojawią się na trasie marszu.

- Marszałek Województwa Podlaskiego Artur Kosicki złożył dziś do Prezydenta Miasta Białegostoku oraz do Komendanta Wojewódzkiego Policji informację o organizacji przemarszu. Odbędzie się on 20 lipca br. na trasie od skrzyżowania ulic Księdza Adama Abramowicza, św. Rocha i Lipowej do wejścia na dziedziniec Pałacu Branickich w godz. 13.00 – 17.00. Celem przemarszu jest propagowanie idei rodziny w rozumieniu art. 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, która jest najwyższym źródłem prawa w Polsce. Organizacja przemarszu ma również zapewnić mieszkańcom Białegostoku sprawne, komfortowe i przede wszystkim bezpieczne dotarcie na Piknik Rodzinny – przekazała Izabela Smaczna – Jórczykowska, rzeczniczka marszałka województwa podlaskiego.

Tymczasem Tadeusz Truskolaski wydał oświadczenie, w którym dla utrzymania swoich racji, powołuje się na konkretne przepisy, w tym także na polską Konstytucję. Ale też zapowiada niejako proces sądowy z marszałkiem województwa podlaskiego. Dlaczego? Bo poczuł się pomówiony słowami marszałka w porannej rozmowie.

- Wobec mijających się z prawdą pomówień Pana Marszałka Artura Kosickiego o to, że Prezydent Miasta Białegostoku spowodował zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców oraz przypisywanie mu niechrześcijańskiej postawy- podjęte zostaną odpowiednie kroki prawne – czytamy w oświadczeniu Tadeusza Truskolaskiego.

Do marszu równości oraz pikniku rodzinnego zostało niewiele ponad tydzień. Atmosfera wydaje się jednak nie opadać, ale podnosić z dnia na dzień, a nawet z godziny na godzinę. O tym jak się sytuacja w związku z tymi wydarzeniami będzie rozwijała, postaramy się informować na naszych łamach.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Rano debatowali, po południu każdy zrobił swoje komentarze opinie

  • gość 2019-07-12 23:14:01

    Jeśli założymy, że każdy człowiek, także chrześcijanin od czasu do czasu grzeszy, to już to pozwala uznać, że jest to niezgodne z chrześcijańską postawą, a więc tym samym każdy z nas często przybiera niechrześcijańską postawę. Konkludując, marszałek powinien w sądzie wygrać w cuglach, nawet jeśli sędzia będzie ateistą.

  • gość 2019-07-14 13:33:47

    Rozmawiali ze sobą tylko dlatego, bo to rozgrzewa ich obozy polityczne i nabija punkty wyborcze. Dla potrzeb polityki, gotowi są ująć się o prawa rodzin, chrześcijańskie wartości a nawet rzekome prawa dewiantów.
    Ale, jak trzeba porozmawiać o innych ważnych sprawach, np. gospodarczych, o przekrętach w urzędach o wyłudzaniu kasy na słomiane inwestycje, o niszczeniu małych polskich firm, wtedy zgodnie milczą, lub zasłaniają się prawnikami i rzecznikami prasowymi. Bo to nie jest takie nośne medialnie. Obłudnicy.

  • gość 2019-07-16 20:35:37

    Okazuje się że można w szczycie sezonu każde miejsce publiczne służące mieszkańcom wyłączyć z użytkowania bo ktoś sobie marsz zgłosi. Nic z tego nie rozumiem.

  • gość - niezalogowany 2019-07-18 08:39:43

    Poziom rozmowy jest żenujący. Wydaje się osoby na poziomie?

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"