7°C pochmurno z przejaśnieniami

Słowo po niedzieli: Tylko głupi ludzie tracą czas na kłótnie

Felietony, Słowo niedzieli Tylko głupi ludzie tracą kłótnie - zdjęcie, fotografia

Skończył się rok 2016 i przed nami idzie nowe. Dużo ludzi postanawia z nowym rokiem zmienić swoje życie, wyznaczają sobie nowe cele, postanowienia, albo wierzą, że nowy rok przyniesie im sam zmiany, jakich potrzebują. Niektórzy potrafią wytrwać w postanowieniach i sami kreują własny los. Inni czekają, że coś zmieni się samo. A ja mam własne przemyślenia i powiem – sami możemy zmienić własne życie na lepsze bez większych trudności i poświęceń.

Nigdy tak naprawdę nie wiadomo, co nas czeka. Możemy niekiedy zaplanować sobie bardzo szczegółowo, czego byśmy chcieli, co będziemy robić i jakie cele zrealizujemy. Ale życie, jak to życie, najczęściej pisze własne scenariusze, czasami bardzo odmienne do tego, co sami postanowiliśmy. Czasami te scenariusze bardzo mocno krzyżują plany, które narysowaliśmy w dłuższej lub krótszej perspektywie. Tak się dzieje od zawsze i od nas samych zależy, jak sobie poradzimy w takich sytuacjach.

Można obrażać się na rzeczywistość, można się poddawać. Ale warto wcześniej zastanowić się czy nie można inaczej? Czy nie lepiej tę nową rzeczywistość ubrać w nowe plany i cele? Zdaję sobie sprawę, że czasami bywa to bardzo trudne, zwłaszcza gdy w naszym życiu dzieją się rzeczy złe i niechciane. Najtrudniej jest chyba wówczas, kiedy jesteśmy sami, kiedy samemu trzeba zmierzyć się z problemami i samemu znaleźć wyjście z sytuacji, która nam się nie podoba. Nikt przecież nie planuje dla siebie złych rzeczy. Każdy z nas chciałby być kochany, podziwiany, bogaty, zdrowy, być otoczony ludźmi życzliwymi. Tylko nie zawsze się tak dzieje.

Obecnie w pewien sposób żyjemy w matrixie. Mamy konta społecznościowe, tysiące znajomych, albo chociaż setki, a człowiek bardzo często jest sam, jak palec. Straciliśmy umiejętność rozmowy, dzielenia się tym, co przeżywamy, tym czym się cieszymy i tak samo tym, co nas boli. Niektórzy wyrzucają takie rzeczy na Facebooka, albo gdzieś indziej, ale nie w świecie rzeczywistym. Wiele rzeczy stało się sztucznych i machinalnych, ale samotność jest rzeczywista. Dlatego warto odłożyć telefon lub internet i zwyczajnie wyjść do ludzi. W nowym roku właśnie tego chciałabym wszystkim życzyć, abyście byli dla siebie samych bardziej prawdziwi i z prawdziwymi ludźmi, w życiu realnym, nie wirtualnym.

Chciałabym także życzyć, abyśmy się mniej ze sobą kłócili. A praktycznie cały 2016 rok upłynął nam pod znakiem kłótni – małych i dużych, o rzeczy ważne i zupełnie błahe. To, co zaserwowali nam politycy od samego początku po chwilę obecną, nigdy nie powinno mieć miejsca. Daliśmy się zmanipulować jak pijane dzieci we mgle. Już na początku roku odbywały się manifestacje i demonstracje. Później kolejne kłótnie w Sejmie, znów kolejne wyjścia na ulice i marsze – kogo więcej, kto był głośniejszy, kto ma rację? To nie miało żadnego znaczenia. Rok 2016 się skończył i te wszystkie skakania sobie do gardeł kompletnie niczego nie wniosły do naszego życia. Straciliśmy tylko czas na kłótnie i spory. Zupełnie bez sensu, bo można było ten czas spożytkować w zupełnie inny sposób. Na przykład na budowanie własnej przyszłości w oparciu o realnych przyjaciół i o realne sprawy, które są częścią naszego życia.

W nowym roku chciałabym, abyśmy nie dawali się manipulować komukolwiek i pod żadnym pozorem. Jeśli ktoś ma swoje cele do realizacji, niech realizuje je sam lub z przyjaciółmi – ale w uczciwości. Niech kłamcy i samoluby nie wykorzystają innych do osiągania własnych celów czy zachcianek. Nikt z nas nie lubi być okłamywany, manipulowany, bo później czuje się bardzo źle. Staje się nieufny i co najgorsze – traci czas, którego nie da się odzyskać. Traci go na inne osoby, które nie są warte zaufania. Politycy opanowali tę sztukę niemal do perfekcji zajmując nas tematami i swoimi celami wmawiając nam na dodatek, że to dla naszego dobra. Zwłaszcza ci zawodowi politycy wyspecjalizowali się w takich postawach. To dlatego jesteśmy w stanie często skakać sobie do gardeł za sprawy, na które nie mamy wpływu. Bo to oni, a nie my, decydują o tym, jak żyjemy i jakie decyzje zostają podejmowane.

Chciałabym w tym miejscu przypomnieć sytuację sprzed około roku, kiedy po zakończonej kampanii wyborczej wielu polityków dziękowało na Facebooku czy w innych mediach społecznościowych, za wspólne spotkania, za rozmowy z wyborcami. Pisali, że to był owocny czas. Tylko że jest jedno ale… takie spotkania i rozmowy powinny się odbywać każdego dnia, nie tylko podczas kampanii wyborczej. Po zakończeniu wyborów potrzebni jesteśmy wyłącznie do skakania sobie do gardeł i tak nas ustawiają, a my najczęściej dajemy się ponieść tym emocjom. I co dalej? Kłócimy się i tracimy czas na to, co naprawdę ważne. Tracimy czas, który jest jedyną rzeczą na świecie, której nie można odzyskać, ani poprawić.

To, czego jeszcze chcę życzyć wszystkim w nowym roku, to żebyśmy ze sobą więcej rozmawiali. Nie przekonywali kto ma rację, ale słuchali siebie nawzajem. Na tym właśnie polega rozmowa, że jedna osoba słucha drugą. Kiedy nie rozumie – pyta. Druga osoba tłumaczy i wyjaśnia. Nie zawsze trzeba się ze sobą zgadzać, ale spokój rozmowy i wzajemne słuchanie jest sprawą najcenniejszą, bo nie będziemy tracić czasu na kłótnie. Naprawdę tylko głupi ludzie tracą czas na kłótnie. Kiedy zrozumiemy siebie nawzajem, nawet nie zgadzając się ze sobą, można żyć obok siebie, w zgodzie. Można spokojnie tłumaczyć argumenty, wyrażać potrzeby lub oczekiwania, ale w sposób spokojny, żeby dało się to zrozumieć. A my… przyzwyczajeni jesteśmy do sytuacji w stylu: „Ja panu nie przerywałem”. Dlatego później cała debata publiczna wygląda tak jak ją widzimy. Później ten styl przenosi się do naszych środowisk, miejsc pracy, do domów. I zapominamy o tym, że żaden czas spędzony na uczciwej rozmowie, szczerej, nie jest czasem straconym.

Bądźmy wobec siebie szczerzy. Kłamstwa i kłamców nikt nie lubi, zwłaszcza wtedy, gdy jest się oszukiwanym. Ono wylezie wcześniej czy później. Zacznijmy od siebie, niech każdy sam te kwestie wyjaśni z własnym sumieniem. Szanujmy się wzajemnie i jeśli już nie jesteśmy w stanie pomóc komuś innemu, przynajmniej nie przeszkadzajmy. Realizujmy własne cele, ale w taki sposób, by ktoś drugi nie cierpiał z tego powodu. Nie bądźmy egoistami, bo żyjemy razem na tym samym świecie. Dbajmy o rodziny, o nasz stan ducha, o zgodę z samym sobą, o spokój wewnętrzny. Tego wszystkiego życzę w nowym 2017 roku, również sobie. Mam nadzieję, że te rzeczy uda mi się zrealizować, bo one zależą tylko i wyłącznie ode mnie samej, tak jak i od każdego z Was. Wszystkiego dobrego!

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Trzecie OKO)

Słowo po niedzieli: Tylko głupi ludzie tracą czas na kłótnie komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl





Felietony, - więcej informacji