Słowo po niedzieli: Ten świat nie zmierza w dobrym kierunku

Felietony, Słowo niedzieli świat zmierza dobrym kierunku - zdjęcie, fotografia

Już od dłuższego czasu twierdzę w rozmowach ze znajomymi lub przyjaciółmi, że współczesny świat nie zmierza w dobrym kierunku. Właściwie to nie wiem czy kiedykolwiek zmierzał. Staliśmy się przecież cywilizowanym społeczeństwem w klasycznym rozumieniu tego pojęcia. A jednak ja coraz częściej mam wrażenie, że ludy żyjące w puszczach amazońskich mają w sobie więcej z tej cywilizacji, niż my.

Kłócimy się już niemal o wszystko. Jeszcze chwila a prognoza pogody stanie się upolityczniona. Świat strasznie zwariował. To co się dzieje, w Polsce, dzieje się także w innych państwach na świecie. Wystarczy zobaczyć jak zaciekła i pełna agresji, a w związku z tym emocji, jest kampania prezydencka w USA. Także w innych krajach coraz żywiej dochodzą do głosu różne ruchy polityczne i społeczne, które potrafią porwać tłumy, kiedy w tym samym czasie ci, którzy nie poszli za tłumami, krytykują co nowe. Zaś to nowe, krytykuje to, co stare.

W Polsce trwająca już wiele lat kampania nienawiści zaślepiła nam pole do zdolności widzenia, ale przede wszystkim dostrzegania drugiego człowieka. Wystarczy, że mamy jakąś opinię na dowolny temat, a już zaraz będziemy okrzyknięci lewakiem, pisowcem, narodowcem, faszystą, albo oderwanym od koryta. Od tego jest tylko jeden krok do kolejnej batalii o pietruszkę. Bo taki spór kompletnie nic nie wnosi. Kiedy tak patrzę na to co się dzieje, mi osobiście najbliżej jest do tego, co sobą reprezentuje Ruch Kukiza. Mam też wrażenie, że przekaz, który niosą działacze tego ruchu, jest jakoś celowo przebarwiany. Może to także i mój błąd, że zbyt mało uwagi poświęcam różnego rodzaju pomysłom polityków od Kukiza. Oni wydają się jednak najmniej wchodzić w polityczne spory. W zasadzie cały czas lecą swoimi pomysłami, które giną w debacie przed kamerami, a z których kompletnie nic nie wynika. Cała debata publiczna sprowadza się do hejtowania tego co rządowe i pisowskie, albo dla odmiany platformiane i nowoczesne. Kompletnie zginął PSL ze swoim przekazem, a SLD coraz częściej mówi do mnie językiem, który zaczynam rozumieć.

Właśnie kolejny raz mamy przed oczami protesty, które za niedługo znów się powtórzą. Kobiety, albo i mężczyźni wyjdą na ulice – jak nie w sprawie aborcji, to w sprawie wieku emerytalnego. A ja czekam, kiedy w końcu na ulice wyjdą przedsiębiorcy. Kiedy oni wyjdą i wywalą swoją całą złość, którą noszą w sobie od bardzo dawna. Kiedy słyszę o pewnych pomysłach karania przedsiębiorców, kiedy również z drugiej strony słyszę, że to przecież krwiopijcy pasożytujący na najlepszym i zdrowym organizmie pracownika, to dostaję wręcz rozstroju nerwowego. Bo przecież tak jak wszędzie, tak i w biznesie trafiają się ludzie uczciwi i nieuczciwi. Ale grunt, że mamy możliwość kolejny raz skakania sobie do gardeł, zamiast zająć się faktycznym rozwiązywaniem problemów. Tych jest tak wiele, że dziś można się pogubić, co jest ważniejsze.

A tu sprawa jest wydawałoby się prosta. Wystarczy wziąć na wzór tablicę Maslowa. Gdyby ktoś nie wiedział, to taka dziwna tablica, bo narysowana w formie piramidy, w której jak na dłoni widać, co jest najważniejsze dla człowieka, by spokojnie mógł żyć w dowolnym kraju na ziemi. Czego potrzebujemy? Jedzenia, picia, oddychania, seksu, snu i spokoju. To są rzeczy podstawowe i najważniejsze. Tego potrzebuje każdy człowiek pod każdą szerokością geograficzną, o każdym kolorze skóry, mówiący dowolnym językiem i o jakimkolwiek statusie materialnym. Od zapewnienia nam takich „cudów” powinni zacząć politycy dowolnej formacji. Aż tyle? Czy może tylko tyle?

Dziś wydaje się, że tak banalne przecież rzeczy, są tak trudne, że politycy zabierają się za jeszcze trudniejsze. I może to jest powód, dla którego wciąż narzekamy i skaczemy sobie do gardeł. A szkoda, bo w kolejnej przegródce piramidy Maslowa, mamy napisane, że potrzebujemy bezpieczeństwa, opieki, poczucia przynależności, szacunku i wolności. To jest znacznie trudniejsze do zrealizowania dla polityków. Ale mimo wszystko zabierają się za te sprawy, choć jeszcze nie załatwili podstawowych potrzeb. Natomiast dopiero dalej w tablicy Maslowa mamy potrzebę miłości i więzi. Jak wykonują politycy tę naszą potrzebę, lepiej przemilczę.

Niestety, rządzący chyba pod każdą szerokością geograficzną skupiają się na sprawach, które interesują nas najmniej. Ale dziwnym trafem, jakoś to do nas dociera i zaczynamy bawić się w rozkręconą przez nich grę. Na samym szczycie, czyli rzeczami najmniej ważnymi dla człowieka, w tablicy Maslowa jest potrzeba szacunku, poważania, poczucia własnej wartości i samorealizacji. Czyż nie na tym mimo wszystko najczęściej się skupiamy? Bo mi się wydaje, że tak. Każdy z nas stara się coś zrobić, żeby zostać zauważonym. Politycy często domagają się szacunku dla siebie, wspinają się po szczeblach kariery partyjnej i politycznej, aby co?... Ostatecznie się samozrealizować. Zapominając w tym czasie, że ich samorealizacja powinna iść w parze z zaspokajaniem naszych potrzeb – tych z najniższego szczebla – o jedzeniu, piciu, oddychaniu lub śnie.

Wszystko stanęło na głowie w tak zwanym cywilizowanym świecie. I choć wszyscy w tym cywilizowanym świecie wiedzą czym jest piramida Maslowa, uparcie odwracają ją do góry nogami. A tymczasem w puszczach amazońskich plemiona zgodnie żyją. Nie interesuje ich żadne dążenie do zaszczytów, ani samorealizacja. Pomagają sobie, oddychają jeszcze czystym powietrzem, przynajmniej zanim jeszcze im nie wycięto lasów tropikalnych. Nikomu tam nie przychodzi do głowy manifestować na ulicach za prawem do aborcji, albo przeciwko temu prawu. Tam się po prostu rodzą dzieci. Tam również przygotowuje się wspólne posiłki, szałasy do spokojnego snu. A dzięki temu, że nie ma mediów i polityków, ludzie plemion amazońskich są o wiele bardziej spokojnym społeczeństwem, niż nasze cywilizowane.

Do czego doszliśmy po latach ewolucji? Tu konkluzja jest strasznie smutna – doszliśmy pod durnego chatę. Dlaczego nie możemy żyć prostym schematem, a od polityków domagać się tego wszystkiego, co nam potrzebne, niezbędne? Wymyślamy coraz to nowe problemy, albo politycy wymyślają coraz to nowe pomysły, aby zająć nas tymi problemami i szeregiem możliwych rozwiązań problemów, które najczęściej nie będą mały żadnego znaczenia lub będą miały niewielkie znaczenie dla podstawowych potrzeb każdego człowieka na ziemi. Nasz świat naprawdę nie zmierza we właściwym kierunku. Tylko dziś nie wiem, czy jest jeszcze jakakolwiek szansa na to, żeby zawrócić ten niebezpieczny zwrot w kierunku czubka piramidy Maslowa. Bez solidnej podstawy, próba stawania na głowie, może skończyć się tylko w jeden sposób – upadkiem i potrzaskaniem tego, co kiedyś zostało już zbudowane.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Trzecie OKO)

Reklama

Słowo po niedzieli: Ten świat nie zmierza w dobrym kierunku komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"