14°C lekkie zachmurzenie

Schronisko dla zwierząt działa jak trzeba [KOMENTARZ VIDEO]

Trochę wody w rzece Białej upłynęło, ale warto było czekać. Schronisko dla zwierząt w Białymstoku, po długim czasie, w końcu działa jak trzeba. Wiele w tym zasługi wolontariatu, ale także władz miasta i samego schroniska.

Po wielu latach okazało się, że połączenie sił i pomysłów może przynieść zaskakująco dobre efekty. Widać to zdecydowanie po działalności schroniska dla zwierząt w Białymstoku. Do czasu, aż nie pojawił się tam wolontariat, słychać było różne opinie, często niekorzystne. I choć pracownicy schroniska robili, co mogli, to wszystkim psiakom nie dało się oddać serca w taki sposób, w jaki oddają dziś. Ogromna, prawdopodobnie największa w tym zasługa, jest po stronie wolontariatu, któremu udało się wejść we współpracę.

Kilka miesięcy trwały rozmowy i wszystko rodziło się w bólach. Ale udało się. Dziś psy wychodzą na spacery, są socjalizowane i nawiązują więzi z człowiekiem. Przebywają nadal w swoich boksach, ale już znacznie częściej niż dotychczas znajdują swoje nowe domy. Adopcja psów zwiększa się, bo wolontariusze wraz z władzami schroniska dla zwierząt wkładają wiele pracy w to, aby zachęcić osoby poszukujące czworonoga, do przygarnięcia bezdomniaków. Naszym zdaniem, cała akcja warta jest komentarza video, który nagraliśmy zupełnie niedawno.

Wolontariusze, dzięki dobrej współpracy z kierownictwem schroniska i władzami miasta, najlepiej promują adopcję i w ogóle opiekę nad bezdomnymi zwierzętami, podczas akcji plenerowych. Są to między innymi tak zwane PSAcery oraz prezentacje czworonogów, które szukają swojego domu. Tylko w minioną niedzielę, chętnych do wyprowadzania psów było tak dużo, że czekali oni w długim ogonku do czworonoga.

- To dzięki takim akcjom zmieniamy też sposób postrzegania schroniska. Nie jest miejscem smutnym i przygnębiającym, ale gdzie wspólnymi siłami staramy się, aby schroniskowe psy były postrzegane jako psy, które warto adoptować. To m.in. dzięki naszym wolontariuszom. Dzięki pracy, jaką wkładają w promowanie psów oraz idei wolontariatu – mówiła jeszcze przed niedzielnym PSAcerem koordynatorka wolontariatu Justyna Januszyk.

To nie wszystko. Dzięki pracy wolontariuszy zwiększyła się nie tylko liczba adopcji, ale też właścicieli, którzy odzyskują swoje psy. Zagubione psiaki, w tej chwili znacznie szybciej trafiają z powrotem do swoich domów. Mieszkańcy Białegostoku chętniej także angażują się w pomoc bezdomnym zwierzętom, między innymi chętniej uczestniczą w różnych akcjach wolontariackich – innych niż tylko wyprowadzanie psów.

Co ważne, a jest udziałem wielu ludzi dobrej woli, staliśmy się także bardziej wrażliwi na los bezdomnych zwierząt. Chętniej przeznaczamy środki na docieplanie bud, czy kupno karmy. To wszystko jest wspólnym sukcesem wielu ludzi. Można śmiało powiedzieć, że obecna opieka nad zwierzętami w Białymstoku, może posłużyć innym miastom w Polsce za wzór jak należy ją organizować, aby widać było efekty i ograniczanie bezdomności wśród zwierząt.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Schronisko dla zwierząt działa jak trzeba [KOMENTARZ VIDEO] komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się