Blogi, Raport czwartej sesji Miasta kadencji - zdjęcie, fotografia

Dzisiejsza sesja była krótka. Można powiedzieć, że nawet ultra-krótka, bo trwała zaledwie trzy godziny i czterdzieści pięć minut. Odkąd pełnię funkcję radnego, była to najkrótsza sesja "regularna" (sesje nadzwyczajne, zwoływane nierzadko w celu podjęcia jednej tylko uchwały, trwały zwykle poniżej godziny). Duch nadchodzących Świąt ogarnął wszystkich zebranych i polemiki z mównicy były nadzwyczaj łagodne i spokojne. Ale niestety – Mikołaj zgolił brodę i prezentów dla opozycji nie było.

Motywem przewodnim dzisiejszej sesji był budżet – przede wszystkim ten planowany na rok 2019, ale także ten w trakcie realizacji i przesunięcia z nim związane. I właśnie pierwsza uchwała w porządku sesji dotyczyła "czyszczenia" niezrealizowanych inwestycji w budżecie na 2018 rok. Było to już takie końcowe sprzątanie (bo w końcu to ostatnia sesja w tym roku), więc i kwota nie była tak duża jak na poprzedniej sesji (wtedy 135 milionów, teraz 7.5 miliona), ale tu również wypadło z realizacji wiele inwestycji (lub zostały przesunięte), m.in. budowa drogi dojazdowej do żłobka przy ul. Oriona czy budowa sali gimnastycznej przy XI Liceum Ogólnokształcącym. W ślad za zmianami w budżecie poszły zmiany w Wieloletniej Perspektywie Finansowej oraz ustalenie wydatków niewygasających.

Wśród tzw. "niewygasów" znalazła się m.in. budowa strzelnicy na Węglówce, która jest projektem wyłonionym do realizacji w Budżecie Obywatelskim. Realizacja mocno przeciąga się w czasie, w tym roku miała być opracowana dokumentacja, a w przyszłym miały zacząć się prace budowlane. Jednak w budżecie na rok 2019 nie ma ani złotówki na ten cel. Prezydent oznajmił dziś, że projekt był niedoszacowany, że obecnie zakres prac wyceniany jest na 8 milionów złotych, a jego realizacja uzależniona jest od pozyskania środków zewnętrznych z Ministerstwa Obrony Narodowej.

Tylko jeśli mam być szczery, to jakoś mnie Prezydent nie przekonał tą wyceną. Nie jestem specjalistą z tej branży, ale skoro strzelnica miałaby się mieścić w piwnicy jednego z budynków na Węglówce, to dlaczego adaptacja piwnicy na ten cel miałaby kosztować niewiele mniej niż budowa sali gimnastycznej przy Zespole Szkół Mechanicznych? Zamieszczam zdjęcie wycinka budżetu na 2019 rok – budowa sali przy "Mechaniaku" wyceniana jest na niespełna 10.5 miliona, a mówimy o znacznie większym obiekcie, budowanym od podstaw. Strzelnica od początku ma "pod górkę", ale tematu nie porzucamy i będziemy pytać w interpelacjach o szczegóły.

[Zdjęcie nr 1 – wycinek budżetu dotyczący budowy sali przy "Mechaniaku"]

Jak wspomniałem wcześniej, sesja toczyła się w dość spokojnej atmosferze. Wszyscy wiceprezydenci byli obecni, ale ani nie zabierali głosu z mównicy, ani nie pokrzykiwali z foteli. Święta jak nic! Radujmy się zatem :-)

Następnie w porządku obrad pojawił się gwóźdź programu, czyli drugie czytanie budżetu na rok 2019. Na początku Prezydent zreferował, które poprawki i uwagi radnych włącza do uchwały jako autopoprawki. I tu trzeba oddać sprawiedliwość, że kilka próśb mieszkańców, zgłoszonych za naszym pośrednictwem, zostało wpisanych do planu na przyszły rok. Były to: budowa ulicy Jachtowej z przedłużeniem do Sztormowej (os. Dojlidy / Zagórki), budowa basenu o wymiarach olimpijskich (wnioskowały o to oba kluby), remont nawierzchni ulic Hiszpańskiej i Belgijskiej (os. Starosielce – wnioskowaliśmy dodatkowo o Portugalską i Holenderską), budowa ulicy Żytniej (os. Centrum), rewitalizacja Parku Planty (wymiana nawierzchni, ławek i oświetlenia) oraz budowa wiat przystankowych na ulicy Jagienki / Ciepła (os. Sienkiewicza).

Następnie przyszła pora na zgłaszanie poprawek. Po kolei występowaliśmy na mównicę, referując propozycje wraz ze źródłem finansowania. W sumie było to 15 poprawek na łączną kwotę ok. 10.5 miliona – przy budżecie przekraczającym 2 miliardy to niezbyt wiele, prawda? Zaproponowaliśmy też, aby każda poprawka była głosowana oddzielnie. Zreferowałem poprawkę dotyczącą wprowadzenia polecenia zapłaty za bilety okresowe (bilet odnawialny, czy też samo-odnawialny). Jest to pomysł mieszkańców skupionych pod nazwą Przeciętny Obywatel, który miałby sprawić, że po zawarciu stosownej umowy co miesiąc z konta danego mieszkańca pobierana byłaby kwota niezbędna do zakupu (przedłużenia) biletu miesięcznego (ogromna wygoda dla osób, które korzystają z tego typu biletu). Poprawka w zasadzie pewnie nie wymaga nawet założonej kwoty (10 tys. zł), raczej zmian organizacyjnych, ale jakąś wartość szacunkową trzeba było w zestawieniu podać.

O ile na początku kadencji nie miałem zbyt wielkich nadziei na sukcesy naszych uchwał i poprawek w głosowaniach (realna ocena sytuacji - 16:12), o tyle wypowiedź jednego z radnych Koalicji Obywatelskiej na poprzedniej sesji pozwalała przypuszczać, że może jednak będzie inaczej. Otóż powiedział on, że w głosowaniu poprawek do budżetu klub większościowy nie będzie zwracał uwagi, czy to poprawka PIS-owska, czy KO-wska, ale czy jest merytoryczna, czy nie. Cóż, słowa rzucać łatwo, gorzej z wypełnianiem obietnic. Najpierw przedstawicielka klubu większościowego złożyła wniosek o głosowanie poprawek hurtem (przegłosowany 16:12), a następnie wszystkie nasze poprawki zostały odrzucone.

[Zdjęcia nr 2, 3, 4 i 5 - lista poprawek klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości, odrzuconych hurtowo przez Koalicję Obywatelską]

Jako przykład, że nie była to decyzja merytoryczna, tylko polityczna, odwołam się do trzech naszych poprawek i ich uzasadnienia:

1. zakup drona antysmogowego – koszt 50 tys. zł. W sytuacji, gdy w projekcie budżetu znalazł się projekt "smogobusa", dołożenie do tego drona sprawiłoby, że całe rozwiązanie traktowałoby bardziej kompleksowo problem zanieczyszczenia powietrza w mieście.

2. rozszerzenie zadania "Droga wewnętrzna na osiedlu Piaski wraz z miejscami parkingowymi" o "Miejski Sad Edukacyjny – Budżet Obywatelski 2019" – koszt 200 tys. zł. Oba zadania dotyczą sąsiadujących terenów na osiedlu Piaski, projekt z Budżetu Obywatelskiego zdobył sporo głosów (choć trochę za mało do realizacji), a realizacja obu projektów osobno kosztowałaby znacznie więcej niż połączenie ich w jeden.

3. zwiększenie wydatków na zakupy pieców konwekcyjno-parowych do szkół podstawowych i przedszkoli – koszt 60 tys. zł. Szkoły i przedszkola zgłaszają taką potrzebę jako pilną.

O ile w miarę łatwo można tłumaczyć odrzucenie poprawki opiewającej na 2 miliony złotych, o tyle trudno argumentować odrzucenie zmian opiewających na 300 tys. zł jako troskę o finanse miasta przy 2-miliardowym budżecie. Po co składać deklaracje, jeśli nie ma się zamiaru ich wypełnić?

Panie i panowie radni z Koalicji Obywatelskiej – nie myślcie, że uda się wam schować indywidualną odpowiedzialność każdego z was za odrzuceniem poprawek hurtowo decyzją... no właśnie, czyją decyzją? Jeżeli nauczyciele (a jest tam co najmniej czworo radnych związanych z oświatą) głosują m.in. przeciwko doposażeniu stołówek w piece, to środowisko powinno o tym wiedzieć.

W dalszej kolejności w porządku obrad pojawiły się uchwały dotyczące planów zagospodarowania. Poparliśmy uchwalenie planów zagospodarowania Dojlidy Górne – św. Jana Chrzciciela i Motyla oraz Dojlidy Górne – Cytrusowa. Plany były skonsultowane z mieszkańcami, większość uwag została uwzględniona, przeprocedowaliśmy je na Komisji Zagospodarowania i co najważniejsze – zachowują charakter osiedla, czyli dominację zabudowy jednorodzinnej. Uchwała intencyjna dotycząca planu na osiedlu Bema (teren między ulicą Depową i Bema), która na komisji zajęła nam najwięcej czasu, została zdjęta z porządku obrad w zasadzie bez podania przyczyny. Na sesji stanęła też uchwała intencyjna dotycząca części osiedli Dojlidy i Skorupy – rejon ulic Dojlidy Fabryczne i ks. Suchowolca, ale tu wstrzymaliśmy się podczas głosowania. Z jednej strony uchwała dopuszcza etapowanie, co pozwoli szybciej reagować w przypadku zawieszonych decyzji o warunkach zabudowy (dwie są obecnie rozpatrywane), ale z drugiej strony na komisji jeden z mieszkańców osiedla wskazał też na pewne słabości tej uchwały. Otóż obecnie obowiązuje tam uchwała intencyjna z roku 2008, która nie dopuszcza etapowania (co było przyczyną uchylenia przez wojewodę planu obejmującego teren "Sklejek") i podobno został na ten cały teren opracowany jeden plan, który w roku 2013 został schowany do szuflady. W planie tym nie była ujęta nowa droga przecinająca teren za pałacem Hasbacha, usprawniająca wyjazd z miasta w stronę Bielska Podlaskiego. Część mieszkańców nie chce tej drogi, a obecnie, przy nowej uchwale intencyjnej, może się ona pojawić w nowych planach.

Tyle o planach. Następnie w porządku obrad pojawił się projekt uchwały w sprawie określenia warunków udzielenia bonifikat od opłaty jednorazowej z tytułu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Prezydent w projekcie uchwały zawarł bonifikaty od 60% (zakup w pierwszym roku po przekształceniu) do 10% (zakup w szóstym roku). Zgłosiliśmy poprawkę, aby te bonifikaty były większe, odpowiednio od 95% w pierwszym roku do 45% w szóstym roku, aby nie obciążać nadmiernie mieszkańców kosztami przekształcenia. Poprawka standardowo została odrzucona stosunkiem głosów 16:12 i teraz mieszkańcy niestety będą musieli zapłacić znacznie więcej. A są przykłady miast w Polsce, gdzie bonifikata jest właśnie w granicach 90% w pierwszym roku. W Warszawie przed wyborami na wniosek radnych Prawa i Sprawiedliwości wprowadzono bonifikaty od 98%, ale już po wyborach radni Koalicji Obywatelskiej zmniejszyli je do 60% i mniej. U nas podobnie – radni Koalicji Obywatelskiej są hojni dla Prezydenta (podwyżka wynagrodzenia do maksymalnego poziomu już na pierwszej sesji i bez opinii komisji), ale gdy można coś zrobić, aby ulżyć mieszkańcom, to już nie ma woli...

Kolejnym procedowanym projektem uchwały był "Program na rzecz mieszkalnictwa wspomaganego na lata 2018-2019". Do uchwały sporo krytycznych uwag miała Miejska Rada Seniorów i zaopiniowała ją negatywnie. Część wątpliwości rozwiał dyrektor Kurluta i ostatecznie, ponieważ jest to program pilotażowy, poparliśmy uchwałę. Liczymy jednak na to, że kolejna odsłona programu będzie odpowiednio dopracowana i szeroko przekonsultowana z osobami i środowiskami, których najbardziej dotyczy.

Ostatnią procedowaną uchwałą był pomysł upamiętnienia 100-lecia Niepodległości Polski za pomocą tablicy pamiątkowej, która zawiśnie na Rynku Kościuszki. Projekt został jednogłośnie zaopiniowany pozytywnie i na tym sesja się skończyła. Kolejna już po Nowym Roku, a dokładnie 11 stycznia (wyjątkowo w piątek).

Po sesji zaplanowane było jeszcze podzielenie się opłatkiem. Obecni byli radni, prezydent, wiceprezydenci, sekretarz miasta oraz pani skarbnik. Choć nie jest łatwo zapomnieć tych wszystkich słów, które padały na sesjach z mównicy, i w różnych sytuacjach poza sesjami, to jednak ten szczególny czas skłania do refleksji. Myślę, że każdy tego dnia życzył szczerze, nawet jeśli ograniczał się tylko do słów "zdrowych i wesołych Świąt". Przynajmniej bardzo chcę w to wierzyć. Niech ten czas wyciszy spory, które nieuchronnie powrócą.

(Paweł Myszkowski/ Foto: BI-Foto)

Raport z czwartej sesji Rady Miasta VIII kadencji komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama