17°C bezchmurnie

Słowo po niedzieli: Silna jest wiara opozycji

Felietony, Słowo niedzieli Silna wiara opozycji - zdjęcie, fotografia

Niebawem poznamy kandydatów wszystkich partii i komitetów politycznych do wyborów samorządowych. Patrzę jednak i słucham tego, jak wygląda obecnie konstruowanie list opozycji. I nie wiem, czy się śmiać, czy płakać. Jak się oni wszyscy na tych listach pomieszczą, to Bóg raczy wiedzieć.

Białostocka Platforma kolejny rok i kolejne wybory samorządowe przejdzie jako zakładnik Tadeusza Truskolaskiego. Ten bezlitośnie wykorzystuje fakt, że przez tyle lat rządząca niegdyś twardą ręką w Polsce, w województwie podlaskim i w Białymstoku partia, nie była w stanie wykreować żadnego lidera, który podziękowałby obecnemu prezydentowi i odesłał go na emeryturę. Zamiast tego daje się stale wodzić za nos i tańczyć tak, jak jej prezydent zagra. Wiem o tym doskonale, że wielu ludziom, którzy jeszcze w Platformie zostali, taka sytuacja średnio się podoba, albo wcale. Ci, którzy przekonali się o „geniuszu” prezydenta, trzepnęli drzwiami już jakiś czas temu.

Bo już kilka lat temu stało się jasne, że Tadeusza Truskolaskiego zmienić łatwo się nie da. Otoczył się „dworem poklepywaczy po plecach”, którzy utwierdzali go w jego nieomylności i wartości. Żeby było śmieszniej, prezydent zaczął wierzyć w swoją genialność, co z kolei było bardzo wygodne tym wszystkim, którzy znaleźli dobrze płatne stanowiska za publiczne pieniądze, a najważniejszym ich obowiązkiem było potakiwanie i zapewnianie o najlepszym prezydencie jaki Białystok widział oraz jego geniuszu. Po cichu często śmieli się za plecami, a najchętniej ewakuowaliby się przy pierwszej możliwej okazji. Ale… dwór rósł i klika stawała się coraz bardziej zapętlona we wzajemnych zależnościach oraz braku perspektyw na rozwikłanie tego kłębka, który coraz mocniej się plątał o nowe osoby.

Wiem o tym dobrze, bo rozmawiam z ludźmi i wiem, co mi mówią. Śmieją się, że tak to wszystko wygląda, choć inni są tym faktem też i przerażeni. Przeciętny mieszkaniec tymczasem widzi Białystok, który rozwija się wizualnie – bo przecież nie gospodarczo – i to mu w zasadzie wystarczy. Co ambitniejsi próbowali realizować różnego rodzaju inicjatywy licząc, że ktoś w końcu ich głosu posłucha. Wracając jednak do polityki, to świadomy mieszkaniec zauważył już jakiś czas temu, że Białystok z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc i z roku na rok, staje się zawłaszczany przez grupkę osób. Ta grupka urosła i zamienia się miejscami w kierownictwie spółek, stanowiskach kierowniczych urzędowych, ale także poza strukturami urzędu miejskiego czy jego wszelkich odnóg. Wielu mówi wręcz, że Białystok stał się prawie miastem prywatnym. Bo z pozoru szerokie możliwości konsultacyjne, sprowadziły się do wyrażania opinii o kompletnie nieistotnych sprawach, jak ustawienie choinki, czy nazwy systemu roweru miejskiego. Tam, gdzie decyzje są kluczowe, ostateczne zdanie mają urzędnicy w 100 procentach podporządkowani władzom, które dają im żyć za publiczne pieniądze.

Słabość polityków Platformy Obywatelskiej widać od dawna. I nie tylko w tym, że nie potrafiła wykreować żadnego polityka na prawdziwego gospodarza miasta. Wynika ona również z faktu, że nie ma świeżych twarzy, ani nazwisk. Wciąż są te same osoby, które wystarczy, że są posłuszne szefowi struktur. To właściwie najważniejsza cecha, jaką trzeba posiadać, żeby znaleźć się na liście wyborczej na dobrym miejscu.

Ale teraz pojawia się dość duży problem. Jak ich wszystkich zmieścić na miejscach biorących? Jedynek, czyli właśnie tych miejsc biorących, w Białymstoku jest zaledwie pięć – tyle, co okręgów wyborczych. Tylko, że trzeba tam jeszcze zmieścić Nowoczesną, którą po tym jak rozwalił swój własny komitet, przytargał na swoich plecach Tadeusz Truskolaski. Jak tam jeszcze upchnąć ponoć i ten komitet, który prezydent udaje, że jeszcze ma, jak upchnąć prawosławnych i zapewne jeszcze KOD, którego członkowie pracują też i w urzędzie miejskim?

Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia jakim cudem szef struktur Platformy zgodził się na koalicję z Nowoczesną w Białymstoku, która głosów nikomu nie doda. Sondaże tej partii lecą w dół. Ostatnie nie dają już nawet szans na przekroczenie progu wyborczego. Zwłaszcza w Białymstoku, gdzie ciężko będzie znaleźć zwolenników tęczowych marszy, aborcji na żądanie, legalizacji homozwiązków, które obecnie najbardziej przewijają się w debacie publicznej, jako mocno popierane przez Nowoczesną. W konserwatywnym wciąż Białymstoku takie coś ma przynieść wyborców? Jak? Skąd? Wydaje się, że znów Tadeusz Truskolaski w jakiś sposób przekonał lidera PO do projektu politycznego, po którym, po wyborach, z Platformy dużo nie zostanie. Jeśli na listach i to na miejscach biorących nie znajdą się członkowie tej partii, to ostatki, które jeszcze w niej zostały, zapewne tak trzepną drzwiami, że nawet szef struktur nie będzie miał już co za sobą zamknąć.

Jeśli w takiej sytuacji Platforma Obywatelska nadal liczy, że weźmie coś więcej niż mandaty do Rady Miasta z biorących jedynek, to wiara jej członków musi być bardzo silna. Nie mylić wiary z Bogiem, gdyż On akurat z tym pewnie nie ma nic wspólnego. Tylko, że w tym przypadku, nie wiem jak będzie z jedynkami dla członków PO. Na biorących miejscach przecież trzeba będzie poupychać ludzi prezydenta, jak Rafała Rudnickiego, Przemysława Tuchlińskiego, ale i innych – jak wspomniałam ze środowiska prawosławnych. Przecież już w tej chwili w Radzie Miasta jest trzech radnych PO i trzech ze środowiska prawosławnych. W tym roku muszą się jeszcze znaleźć jakieś miejsca dla Nowoczesnej, ktokolwiek by z niej nie startował w ramach tak zwanej koalicji obywatelskiej, która akurat jest dobrym miejscem do przechowania partyjniaków i byłych partyjniaków.

Jak musi obecnie wyglądać tam układanie list do wyborów samorządowych, to staram się sobie wyobrazić. Mam jednak dziwne przeczucie, że to porozumienie, które politycy chcą przyjaźnie pokazać na zewnątrz, wewnątrz przypomina pole bitewne, na którym wszystkie chwyty są dozwolone. A przecież sama Platforma zyskałaby o wiele więcej i miałaby szansę na wybór prawdziwie swojego prezydenta oraz na dodatek sporą część mandatów w Radzie Miasta. Miałaby, gdyby odcięła chory ogon w postaci Nowoczesnej obydwu Truskolaskich. To nie PiS jest tu największym przeciwnikiem dla PO, ale od wielu lat jest to Truskolaski, obecnie w liczbie dwóch, który rozprowadza Platformę jak pijane dzieci we mgle. Silna wiara potrafi czynić cuda i czasem czyni, ale w tym przypadku na cud się nie zanosi. Powstaje jeszcze tylko pytanie, co się stanie, jak Truskolaski przegra wybory prezydenckie?

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Trzecie OKO)


Słowo po niedzieli: Silna jest wiara opozycji komentarze opinie

  • gość 2018-08-14 14:32:46

    Pani redaktor jest pani nieprzyzwoicie tendencyjna i od razu wiadomo u kogo chce pani "zarobic punkty" i czyja jest pani "tuba propagandowa".Nie wierze ( nic to nie ma wspolnego z wiara w Boga i przyzwoitoscia tak jak zreszta chyba i pani.Bo przywoity redaktor rzetelnie i obiektywnie wykonuje swoja prace a nie na rzecz jednej opcji ! ) Sadze ze jest pani rowniez za ONR i obecnoscia nacjonalistow w kosciele..(?) Nie podoba mi sie pani jezyk i styl i gdyby to ode mnie zalezalo poszukalabym osoby lepiej mowiacej po polsku i bardziej merytorycznej .... to jak pani sluzy miastu jest mierne ... bierne ale wierne.Pani wie komu i Bialostoczanie rowniez !

  • gość 2018-08-14 14:36:03

    Pani redaktor jest pani nieprzyzwoicie tendencyjna i od razu wiadomo u kogo chce pani "zarobic punkty" i czyja jest pani "tuba propagandowa".Nie wierze ( nic to nie ma wspolnego z wiara w Boga i przyzwoitoscia tak jak zreszta chyba i pani.Bo przywoity redaktor rzetelnie i obiektywnie wykonuje swoja prace a nie na rzecz jednej opcji ! ) Sadze ze jest pani rowniez za ONR i obecnoscia nacjonalistow w kosciele..(?) Nie podoba mi sie pani jezyk i styl i gdyby to ode mnie zalezalo poszukalabym osoby lepiej mowiacej po polsku i bardziej merytorycznej .... to jak pani sluzy miastu jest mierne ... bierne ale wierne.Pani wie komu i Bialostoczanie rowniez !

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl