Polityka, Seweryn Prokopiuk Trzeba wykorzystać położenie naszego regionu przekleństwo - zdjęcie, fotografia

34-letni Prokopiuk jest działaczem podlaskiego okręgu partii Razem. Po raz kolejny ubiega się o mandat poselski, z tym że teraz jego rodzime ugrupowanie startuje z listy współdzielonej z Wiosną i SLD. Uważa, że wie, jak w parlamencie zadbać o interesy Podlasia i jego mieszkańców - jeśli się tam dostanie, będzie to dla niego pierwsza kadencja i możliwość uczestniczenia w polityce na najwyższych szczeblach. O swoich zamierzeniach, nie kryjąc przy tym krytycznego zdania o podlaskich posłach, opowiada w rozmowie z Piotrem Walczakiem.

Piotr Walczak, Dzień Dobry Białystok: Cztery lata temu startowałeś z pierwszego miejsca na liście Razem. Teraz to czwórka. W międzyczasie były wybory samorządowe i do europarlamentu. Jaką masz motywację, by próbować po raz kolejny?

Seweryn Prokopiuk: Motywacji mi nie brakuje. Kiedy powstawało Razem, od początku zakładaliśmy, że będzie to projekt długofalowy. Oczywiście po wyborach w 2015 wszystkim nam się wydawało, że historia potoczy się inaczej. Nasze wyniki w wyborach, o których wspomniałeś, pokazały, że musimy przemyśleć naszą przyszłość. Wyborcy oczekiwali od nas wspólnej listy lewicowych ugrupowań. Nie była to dla mnie łatwa decyzja, ale w obecnej sytuacji jedyna sensowna. Oczywiście, że wolałbym zajmować wyższe miejsce na liście, ale taka kolejność wynikała z ustaleń między wszystkimi podmiotami lewicowej koalicji. Nie narzekam. Czwarte miejsce jest dobre i zachęcam wszystkich do głosowania na mnie i na inne osoby z Razem na liście "Lewicy".

Czujesz się politykiem?

- Tak. Moim zdaniem polityką jest każde działanie w interesie społecznym. Niestety, przez lata polskie elity polityczne zohydziły społeczeństwu to słowo. W rankingach prestiżu zawodów, "zawodowi" działacze sceny politycznej są zawsze na szarym końcu. Jako politycy powinniśmy zrobić wszystko, aby słowo polityka przestało się kojarzyć tylko negatywnie.

Obaj wiemy, że podczas kampanii każdy kandydat może być ekspertem od wszystkiego, co potem czas weryfikuje. Gdybyś ty znalazł się w Sejmie, czym - czując się mocnym w danej dziedzinie - byś się zajął? Albo inaczej - jakie kierunki byłyby przedmiotem twoich prac czy wystąpień?

- Moimi priorytetami byłyby przede wszystkim zagadnienia transportu publicznego. Wielokrotnie wypowiadałem się na ten temat, m.in. w ostatnich kampaniach wyborczych. W partii zajmuje się również polityką wschodnią, a z perspektywy naszego regionu relacje z Białorusią, Litwą i obwodem kaliningradzkim mają kluczowe znaczenie. W Sejmie zająłbym się także sprawami mniejszości narodowych. Jako, że pochodzę ze wsi i posiadam gospodarstwo rolne, które ojciec przekazał mi przechodząc na emeryturę, chciałbym się zająć także polityką rolną.

Zgadzam się, że polityk nie powinien udawać specjalistę od wszystkiego. Wielokrotnie, zabierając głos w danej dziedzinie, konsultowałem się z ekspertami, np. wszystkie nasze pomysły na rozwój transportu były konsultowane z ekspertami, a właściwe przez nich stworzone. Jako poseł będę słuchał rad osób bardziej kompetentnych ode mnie w danej dziedzinie.

Pis propozycjami programu "dla mas" przebiło chyba wszystkich. Dodatkowe emerytury czy mocna podwyżka płacy minimalnej od kilku dni nie schodzą z czołówek polskich mediów. Jak odebrałeś te zapowiedzi?

- Nie zamierzamy licytować się z PiS na obietnice wyborcze. My mamy swoje pomysły i zamierzamy je realizować, np. zamiast kolejnej dodatkowej emerytury wypłacanej przed wyborami, proponujemy systemowe rozwiązanie polegające na wprowadzeniu tzw. emerytury obywatelskiej na poziomie nie mniejszym niż 1 600 zł.

Jesteśmy także za systematycznym podwyższaniem płacy minimalnej. Tylko trzeba otwarcie powiedzieć, że transfery socjalne muszą kosztować, a pieniądze nie biorą się z księżyca. Samo uszczelnianie dziury VAT-owskiej nie wystarczy. Zagraniczne koncerny muszą zacząć płacić w Polsce uczciwie podatki. Aby starczyło pieniędzy na wyrównujące szanse transfery socjalne, najbogatsi muszą zacząć w Polsce płacić wyższe podatki. Innej drogi nie ma i mam wrażenie, że w Polsce tylko lewica ma tego świadomość.

Co sądzisz przy tym o programie 500+, mocnym, socjalnym argumentem PiS? Jest potrzebny?

- Wszystkie badania pokazują, że 500+ pomogło wielu rodzinom znacząco poprawić poziom życia. Przez lata polscy politycy mówili, że każdy większy transfer socjalny zrujnuje budżet państwa. Nagle okazało się, że da się to zrealizować. Dziś wszystkie liczące się partie są za utrzymaniem tego programu. 500+ oceniam pozytywnie, ale mam wrażenie, że politycy PiS traktują go jako alibi to tego, aby dalej już nic nie robić. Ile zostało z programu "mieszkanie plus" czy obietnicy inwestowania w lokalne PKS-y, wszyscy widzimy. Kiedy budżetówka walczy o podwyżki, co chwila słychać: "ale przecież jest 500 plus".

OK. Porozmawiajmy o twoim programie i propozycjach dla... regionu.

- Podlaskie musi zacząć wykorzystywać wszystkie swoje atuty. Przede wszystkim przygraniczne położenie. W naszym programie transportowym dla województwa podlaskiego zawarliśmy postulat rozbudowy linii kolejowej z Białegostoku do Kuźnicy i rewitalizacji linii do Zubek Białostockich. Chińczycy w wielu swoich analizach wskazali, że właśnie tą drogą mogłaby przebiegać jedna z nitek nowego jedwabnego szlaku. Realizacja takiej inwestycji mogłaby być duża szansą dla regionu.

Podejmiemy też działania, aby ułatwić pokonywanie wschodniej granicy. Na początek polegające na poszerzeniu obszaru ruchu bezwizowego, a docelowo - na całkowitym zniesieniu wiz. Oczywiście jest to trudne zadanie, wymagające decyzji na poziomie całej Unii Europejskiej.

Należy także zabiegać o przywrócenie i rozszerzenie obszaru ruchu bezwizowego z obwodem kaliningradzkim, na czym mogłaby skorzystać północ województwa.

Wielkim wyzwaniem jest również ograniczenie zamian demograficznych, szczególnie na południu województwa. Dziś mamy wiele wsi i małych miejscowości, do których nie dociera komunikacja publiczna. Zajmiemy się odbudową lokalnej komunikacji autobusowej. Naszym sztandarowym hasłem jest "autobus w każdej wsi sołeckiej".

Musimy podjąć próbę przekonania młodych ludzi, aby "za chlebem" nie opuszczali naszego regionu. Białostockie uczelnie mogą się poszczycić wieloma osiągnięciami studentów na międzynarodowych konkursach. Musimy stworzyć im takie warunki, by swoje pomysły realizowali u nas, na miejscu.

Lewica wprowadzi pogram wsparcia innowacji "Kopernik". Państwo będzie przejmować połowę ryzyka w inwestycjach innowacyjnych na skalę 3,5 miliarda złotych rocznie. Dla takich ośrodków jak Białystok, to może być duża szansa.

Powinniśmy także wykorzystywać i rozbudowywać nasze naturalne atuty, czyli rolnictwo, przemysł spożywczy oraz turystykę. Podlaskie ze względu na swoje walory przyrodnicze i wielokulturowość staje się coraz modniejszym kierunkiem turystycznym.

Czego podlaskie potrzebuje, by dogonić zachodnie części kraju? Chyba, że przyjmiemy, iż takie gadanie to tylko - no właśnie - gadanie, bo realnie to nie nadgonimy. A na myśli mam i płace, i inwestorów zewnętrznych, i poziom życia.

- Przede wszystkim musimy skupić się na rozwoju naszego regionu, a nie gonić innych. Różnice zasobności pomiędzy regionami wynikają z wielu czynników: historycznych, geograficznych czy kulturowych. Nadrobienie wieloletnich zaległości nigdy nie było łatwe. Mityczny "wielki inwestor" nigdy nie rozwiąże wszystkich problemów. Część naszych pomysłów już przedstawiłem. Kolejne będziemy prezentować w czasie kampanii. W skrócie - mój pomysł na rozwój regionu to: wykorzystanie naszych naturalnych atutów, wsparcie państwa dla innowacyjnych inwestycji oraz stworzenie warunków, by ludzie aktywni zawodowo nie musieli wyjeżdżać z Podlasia. Dobrobyt bierze się z pracy, więc ludzie muszą mieć pracę i zarabiać godziwie. Natomiast, jeżeli chodzi o dużych zewnętrznych inwestorów, władze centralne i samorząd powinny ich wspierać i o nich zabiegać. Przykład IKEI w Koszkach pokazuje, jak wielkie znaczenie dla gminy, może mieć taka inwestycja. Ale firmy te, powinny płacić w Polsce uczciwe podatki i zapewnić godne zarobki pracownikom.

W jednym z portali społecznościowych napisałeś, że poseł, ubiegający się o reelekcję - Krzysztof Truskolaski, to w kategorii najbardziej żenujących podlaskich posłów mocno goni posłankę Krynicką. Co tak ten Truskolaski tak za skórę zalazł?

- Mój komentarz dotyczył mocno niestosownego, moim zdaniem, zachowania posła Truskolaskiego. Przypomnę tylko, że pan poseł opublikował w internecie nagranie, na którym stoi w korku, spowodowanym przez śmiertelny wypadek pod Proniewiczami. W filmie tym oskarża obecne władze, że nic nie robią w sprawie trasy S19. Z tym happeningiem mam dwa problemy. Po pierwsze uważam, że takich wydarzeń nie powinno się wykorzystywać w kampanii wyborczej, ale przede wszystkim chciałbym przypomnieć panu posłowi, że przez osiem lat rządów PO w sprawie S19 zrobiono dokładnie tyle samo, co PiS przez ostania kadencję. Czyli nic. Mimo wielu obietnic.

A Krynicka?

- Aktywności pani Krynickiej nie chcę komentować. Każdy kto słyszał jej wypowiedzi, niech sam sobie wyrobi opinię na ten temat.

To na koniec powiedz proszę, jak oceniasz podlaskich parlamentarzystów bieżącej kadencji? Kto sprawdził się najlepiej, a kto zamyka podium tych najgorszych?

- Nie chcę tworzyć rankingu obecnych podlaskich posłów. Szczególnie, że większość z nich będzie moimi konkurentami w obecnych wyborach. Natomiast nawet po dłuższym zastanowieniu nie potrafię wymienić żadnych osiągnięć podlaskich deputowanych. Nie śledziłem np. ich pracy w komisjach, więc nie będę nikogo oskarżał o brak aktywności. Nie widzę znaczących korzyści dla regionu wynikających z pracy lokalnych posłów, oczywiście nie jestem obiektywny. Oceniać będą wyborcy.

Dziękuję za rozmowę.

Seweryn Prokopiuk (1985): urodzony w Bielsku Podlaskim, z wykształcenia socjolog, mieszka w Białymstoku, pracuje w firmie handlowej. Właściciel gospodarstwa rolnego we wsi Zubowo. Hobby: historia, sport, książki, kino.

Seweryn Prokopiuk: Trzeba wykorzystać położenie naszego regionu. To atut, nie przekleństwo komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama