Słowo po niedzieli: Minęło 10 lat. Wszystko źle? Wcale nie!

Felietony, Słowo niedzieli Minęło Wszystko Wcale - zdjęcie, fotografia

Czas szybko płynie, szybciej chyba niż wielu z nas by tego chciało. W sobotę minęło dokładnie 10 lat od czasu, kiedy Tadeusz Truskolaski został wybrany na prezydenta Białegostoku. Pomyślałam, że pokuszę o ocenę tej dziesięciolatki. Choć podejrzewam, że część z Was sporo się zdziwi, jak oceniam ten czas i tę prezydenturę, to jednak uważam, że warto zamieścić kilka słów w tym temacie.

Zacznę od tego, że prezydenta po 10 latach oceniam dobrze. Podobnie też widzę jego prezydenturę. Białystok faktycznie się zmienił przez ostatnie lata i duża w tym zasługa obecnego gospodarza. Choć uważam, że jeszcze większa całego sztabu ludzi, którym się otoczył i współpracował. Ci ludzie się zmieniali i myślę, że do końca kadencji jeszcze część się zmieni. Pamiętam doskonale kampanię z 2006 roku, pamiętam też jakim wówczas człowiekiem był Tadeusz Truskolaski. Bo mówić o nim wówczas jako polityku, to by było przesadą.

Pamiętam, że 10 lat temu Tadeusz Truskolaski był w pewien sposób zagubiony w tym, co się działo. Choć pracował wcześniej w urzędzie marszałkowskim i miał do czynienia z czynną polityką, to jednak mimo wszystko był wykładowcą akademickim i urzędnikiem. Wejście w rolę stricte polityczną łatwo mu nie przychodziło. Pamiętam, jak podpytywał różne osoby o pomysły, o działania które trzeba przeprowadzić w kampanii. Sporo się konsultował, rozmawiał z różnymi ludźmi, słuchał ich przede wszystkim. To było bardzo dobre i bardzo potrzebne. Dziś żałuję, że jest już inaczej, bo gdyby wrócił ten Tadeusz Truskolaski sprzed 10 lat, wielu ludziom żyłoby się tutaj przyjemniej. Gdzieś ten dialog i potrzeba rozmów, umarły. Powstał dwór, który przekonuje prezydenta o jego nieomylności i myślę, że to nie jego wina, że w końcu w to uwierzył. Możliwe, że ja sama też bym może uwierzyła, gdyby ktoś mi długo takie rzeczy sugerował, wmawiał, czy zapewniał za każdym razem, że tak właśnie – to ja i tylko ja mam rację.

Tadeusz Truskolaski trafił też na bardzo dobry czas, kiedy pierwszy raz przyszło mu składać przysięgę służbie dla Białegostoku. Kilka miesięcy wcześniej Polska weszła do Unii Europejskiej i wiadomo było, że pieniądze unijne popłyną szerokim strumieniem. Miał doświadczenie w tym jeszcze z urzędu marszałkowskiego, który odpowiedzialny był wówczas za programy strukturalne, za pozyskiwanie środków finansowych, jeszcze w okresie, kiedy Polska znajdowała się w tak zwanym okresie akcesyjnym. Trzeba było wiele spraw dostosować do unijnych wymogów zanim staniemy się pełnoprawnym członkiem Wspólnoty. I nie ma co się dziwić, że szybko po rozpoczęciu kadencji urzędnicy zabrali się za pisanie projektów, które Tadeusz Truskolaski wiedział jak pisać. Wiedział, co spodobać się może unijnym urzędnikom, bo dokładnie za te sprawy przez kilka lat odpowiadał w marszałkowskim. Dobrał sobie kadrę i machina ruszyła. Miał jeszcze o tyle dobrze, że znakomitą część projektów inwestycyjnych, rewitalizacyjnych i wielu innych przygotowała mu bardzo dobrze poprzednia ekipa. Co trzeba było zrobić, wybudować, przebudować lub zmienić w Białymstoku – to wszystko było dokładnie nakreślone. Wystarczyło sprawnie zadziałać.

Zdecydowanie na plus oceniam to działanie. Bo wiele rzeczy działo się szybko na naszych oczach, mieszkańcy je widzieli i odczuwali. Zdecydowanie na plus oceniam poprawę układu drogowego w Białymstoku. Zanim nie pojawiły się pieniądze unijne na ten cel oraz urzędnicy, którzy potrafili napisać wnioski w taki sposób, żeby te pieniądze zdobyć, stan dróg w mieście można było określić – jako ruinę. Niewiele później cały Białystok był rozkopany, ale jak tylko kończyły się poszczególne remonty, jeździło się przyjemniej. Dla mnie osobiście, najważniejszymi inwestycjami drogowymi wcale nie były obwodnice śródmiejskie, tylko przebicie Częstochowskiej do Poleskiej i wybudowanie Miłosza do Piastowskiej. Ogromny plus także za zamknięcie dla ruchu kołowego Rynku Kościuszki. Podoba mi się również zmodernizowanie Plaży Dojlidy, bo naprawdę świetnie teraz wygląda.

Inwestycje w infrastrukturę, głównie dużą, są widoczne gołym okiem. Mieszkańcy to widzą i naprawdę nie trzeba ich katować na każdym kroku tą informacją, że dzięki prezydentowi mamy drogi, chodniki, ścieżki rowerowe tudzież stadion lub wspomnianą nową plażę miejską. Każdy o tym wie. Zaś podkreślanie tego co chwila, na każdym kroku, czyni z Tadeusza Truskolaskiego polityka zakompleksionego, a o jego współpracownikach można odnieść wrażenie, że są ćwierćinteligentami. Skoro nie mogą niczego konstruktywnego wymyślić, ale lecieć tym, o czym każdy wie… ech zostawmy to może. Szkoda, że tak jest. Bo dzięki nowym pomysłom, Białystok miałby szansę być znacznie fajniejszym miastem. Szkoda też zniknął ten dawny dialog, a raczej chęć do jego prowadzenia. To było dobre. Nie było na pokaz. Dziś dialog niestety jest na pokaz, choćby nie wiem, jak zaklinać rzeczywistość. Bo dialog to również krytyka, którą Tadeusz Truskolaski bardzo źle znosi. Jak tylko ktoś coś burknie, zaraz może się spodziewać tekstu o procesie sądowym, albo pisma wzywającego do przeprosin. Tak niestety dialogu się nie prowadzi. Czasami trzeba wysłuchać gorzkich słów i nawet też uderzyć się w pierś.

W ciągu ostatnich 10 lat ważne były również inne czynniki, które uczyniły z Tadeusza Truskolaskiego rasowego polityka. Choć on sam zapiera się rękoma i nogami wobec przypisywania go do jakiejś konkretnej partii politycznej. Tadeusz Truskolaski posiadł bardzo szybko umiejętność żonglowania politykami wszelkiej opcji. Rozegrał ich jak chciał i sam zbił duży kapitał polityczny. Czy to źle? Uważam, że wprost przeciwnie. Prezydent Białegostoku może rozmawiać z wieloma ugrupowaniami z pozycji siły i to wcale nie powinno być ukrywane przed opinią publiczną, ale wręcz odwrotnie. Gdyby Tadeusza Truskolaskiego otaczali naprawdę mądrzy doradcy, to właśnie by mu doradzili. Ale póki co, trwa zapieranie się faktom, co tylko obniża wartość polityczną i skłania do kolejnych rozmów o współpracy, poparciu oraz ewentualnym wystawieniu go na jedynce na liście w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Minusy też są. To przede wszystkim skupienie się na inwestycjach drogowych i brak słuchania faktycznych potrzeb mieszkańców Białegostoku. W ostatnich latach widać też wyraźnie, że Tadeusz Truskolaski pod wpływem różnych osób nabrał cech aroganta. Zupełnie niepotrzebnie. Ludzie nie lubią arogantów i nadętych bufonów, a takie wrażenie sprawiał i jeszcze często sprawia. Nie ma takiej potrzeby, żeby się zapierać, nadymać, bo czasami lepiej jest wysłuchać z pokorą i powiedzieć, że warto coś przemyśleć. Prezydent powinien także pomyśleć o wymianie niektórych urzędników, bo ewidentnie szkodzą jemu i jego wizerunkowi. Naprawdę wiele zmieniać nie trzeba, żeby było lepiej.

Czy Białystok miał lepszego prezydenta? Moim zdaniem w wolnej Polsce, po 1989 roku, nie miał. Czy będzie miał? To pytanie stawiam sobie sama i myślę, że to pytanie podobnie stawia sobie wielu mieszkańców Białegostoku.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Trzecie OKO)

Reklama

Słowo po niedzieli: Minęło 10 lat. Wszystko źle? Wcale nie! komentarze opinie

  • gość 2016-11-28 20:14:24

    A zarzucają Pani brak obiektywizmu. Cieszę się że potrafi Pani wytykać błędy dla Pana Prezydenta Truskolaskiego i cieszę się też że potrafi Pani obiektywnie pochwalić Pana Prezydenta choć uważam że z tym chwaleniem trochę Pani przesadziła.

  • gość 2016-11-28 20:43:51

    Białystok jest zadłużony po uszy i nie ma pracy, lotniska, sprzedano MPEC naprawdę nie ma za co chwalić Truskolaskiego moim zdaniem jest zupełnie odwrotnie

  • gość 2016-11-28 21:12:25

    Nigdy nie słuchał ludzi! Spotkania z mieszkańcami Białegostoku były z góry reżyserowane. Żeby zadać pytanie trzeba było uzgodnić mailem z tygodniowym wyprzedzeniem.

  • gość 2016-11-28 21:39:59

    Faktycznie na początku prezydentury był bardzo fajny a teraz to chyba każdy widzi jak jest no może oprócz żywicieli

  • gość 2016-11-29 05:57:05

    Za wykorzystanie funduszy z Unii daje mu duży plus ale z zachowania to buuuuuu!!!!!!!!!!!

  • gość 2016-11-29 07:02:50

    Tuskolaski osiągnął też wiele w zakresie dobrej obsługi deweloperów, tak sobie myślę, że ci Panowie są bardziej zadowoleni z obsługi niż zwykli mieszkańcy Białegostoku.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"