-4°C bezchmurnie

Są osoby, które martwią się wyborami. Jest dla nich specjalny podręcznik

Wiadomości, osoby które martwią wyborami specjalny podręcznik - zdjęcie, fotografia

Jak zostać obserwatorem, co może obserwator, a czego mu nie wolno - odpowiedzi na te i wiele innych pytań znaleźć można w "Poradniku dla obserwatorów społecznych. Wybory samorządowe 2018", który publikuje Fundacja Batorego.

Organizacja przypomina, że podczas najbliższych wyborów samorządowych polskie organizacje społeczne po raz pierwszy będą mogły oddelegować do lokali wyborczych swoich obserwatorów.

- Bezstronne i rzetelne zebranie danych o przebiegu głosowania i liczenia głosów podczas wyborów samorządowych w 2018 roku pozwoli stwierdzić czy wybory były przeprowadzone w sposób uczciwy i zgodny z prawem. Pozwoli to udokumentować lub wyeliminować wątpliwości co do legitymizacji wybranych władz. Ważne, aby obserwacji przyświecała troska o prawidłowość przebiegu głosowania, nigdy próba obrony z góry założonych tez, np. że wybory zostaną sfałszowane – podkreśla Joanna Załuska z Fundacji im. Stefana Batorego.

Kto może zostać obserwatorem

Uprawnienia do delegowania obserwatorów społecznych - zgodnie z art. 103c. Kodeksu wyborczego - mają stowarzyszenia i fundacje, do których celów statutowych należy troska o demokrację, prawa obywatelskie i rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Wszyscy zainteresowani pełnieniem roli obserwatora powinni zatem zgłosić się do takich właśnie organizacji.

Obserwatorzy mogą być kierowani do komisji wyborczych wszystkich szczebli z wyjątkiem Państwowej Komisji Wyborczej. Jak wyjaśnia Fundacja Batorego, jeden obserwator nie musi siedzieć w lokalu wyborczym od rana do nocy. Może mieć zmienników, pod warunkiem, że nie będą oni znajdować się w lokalu wyborczym w tym samym czasie.

Na co zwracać uwagę

Według poradnika, obserwator społeczny powinien m.in. ocenić czy karty do głosowania zostały właściwie opieczętowane przez obwodową komisję; czy przed rozpoczęciem głosowania urna była pusta i czy została zaplombowana; czy wszyscy wyborcy potwierdzają odebranie kart do głosowania podpisem w spisie wyborców; czy w lokalu wyborczym zapewniono miejsca zapewniające tajność głosowania; czy w lokalu nie jest prowadzona agitacja na rzecz któregoś z komitetów czy kandydatów; czy nikt nie wynosi z lokalu wyborczego kart do głosowania.

Obserwator powinien też monitorować proces przekazania materiałów wyborczych z komisji przeprowadzającej głosowanie do komisji liczącej głosy, w tym czy niewykorzystane karty zostały właściwie zabezpieczone. Podczas samego liczenia głosów należy zwrócić uwagę m.in.: czy komisja pracuje w pełnym składzie; czy były problemy z interpretacją ważności głosu.

Co może obserwator

Jak instruuje Fundacja Batorego, obserwatorzy mogą być obecni podczas wszystkich czynności komisji, do której obserwowania prac zostali wyznaczeni: podczas przygotowań do głosowania, głosowania, ustalania wyników i sporządzania protokołu. Mogą także – z wykorzystaniem własnego sprzętu – rejestrować działania komisji przed otwarciem lokali wyborczych oraz po ich zamknięciu, w trakcie ustalania wyników głosowania.

Obserwatorom nie wolno natomiast udzielać jakichkolwiek instrukcji wyborcom. Jeśli np. wyborca głosuje nie korzystając z "miejsca zapewniającego tajność głosowania", przez co narusza art. 52 § 5 Kodeksu wyborczego, to - jak podkreślono w poradniku dla obserwatorów - "niedopuszczalne jest" zwrócenie mu uwagi. W takiej sytuacji obserwator powinien zapisać dane zdarzenie w formularzu obserwacyjnym.

Obserwatorzy nie mają prawa do przeglądania dokumentów; nie można też żądać, by członek komisji przewertował dokumenty dla obserwatora, ale wolno o to prosić. Fundacja przypomina też, że – w odróżnieniu od mężów zaufania – obserwatorzy nie mogą: wnosić do protokołu komisji wyborczej uwag z wymienieniem konkretnych zarzutów; być obecni przy przewożeniu i przekazywaniu protokołu do właściwej komisji wyborczej wyższego stopnia. Obserwator ma jednak prawo zażądać kopii protokołu głosowania.

- Obserwator nie może przeszkadzać komisji wyborczej w wykonywaniu obowiązków. Pytania może zadawać, gdy członkowie komisji nie są zajęci wykonywaniem innych obowiązków. Nie może także zdradzać swoich preferencji politycznych. Obserwując wybory, należy zachowywać równy dystans do wszystkich komitetów zaangażowanych w proces wyborczy i ujawniać nieprawidłowości, niezależnie od tego, z której strony one pochodzą - podkreślono w poradniku.

W przypadku zaobserwowania nieprawidłowości Fundacja Batorego radzi zasygnalizować to komisji wyborczej, a w uzasadnionych przypadkach zawiadomić policję lub złożyć protest wyborczy. Należy przy tym pamiętać, że prawo do protestu przysługuje obywatelowi, jeśli jego nazwisko w dniu wyborów znajdowało się w spisie wyborców w jednym z obwodów w okręgu, którego dotyczy protest.

Wyniki obserwacji

Fundacja Batorego rekomenduje, by efekty pracy obserwatorów społecznych delegujące ich organizacje przedstawiły w formie raportu podsumowującego przebieg głosowania. Wnioski wraz z rekomendacjami powinny zaś trafić do PKW, komisji parlamentarnej zajmującej się zmianami prawa wyborczego, zainteresowanych organizacji pozarządowych, pozostałych grup obserwacyjnych oraz mediów, by mogły być podstawą "poważnej debaty publicznej, a także ewentualnego proponowania zmiany przepisów".

(Źródło: www.kurier.pap.pl/ oprac. Cezarion/ Foto: ASM)


Są osoby, które martwią się wyborami. Jest dla nich specjalny podręcznik komentarze opinie

  • Joanna K. - niezalogowany 2018-09-12 12:11:47

    Jakakolwiek publikacja " Fundacji Batorego" powinna budzić naszą najwyższą ostrożności i niedowierzanie. Pamiętajmy, ze to ta fundacja otworzyła Europę na imigrantów, z którymi obecnie boryka się większość krajów. To my mamy dzisiaj muzułmański "nóż na gardle" w przenośni a czasem dosłownie.. A dużo z tego złego "zawdzięczamy "twórcy fundacji p.Georgemu Sorosowi.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl