Polityka, Robercik skarżyPYTA - zdjęcie, fotografia

Jako, że Europarlament jest dla niektórych najlepszym miejscem do swobodnego ładowania w swój ojczysty kraj jak w bęben, okazji nie przegapił Robert Biedroń, który najwyraźniej lubuje się w zadawaniu razów.

Europoseł Biedroń Robert, nienagannie ubrany i prawdopodobnie wypachniony, wstał na sesji Parlamentu Europejskiego i wydukał z siebie, że są miejsca w jego rodzinnym kraju - Polsce, gdzie nie może wejść jako zatwardziały gej. Na pytanie Patryka Jakiego, które to miejsca, sięgnął po telefon i przeczytał jedno: Grill Cafe w Krakowie.

Jako, że technika jest zawodna i mikrofon trochę zniekształcił słowa - można było zrozumieć "Green Cafe". Tym kierunkiem podążył krakus - redaktor Makowski, który napisał, że na wskazanej przez Biedronia ulicy nie ma takiego adresu. Koniec końców sprostował, że być może niedokładnie usłyszał słowa posła (Grill Cafe istotnie jest i miało ponoć miało nalepkę na drzwiach "strefa wolna od LGBT"), natomiast w całym tym cyrku nie chodzi o to, że być może pan Robert czuje się niechciany w niektórych miejscach, a o dość ostentacyjne skarżenie się na swój własny kraj, co jest obrzydliwe.

Zobaczmy, jak twitter zareagował na całą sytuację.

 les mal napisał ostro: Jedyne co takie m..dy jak Biedroń robią w PE to kalają dobre imię Polski, nie dość, że oszukał swoich wyborców, nie zrzekł się mandatu to pluje od początku na swój kraj, namawiając na głosowanie przeciw nam albo za ukaraniem Polski, to już komuchy siedzą tam cicho, ohyda

Alonzo Mourning dodaje, nie przebierając w słowach: Biedroń w Polsce to chociaż uchodził za geja, a pojechał do tej Brukseli i się okazało, że na tle tamtejszych gejów, to on jest zwykły, zakłamany pedał.

Wywołany wcześniej Marcin Makowski od siebie: Mocno przegiął i to świadomie. Debata o strefach wolnych od LGBT przeszła już jakiś czas temu i każdy może sprawdzić co wtedy pisałem. A teraz zastanawiamy się nad nazwą knajpy, a nie nad tym jak poważne oskarżenie rzucił Biedroń bez poparcia w faktach. Ja umiałem sprostować.

PikuśPOL cytuje wystąpienie Biedronia i pisze: Szukam tych adresów i jakoś nie mogę znaleźć. Znalazłem jedynie artykuł GW sprzed 2 dni, który grilluje jedną krakowską restaurację za nalepkę "strefa wolna od LGBT". Robert Biedroń mówi, że może znaleźć wiele takich adresów -  to czekam panie Biedroń na 30 takich adresów.

Cóż, jak widać słowa europosła Biedronia nie wzbudziły wielkiego aplauzu, nawet w środowiskach mu przychylnych. Nieładnie bawić się w donosiciela Panie Robercie. Warto się nad tym zastanowić w zaciszu brukselskiego pokoju hotelowego, kiedy wszyscy już wyjdą.

(Włóczykij/ Foto: Flickr.com/ Lewica Razem-Partia Razem)

Robercik skarżyPYTA komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama