Blogi, Raport Sesji Miasta kadencji - zdjęcie, fotografia

Biorąc pod uwagę planowany porządek obrad, sesja zapowiadała się na dość krótką, taką akurat do obiadu. Wyszło nieco dłużej: parę minut po 17-tej zakończyliśmy obrady. O ile między radnymi specjalnie nie iskrzyło (choć nie wszystko odbyło się spokojnie), a nawet sytuacja zmierza ku normalności, o tyle o niepotrzebne emocje postarał się jeden z wiceprezydentów, o czym wspomnę w dalszej części relacji.

Wracając jednak do wydarzeń z poprzedniej sesji, muszę wspomnieć o tym, że złożyliśmy skargę do wojewody na uchwały powołujące radnych do komisji wbrew ich woli. Sprawa jest rozpatrywana, a jednym z dokumentów, który potrzebny będzie prawnikom, jest protokół z sesji, przyjęty przez radnych na kolejnym posiedzeniu.

Ten punkt obrad zwykle znajduje się na samym początku programu sesji, tuż po przyjęciu porządku. Tak było i tym razem, natomiast sam protokół został udostępniony radnym dopiero przed sesją, podczas gry zwykle jest przynajmniej na kilka dni wcześniej dostępny w biurze Rady Miasta. Nie wszyscy zdążyli się z nim dokładnie zapoznać przed rozpoczęciem obrad, ale ci co zdążyli, zgłosili do protokołu uwagi. Wywiązała się dyskusja, w toku której... ten punkt został zdjęty z porządku obrad, z argumentacją, że trafi na kolejną sesję, aby wszyscy zdążyli się z nim dokładnie zapoznać. Wniosek radnego Mariusza Gromko o wstawienie go ponownie i przyjęcie z uwagami został odrzucony głosami radnych Koalicji Obywatelskiej. Protokół przyjmiemy na kolejnej sesji, co przedłuży procedurę u wojewody. Klub większościowy ponownie potraktował nas siłowo...

Kolejny punkt, który znalazł się w porządku obrad, to wybór wiceprzewodniczącego Rady Miasta. Z uwagi na skargę złożoną do wojewody, nie planowaliśmy wracać do tematu obsady prezydium rady ani prezydiów komisji do czasu rozpatrzenia tejże skargi. Jednak okazało się, że Koalicja Obywatelska chce nas w tym wyręczyć i nie tylko zgłosić, ale także wybrać wiceprzewodniczącego wbrew naszej deklaracji. Poprosiliśmy o przerwę, aby szybko zwołać klub. Zdecydowaliśmy ostatecznie, że zgłosimy wiceprzewodniczącego, jeśli klub większościowy przyjmie nasze wcześniejsze ustalenia co do komisji. Tak też się stało i radny Mariusz Gromko został wybrany wiceprzewodniczącym Rady Miasta VIII kadencji.

Dotarliśmy do głównego punktu w porządku obrad 3. sesji, czyli do pierwszego czytania projektu budżetu na rok 2019. Prezydent długo zachwalał projekt i rzeczywiście niektóre wskaźniki są bardzo obiecujące: wzrost dochodów o prawie 2% rok do roku, spadek wydatków również o prawie 2% oraz spadek deficytu o ponad 20%. Jednak jest też jeden wskaźnik, który niestety napawa niepokojem: otóż zadłużenie miasta sięga już prawie miliarda (do tej kwoty brakuje ok. 7 milionów)! I następuje duży wzrost w stosunku do stanu na koniec bieżącego roku (o prawie 200 milionów). Prezydent co prawda twierdzi, że sytuacja jest pod kontrolą, ale czy tak jest faktycznie? W kolejnych latach o dotacje z UE będzie coraz trudniej, więc przy długu tej wysokości o środki na inwestycje również będzie znacznie trudniej...

Na tej sesji nie zgłaszaliśmy swoich poprawek do budżetu, przedstawimy je podczas drugiego czytania. Zobaczymy wówczas, jak po autopoprawkach Prezydenta zmienią się potencjalne źródła finansowania, które moglibyśmy wskazać przy zgłaszaniu naszych propozycji (szczególnie, że są one oparte na konsultacjach z mieszkańcami i analizie ich potrzeb). Poprawki do budżetu zgłaszali radni Koalicji Obywatelskiej, było ich sporo, a poza tym dyskusja toczyła się raczej spokojnie.

Nie sposób jednak przejść do porządku dziennego nad wystąpieniem wiceprezydenta Rudnickiego. A było tak: radna Agnieszka Rzeszewska w trakcie dyskusji o budżecie i poprawkach zwróciła uwagę, że na Komisji Edukacji i Wychowania zgłosiła do zaopiniowania poprawkę polegającą na podwyżce wynagrodzeń najmniej zarabiającym pracownikom administracji i obsługi w szkołach, aby Komisja mogła ją ująć w swojej opinii. I poprawka ta została odrzucona głosami radnych Koalicji Obywatelskiej, a szczególnie tych związanych z oświatą, o czym radna Rzeszewska przypomniała.

Po niej wyszedł na mównicę wiceprezydent Rudnicki i zarzucił radnej Rzeszewskiej, że jako przewodnicząca Komisji Edukacji poprzedniej kadencji troszczyła się tylko o nauczycieli, a nie o dzieci i że teraz sytuacja się zmieni. Wmieszał w to wszystko jeszcze reformę edukacji, wylewając na nas swe żale skierowane do rządu i parlamentu. Zarzut postawiony radnej Rzeszewskiej (która bardzo przeżyła ataki wiceprezydenta Rudnickiego) nie ma pokrycia w faktach. Przyjrzyjmy się kilku wydarzeniom z ostatniej kadencji:

- to radni Prawa i Sprawiedliwości zapisywali w budżecie środki na rozwój bazy dydaktycznej w szkołach (nowe sale gimnastyczne, place zabaw, remonty kuchni, łazienek itp.) - czy to nie jest troska o uczniów?

- to radni Prawa i Sprawiedliwości w pierwszym roku kadencji zablokowali likwidację popularnych "Szczurów", czyli Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Technicznych,

- to radni Prawa i Sprawiedliwości domagali się ponownego uruchomienia Technikum Kolejowego (teraz, gdy jest zapotrzebowanie na rynku pracy, a do szkół średnich idą dwa roczniki, ten kierunek bardzo by się przydał) - Prezydent chce przenieść do tego budynku jeden z departamentów Urzędu Miasta, co bezpowrotnie zamknie temat powrotu "kolejówki" na Starosielcach,

- to radni Prawa i Sprawiedliwości apelowali do Prezydenta o zmiany wskaźników w rozporządzeniu, dotyczącym obsady świetlic i pedagogów w szkołach - obecnie wciąż zdarzają się sytuacje, że w świetlicy jest jeden opiekun na pięćdziesięcioro dzieci. Kto tu się troszczy o uczniów - my, apelując o większą obsadę kadrową w świetlicach i dzięki temu o bezpieczeństwo dzieci, czy prezydent, zaniżając minima?

Białostocka oświata nie jest wolna od problemów, tak jak oświata w innych polskich miastach. Jednym z nich jest na pewno brak właściwego nadzoru nad departamentem. Departament Edukacji niestety często zamiast rozwiązywać istniejące problemy, generuje nowe. Żeby nie być gołosłownym, załączam pismo Związku Nauczycielstwa Polskiego (o którym wiele można powiedzieć, ale na pewno nie to, że wspiera Prawo i Sprawiedliwość), które otrzymali m.in. radni we wrześniu.

Pan wiceprezydent powinien zatem najpierw uderzyć się we własne piersi, a potem pouczać innych, a szczególnie radnych, którym na sercu leży białostocka oświata.

Swoją drogą zachodzi dziwna korelacja między obecnością na sesji wiceprezydentów Rudnickiego i Tuchlińskiego (dziś wielokrotnie krzyczał na radnych z fotela, ale z mównicy głosu nie zabrał), a ich zachowaniem. Jeżeli jest obecny tylko jeden z nich, zachowuje się poprawnie. Jeżeli są obaj, mam wrażenie, że rywalizują między sobą o to, kto bardziej dogryzie radnym z Prawa i Sprawiedliwości. W polityce znane jest pojęcie "walka buldogów pod dywanem". Ciekawe, co jest nagrodą w tej rywalizacji, którą aż przykro obserwować... Szczególnie w poniedziałek granice dobrego smaku zostały mocno przekroczone.

Kolejną pozycją w porządku obrad był punkt, który na poprzedniej sesji został zdjęty, czyli uchwalenie lokalnych standardów urbanistycznych. Uchwała stanowi zabezpieczenie przed skutkami specustawy mieszkaniowej (nazywanej potocznie Lex Developer), która pozwala na budowanie mieszkań niezależnie od planów zagospodarowania, także na dawnych terenach kolejowych czy przemysłowych. W uchwale można wprowadzić zapisy mocno ograniczające stosowanie specustawy. I tak się też u nas stało. Do proponowanego projektu uchwały radny Piotr Jankowski zgłosił poprawkę podnoszącą współczynnik miejsc parkingowych w I strefie. Radni Koalicji Obywatelskiej zgłosili dalej idącą poprawkę, która zakładała podniesienie współczynnika również w pozostałych strefach. W tej sytuacji radny Jankowski wycofał swoją poprawkę, rada przyjęła poprawkę dalej idącą oraz uchwałę w nowym kształcie.

Nie oznacza to jednak, że te wyśrubowane współczynniki będą teraz obowiązywać dla wszystkich nowych inwestycji. Otóż nie - w planie zagospodarowania można zapisać niższe wartości. I właśnie to było celem Rady - kształtowanie ładu przestrzennego na podstawie planów zagospodarowania, a nie zapisów w specustawach.

Następnie w porządku obrad pojawił się projekt uchwały w sprawie ustanowienia dorocznej Nagrody Artystycznej Prezydenta Miasta Białegostoku oraz warunków i trybu jej przyznawania. Nagroda Artystyczna Prezydenta funkcjonuje w Białymstoku od lat i do tej pory przyznawana była w trzech kategoriach: artystycznej, organizatorskiej i ochrony dziedzictwa. Obecnie została rozszerzona o nowe kategorie tak, aby zastąpić... nagrodę "Kulturalne Gryfy". Przypomnę, że Rada Miasta poprzedniej kadencji przyjęła uchwałę o wprowadzeniu tej nagrody, której kapitułą była Komisja Kultury Rady Miasta. Obecnie Prezydent (bo przygotowywał projekt procedowanej uchwały) rękoma radnych Koalicji Obywatelskiej wyrzucił "Kulturalne Gryfy" do kosza. Wiceprzewodniczący Mariusz Gromko apelował z mównicy, aby radni nie odbierali sobie sami kompetencji (bo "Gryfy" były nagrodą Rady Miasta), ale apel został potraktowany jak inne nasze wnioski, czyli 16:12. Widocznie w Białymstoku nagrody może przyznawać i wręczać tylko jeden organ...

Uchwały, które nie budziły wątpliwości radnych i zostały przyjęte praktycznie jednogłośnie to nagroda literacka im. Wiesława Kazaneckiego, nagroda dla nauczycieli - animatorów kultury, kilka tematów społecznych (podwyższenie kryterium dochodowego uprawniającego do zasiłku celowego na zakup posiłku lub żywności w ramach programu rządowego "Posiłek w szkole i w domu", program osłonowy w zakresie dożywiania, zwrot wydatków za świadczenia z pomocy społecznej, zasady odpłatności za pobyt w ośrodkach wsparcia i mieszkaniach chronionych) oraz ogłoszenie tekstu jednolitego uchwały w sprawie zasad wynajmowania lokali w zasobie gminy Białystok.

Następnie radni procedowali powoływanie nowych składów komisji stałych Rady Miasta. Tu zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami zgłosiliśmy swoich przedstawicieli do wszystkich komisji, przewodniczący pytał każdego radnego, czy wyraża zgodę i po kolej wszystkie komisje zostały powołane na nowo.

Mimo złożonych skarg do wojewody (które czekają na rozpatrzenie, a rozstrzygnięcie da jasną wykładnię w kwestii powoływania radnych do komisji wbrew ich woli), wyciągnęliśmy dziś rękę do klubu większościowego, aby ten polityczny klincz w radzie zakończyć lub przynajmniej złagodzić. Komisje zostały powołane w nowym kształcie, a nasi przedstawiciele trafili do tych komisji, do których się sami zgłosili. I tym razem Przewodniczący Rady nie miał problemów z pytaniem radnych, czy wyrażają zgodę na pracę w danej komisji - czego zabrakło na poprzedniej sesji. Ostateczny test wiarygodności radnych Koalicji Obywatelskiej przed nami - zobaczymy niebawem na ile aktualne będą ustalenia przy powoływaniu naszych przedstawicieli do prezydiów komisji. Pierwszy etap w czwartek na Komisji Zagospodarowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska.

A już w najbliższy poniedziałek kolejna sesja i drugie czytanie budżetu na przyszły rok.

(Paweł Myszkowski/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Raport z 3. Sesji Rady Miasta VIII kadencji komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"