Felietony, Prozą sentymentalny - zdjęcie, fotografia

Lojalnie uprzedzam, że wpis będzie dość sentymentalny (nie każdy takie lubi), będzie zawierał na końcu wątek religijny, i że nie będę w nim pisał o Adamowiczu z wrogością wynikającą z różnic między moimi poglądami, a jego. Więc osoby szukające u mnie wyłącznie świeckich, racjonalnych treści, niech lepiej sobie ten wpis darują. To samo dotyczy osób, które cieszą się z jego śmierci. Pozwalam sobie, między tymi skrajnościami (od prymitywnej radości z morderstwa do robienia z prezydenta Adamowicza ,,santo subito" bez skazy) zachować prawo do własnego punktu widzenia, nawet gdyby miało to oznaczać, że jest niepoprawne politycznie w OBU głównych, walczących ze sobą obozach.

Kilka dni temu, pod moim wpisem o zmarłym Pawle Adamowiczu, sporo osób pytało o to w jakich okolicznościach wywiązała się między nami dyskusja. To tak naprawdę nawet nie była dyskusja – po prostu ja go opieprzyłem za hipokryzję i podwójne standardy (czyli za to, że kiedy wariat wybił szybę w synagodze, nakręcał gigantyczną aferę i wielki szum w mediach, dzięki czemu na oczach kamer wstawiono nową szybę już kilkadziesiąt godzin po tym incydencie – a w tym samym czasie, od ponad roku na cmentarzu upamiętniającym ofiary hitlerowców stało puste miejsce po krzyżu spalonym przez wandali). Ja prezydenta Adamowicza opieprzyłem, a on po paru dniach „zameldował" o wykonaniu zadania. Oczywiście wiem, że nie zrobił tego dla mnie, ale w jakimś sensie przyspieszył tę procedurę przeze mnie, i przez użytkownika, który przysłał mi ten temat. I przez setki internautów, które pomogły mi to nagłośnić.

Teraz możemy się sprzeczać co do tego, na ile jego gest był szczery i na ile chciał naprawić swój błąd, a na ile bał się - w kulminacyjnym punkcie kampanii wyborczej - zamieszania jakie mój wpis spowodował. Małe nie było - mówimy o najpopularniejszym jak dotąd wpisie w historii mojego profilu. Osiem i pół tysiąca polubień, 7 tysięcy udostępnień.

To jednak, sprawiedliwie dodam, mniej ważne w tej sytuacji - bo mógł olać, nie olał. Mógł ściemniać, grać na czas, zwalać winę, szukać wymówek – zamiast tego, zainterweniował.

Historia zatoczyła jakieś dziwne, psychodeliczne koło.

Mój najpopularniejszy wpis zawierał opisy zamordowanych Polaków, a prezydent Adamowicz, który to skomentował, kilkanaście tygodni później sam został zamordowany.

W zeszłym miesiącu odwiedziłem Gdańsk i spotkałem się ze znajomymi, dyskutowaliśmy przy piwie o Adamowiczu i o tym jakim cudem znowu wygrał wybory. Kilka tygodni później prezydent Adamowicz został zamordowany, 400 metrów od miejsca, w którym o nim rozmawialiśmy.

Paweł Adamowicz brał udział w upolitycznieniu faktu, że leczony psychiatrycznie człowiek wybił szybę w synagodze, a kilkanaście tygodni później... media upolityczniły JEGO śmierć. Zanim okazało się, że sprawcą został człowiek... leczony psychiatrycznie.

Ten wpis by nie powstał, gdybym dzisiaj, dość przypadkowo, nie natknął się na jedną migawkę z dzisiejszych uroczystości pogrzebowych prezydenta Adamowicza. Zobaczyłem zdjęcie z krzyżem, a na nim - jego nazwisko.

I wtedy uprzytomniłem sobie, że choć politycznie dzieliło mnie z nim wszystko, to istnieje ta jedna, jedyna rzecz, która nas w symbolicznym sensie łączy. To...

...krzyż.

Krzyż, który prezydent Adamowicz postawił na cmentarzu w Gdańsku, kilka dni po mojej interwencji. I poinformował mnie o tym osobiście, w komentarzu na moim profilu.

Ten krzyż - jeśli prezydent napisał prawdę i jeśli faktycznie został wtedy postawiony - to jedyny, ale za to namacalny wspólny mianownik między nami.

Pawle Adamowiczu, jak już wspominałem, nie zmienię zdania o Twojej działalności mimo tego co się stało. Bardzo krytycznie oceniałem Cię jako polityka, ale jako człowieka niech osądzi Cię Bóg. Szczerze życzę, żeby nie osądził Cię sprawiedliwie, lecz miłosiernie. Szczerze życzę tego nam wszystkim. Wołanie Jana Pawła II o Ducha Świętego jest dziś tej ziemi potrzebne być może bardziej niż kiedykolwiek wcześniej - bo nawet w czasach najokrutniejszych wojen i zaborów, większość narodu była zjednoczona, a wrogowie pochodzili z zewnątrz. Dziś naszym wrogom udało się sprawić, że sami sobie nawzajem jesteśmy największymi wrogami. To jednak nie znaczy, że naszym JEDYNYM dążeniem, jako Polaków, ma być zgoda. Naszym najważniejszym patriotycznym dążeniem powinna być sprawiedliwość, niepodległość, obrona dobrego imienia Polski i prawda historyczna.

Pawle Adamowiczu, któregoś dnia odwiedzę ten krzyż, który nas w jakimś teoretycznym sensie po Twojej śmierci ,,pogodził", i zmówię krótką modlitwę. Za dusze pochowanych na tym cmentarzu ofiar niemieckich zbrodni.

I za Twoją.

Spoczywaj w pokoju.

(https://www.minds.com/RazProzaRazRymemWalczymyZAntypolskimRezimem oraz https://www.facebook.com/razproza/, a także http://www.razproza.pl// Foto: ASM)

Reklama

Raz Prozą: Wpis sentymentalny komentarze opinie

  • gość 2019-01-24 23:38:55

    Popieram, mądre słowa, dobry tekst, nie żałuję przeczytania

  • gość 2019-01-24 23:40:48

    Popieram, mądre słowa, dobry tekst, nie żałuję przeczytania

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Własna dzialalność gospodarcza

Weź swój los we własne ręce!! 34 000,00 zł bezzwrotnego wsparcia na otwarcie i prowadzenie działalności gospodarczej. Otwórz swój własny biznes!..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"