Blogi, Raport sesji Miasta października sesja pożegnalna - zdjęcie, fotografia

Otwarcie sesji godz.10:15. Punkt pierwszy wręczenie nagród Kulturalne Gryfy. Pomysłodawcą owej nagrody był radny Krzysztof Stawnicki.

Pamiętam pierwszą edycję. Gdy radni Komisji Kultury sami zrzucali się po kilkadziesiąt złotych, aby zapłacić rzeźbiarzowi za drewniane statuetki. Dziś kwiaty, dyplomy, brawa i zdjęcia.

Kolejny punkt obrad „Białostocka karta rodziny z dzieckiem niepełnosprawnym”. Przyjęta.

Następnie „Dom Bojarski”. I wątpliwości urzędników – czy aby ów projekt jest zgodny z prawem? Czy rada może narzucać Prezydentowi rozwiązania? Wątpliwości wyjaśnione krótko przez prawnika. Uchwała ma charakter intencyjny. Prezydent może ją wykonać lub nie. Uchwała przeszła. Wiem, iż wiele osób ma żal do radnych, że tak długo zwlekali z tą decyzją. Ale jestem dobrej myśli. Mam nadzieję, że ten zamknięty na głucho dom, wkrótce zostanie otwarty. Uwagi wiceprezydenta Rudnickiego pod moim adresem pominę. Szkoda czasu.

Komunikacja zbiorowa. Zatwierdzona.

Fast food przy Stołecznej. Uchwała przyjęta. Tu ciekawostka! Parking przy lokalu jest ogólnodostępny. Nikt nie może zakazywać parkowania osobom, które przyjechały w to miejsce i nie zamierzają wcale spożywać hamburgerów czy frytek.

Plan zagospodarowania dla osiedla Sienkiewicza – przyjęty.

Spore emocje wzbudził kolejny plan zagospodarowania. Dla ulic Grottgera i Parkowej. Na Grottgera mieszkańcy protestują przeciwko planom dewelopera i usytuowaniu kolejnego budynku tuż pod oknami. Na Parkowej mieszkańcy sprzeciwiają się planowanej wycince drzew. Długo by opowiadać jak gorące były to dyskusje. Zwołano przerwę, aby wszelkie wątpliwości wyjaśnić szczegółowo w kuluarach. Plan w końcu przyjęto. Czy to oznacza, że deweloper odstąpi od realizacji? Czy drzewa ocaleją? To byłoby zbyt proste i zbyt piękne. Ale przyjęcie planu oznacza, że ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Że jest jeszcze szansa. Jak możemy ocalić drzewa – opowiem wkrótce. Słowo!

Napis „Niepodległość” na pomniku. Wyraziłem swe wątpliwości. Że to wszystko przypomina zawieszanie na tymże pomniku napisu Bóg Honor Ojczyzna. W pośpiechu. Ale podczas głosowania wyszedłem. Popełniłem błąd. Powinienem zostać i głosować. Mój jeden głos niczego by nie zmienił. Powinienem go był jednak wyrazić. Przepraszam.

Wniosek Partii Razem o dofinansowanie programu In vitro nie wszedł pod obrady. Było już zbyt mało radnych na sali. Trzy głosy wstrzymujące się, zdecydowały, że nawet nad tym projektem nie dyskutowaliśmy. Gdzie byli pozostali radni? Nie wiem. Gdzie był Pan Prezydent? Nie wiem.

Przed zamknięciem sesji nastąpiły mowy pożegnalne. Podziękowania za wspólną pracę. Co złego to nie my. Odczytano statystyki. Radni obradowali 400 godzin. Najdłuższa sesja 16 godzin. Najkrótsza 11 minut. 2300 głosowań. 1222 interpelacje.

Potem wręczano grawertony i ozdobne zdjęcia. Życzono powtórnej elekcji.

Zastanawiałem się, która z owych 400 godzin pracy Rady, które z owych 2300 głosowań i która z 1222 interpelacji, rzeczywiście sprawiła, że mieszkańcom żyło się lżej?

Czy czasem nie jest tak, jak w owej opowieści, kiedy to dwóch radnych po całonocnych obradach opuszcza sesję i dziwią się, że mieszkańcy tymczasem smacznie śpią?

Kiedy wręczano na te zdobne grawertony, myślałem o tym, czego mi się zrobić nie udało.

Moją największą porażką w Radzie Miasta, coś co boli mnie najbardziej – jest winda do Miejskiego Domu Kultury. W zasadzie zaś brak windy. Nie potrafiłem tego zmienić. Pisałem do Prezydenta Miasta, pisałem do Prezesa Spółdzielni Zachęta. Windy wciąż nie ma. Bariera architektoniczna uniemożliwia dzieciom niepełnosprawnym korzystanie z zajęć. Kolejna taka bariera to schody przy Suraskiej. W przejściu od Rynku Kościuszki na Planty. I tu poległem. W MDK-u teren należy do Spółdzielni Zachęta, schody do Społem. Więc Prezydent odpisał, że nie jest to w gestii Urzędu.

Ale może Pan Rudnicki miał jednak rację? Może rzeczywiście trzeba było wciąż chodzić i stale przypominać? Chodzić i chodzić i chodzić. I nie przejmować się żadnymi odmowami. I stale przypominać. Że winda, że podjazd! Że winda, że podjazd! Że winda i podjazd! W końcu by zrobili. Dla świętego spokoju.

Zabrakło mi wytrwałości. Przepraszam.

Koniec.

Chociaż nie!

Skończyła się przecież tylko sesja. Ja jednak tej windy i podjazdu nie daruję! Właśnie zdałem sobie sprawę, że nadal mogę chodzić i przypominać. Chodzić i przypominać.

Aż w końcu się uda!

O!

(Wojciech Koronkiewicz/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Raport z LV sesji Rady Miasta w dniu 12 października 2018 roku – sesja pożegnalna komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-10-13 22:19:36

    Panie Wojciechu.
    Powiem tak.
    Różnie jest Pan w mieście odbierany.
    Wielu mówi :dziwak.
    Ja powiem :tekst znakomity.
    Nikt Panu w reportażu do pięt nie dorasta.
    Zdrowia !

  • gość 2018-10-14 09:07:10

    Jeśli człowiek o pewnym poziomie wrażliwości może być odbierany jako dziwak, świadczy to tylko o tępocie autorów podobnych opinii. Osobiście dalej życzę sobie tego Pana w radzie miasta, by oprócz "geszefciarstwa" było tam miejsce, dla osób, które pamiętają jaka jest naprawdę rola radnych i w czyim interesie powinni działać.Do wyborów pójdę głównie po to, by oddać głos właśnie na Pana Wojtka.

  • gość 2018-10-15 09:57:41

    Panie Wijtku, nie wyobrażam sobie nowej Rady Miasta bez Pana. Ludzie głosujcie na Koronkiewicza!!! To prawdziwy społecznik, jedyny radny gotowy pomoc, wysłuchać. Nawet wtedy, kiedy jedzie rowerem, zatrzyma sie przy człowieku i jego problemach :) Powodzenia życzę Panie Wojciechu!!!

  • gość 2018-10-15 10:14:03

    Panie Wojtku, nie wyobrażam sobie nowej Rady Miasta bez Pana. Ludzie, głosujcie na Koronkiewicza!!! To prawdziwy społecznik, gotów zawsze pomoc, wysłuchać. Nawet wtedy, kiedy jedzie rowerem, zatrzyma sie przy człowieku i jego problemach :) Powodzenia życzę Panie Wojciechu!!!

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"