2°C bezchmurnie

Sensacja w Białymstoku! ATS rozgromił Bebetto AZS UJD Częstochowa

ATS East Rent Białystok niepokonany we własnej hali! W szóstej kolejce Ekstraklasy kobiet ATS podejmował brązowe medalistki z poprzedniego sezonu i typowane na pewne medalistki w obecnym, tenisistki Bebetto AZS UJD Częstochowa. Białostoczanki jednak pewnie pokonały je 3:2.

Jest to niespodzianka wielkiego kalibru, która już odbiła się echem w całej pingpongowej Polsce. Typowane na pożarcie białostoczanki zagrały świetny mecz i w dramatycznych okolicznościach odniosły drugi triumf w najwyższej lidze. Świetnie zagrała Eva Jurkova, która zdobyła 2 punkty oraz popisała się widowiskową grą. Przy stanie 2-2 w meczu, w decydującym pojedynku o wyniku całego spotkania stanęły na przeciwko siebie: młoda Agata Uchnast i doświadczona Serbka, z pierwszej setki światowego rankingu Andrea Todorovic.

To starcie przypominało spotkanie Dawida z Goliatem. Wszyscy spodziewali się jednostronnego meczu i przez pierwsze 2 sety faktycznie tak było. Todorovic grała spokojnie i nawet przez chwilę nie można było mieć wątpliwości kto wygra. I wtedy nastąpiła rzecz niesamowita, przy stanie 2-0 i 6-3 trener gospodarzy Karol Dyszkiewicz poprosił o time-out. Po powrocie do stołu Agata stała się zupełnie inną zawodniczką. Była spokojna, opanowana i przestała robić błędy. Dość szczęśliwie wygrała 3 seta i w tym czasie obudziła się białostocka publiczność, która od tego momentu zagotowała rywalkom prawdziwy kocioł. Doping i oklaski z hali było słychać kilka bloków dalej na całym osiedlu.

Czwarty set to niemoc Serbki i zwycięstwo 11-1 Agaty. Piąty set rozpoczął się równie wyśmienicie, a Todorovic wciąż była zaskoczona i zdenerwowana. Na tablicy widniał wynik 2-2 w setach i 6-1 dla naszej zawodniczki. Kibice już zacierali ręce i zaczynali się cieszyć z wygranej. I wtedy nastąpiła kolejna zaskakująca zmiana sytuacji, a pingpongistka Bebetto zdobyła 6 punktów pod rząd wychodząc na prowadzenie. To jednak było wszystko co Serbka dała radę zrobić w tym dniu. Zdobyła jeszcze tylko jeden punkt przegrywając ostatecznie 7-11 cały pojedynek 2-3.

Euforia i okrzyki eksplodowały chyba na cały Białystok. Radość zawodniczki, zespołu i kibiców była wielka. Nikt się tego nie spodziewał. Rywalki miały łzy w oczach, nie do końca rozumiejąc co się wydarzyło. To było prawdziwe szaleństwo w wykonaniu ATS East Rent Białystok. Sensacja stałą się faktem.

- Nie do końca jeszcze wierzę w to co się stało. Moje zawodniczki zagrały na 100 % możliwości i pokazały niesamowity charakter. Jestem z nich dumny i zarazem szczęśliwy, bo taki mecz buduje morale i siłę drużyny. Cieszę się również, że nasze treningi w Białymstoku we własnej grupie treningowej przynosić zaczynają efekty. Zrobiliśmy spory krok do przodu, ale nie jest to szczyt naszych marzeń. Celem na ten sezon jest utrzymanie się w Ekstraklasie. Jeżeli pozwolą nam na to finanse w przyszłości chcemy zdobyć Mistrzostwo Polski i grać w europejskich pucharach – przekazał trener Karol Dyszkiewicz

Wielki sukces i wielka niespodzianka. Od kilku lat nie było większej niespodzianki w najwyższej lidze kobiecej. Białystok staje się coraz silniejszy i bardziej rozpoznawalny. Już w najbliższą sobotę zawodniczki ATS East Rent Białystok zagrają w Krakowie z tamtejszą Bronowianką. Będzie to trudna potyczka, gdyż w ekipie z nad Wisły gra od dwóch meczów bardzo dobra Chinka, która do tej pory wygrała wszystkie swoje mecze. Trzymamy kciuki za białostoczanki.

(Źródło i foto: ATS Białystok/ oprac. ASM)


Sensacja w Białymstoku! ATS rozgromił Bebetto AZS UJD Częstochowa komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się