1°C całkowite zachmurzenie

Słoneczni oślepili Smoki. Pniewy zdobyte!

Piłka nożna, Słoneczni oślepili Smoki Pniewy zdobyte! - zdjęcie, fotografia

Ekipa Słonecznych na wyjazdach w Ekstraklasie radzi sobie znakomicie. Tym razem MOKS w rozgrywanej na raty 7. kolejce ekstraklasy ograł w Pniewach miejscowy Red Dragons. Wygrana tym cenniejsza, że odniesiona z rywalem, który może być bezpośrednim przeciwnikiem w walce o miejsca w czołowej szóstce lub uniknięcie degradacji. Warto też dodać, że pniewski zespół rzadko kiedy traci u siebie 9 bramek, a właśnie tyle razy kierowali piłkę do bramki gracze MOKS.

Trzecia wygrana białostoczan (trzeci raz na wyjeździe!) przyszła im nadspodziewanie gładko. Białostoczanie wieczorem w Dzień Niepodległości najpierw z kibicami i rywalami odśpiewali Mazurek Dąbrowskiego, a potem z animuszem zaczęli ostrzeliwywać ich bramkę. Już w 3 minucie MOKS prowadził 2:0 po golach Vitalij Lisniczenko i Mateusz Lisowski. Zaskoczeni gospodarze kompletnie nie wiedzili co się dalej dzieje i dopiero po 5 minutach zaczęli odzyskiwać trochę wigoru. W 8 minucie wykorzystali jeden z nielicznych błędów białostockiej defensywy strzelając kontaktowego gola. Słoneczni odpowiedzieli kolejnym golem Lisniczenki. Miejscowi jeszcze raz zmobilizowali się i Piotr Błaszyk strzelił drugiego gola. Niecałe 120 sekund później odpowiedział mu Marcin Firańczyk i Słoneczni prowadzili 4:2. Hala w Pniewach pełna widzów oglądała niezwykłe widowisko, gdzie obie ekipy grały szybkie i widowiskowe futsalowe cios za cios.

Drugą połowę z większym animuszem zaczęli gracze gospodarzy, ale skutkiem był tylko słupek i sytuacja sam na sam z Jednruczykiem. W 26 minucie ponownie Błaszyk zmniejszył prowadzenie MOKS-u. A potem zaczęło się znowu: cios za cios. Coraz ostrzejsza gra zaowocowała żółtymi kartkami (w sumie w całym meczu sędziowie sięgnęli po nie 8 razy). Tempo stawało się coraz szybsze, walka coraz ostrzejsza, ale goli nie było aż do dramatycznej końcówki. W 35 minucie gospodarze stracili piłkę i Mateusz Łukasiewicz podwyższył na 5:3. Chwilę później powtórzył swój wyczyn strzelając szóstego gola dla Słonecznych. W 37 minucie miejscowi dostali szansę: szósty faul w tej części meczu popełnił MOKS i z karnego przedłużonego na 4:6 zdobył gola Błaszyk. Odpowiedź MOKS-u była piorunująca: w minutę strzelili dwa gole po trafieniu Firańczyka i Lisowskiego. W ostatniej minucie gospodarze mieli kolejną okazję na gola po karnym przedłużonym, ale obronił Jendruczek. W odpowiedzi grający trener Adrian Citko podwyższył na 9:4 i rozwiał nadzieje miejscowych na korzystny wynik. W ostatnich sekundach meczu Red Dragons wykonywali jeszcze jeden karny przedłużony, ale ponownie obronę popisał się Jendruczek.

Po siedmiu seriach gier MOKS znajduje się na szóstym miejscu w tabeli.

Red Dragons Pniewy – MOKS Słoneczny Stok Białystok 4:9 (2:4). Bramki: Skrzypek 8, Błaszyk 13, 36, 37k – Lisnychenko 2, 12, Lisowski 3, 38, Firańczyk 15, 37, Łukasiewicz 35, 35, Citko 39.

MOKS Słoneczny Stok Białystok: Jendruczek, (Szatyłowicz) - Lisowski, Citko, Lisnychenko, Grabowski - Kożuszkiewicz, Dawidziuk, Osypiuk, Łukasiewicz, Firańczyk, Hryckiewicz.

(Adam Remy/ Foto: pixabay.com/ football)

Słoneczni oślepili Smoki. Pniewy zdobyte! komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl