Felietony, Słowo niedzieli Proszę dyskryminować dzieci! - zdjęcie, fotografia

Niestety, dziś nie będę brała jeńców i będzie mocno, bo w końcu trzeba sobie powiedzieć prawdę, nawet kiedy jest ona bardzo bolesna. Może nie dla wszystkich, ale dla niektórych na pewno. Ma to związek z wypowiedzią Pawła Rabieja występującego tymczasowo w roli zastępcy prezydenta Warszawy, choć nie tylko. Bo to żadna tajemnica, co powiedział. Tylko niektórzy nie wierzyli, że środowiska LGBT zmierzają po dzieci, a właściwie po ograniczanie ich praw.

Na początek powiem od razu, że każde dziecko ma prawo mieć jak najlepsze dzieciństwo. Nie zawsze jest to możliwe i dzieje się to z wielu powodów, z których zawsze czynnikiem podstawowym jest dorosły człowiek. Jedni są nieodpowiedzialni, inni niedojrzali, jeszcze inni obciążeni chorobami, które uniemożliwiają zapewnienie dziecku jak najlepszego dzieciństwa. Ale dziecko ma też prawo do posiadania mamy i taty. To niezbywalne prawo dziecka i nie widzę żadnego powodu, aby to prawo dzieciom ograniczać. Dlaczego środowiska LGBT chcą dyskryminować dzieci, aby zostały pozbawione podstawowych praw w postaci posiadania mamy i taty?

Już kilka lat temu pisałam, że najbardziej nietolerancyjnym środowiskiem jest to, które na ustach ma wyrytą tolerancję. Pojmuje ją kompletnie na opak. Osoby homoseksualne, jak wskazywałam już wówczas, są największymi egoistami, zapatrzonymi wyłącznie w swoje potrzeby, a nie potrzeby innego człowieka. Ani przez moment nie zastanowiły się, że swoim egoizmem mogą krzywdzić innych ludzi. Bo w razie czego przecież na ustach mają hasła o tolerancji, poszanowaniu czy też równości w prawie. Ale rzeczywistość pokazała już bardzo dobitnie, jak fałszywe są to frazesy, nie mające nic wspólnego ze stanem faktycznym.

Jakim prawem osoby homoseksualne chcą odebrać prawo gwarantowane przez naturę oraz polską Konstytucję do posiadania mamy i taty przez dzieci? Nie umiem tego wyjaśnić niczym innym niż ich własnym egoizmem do chęci posiadania dzieci, których mieć nie mogą. Tyle, że idąc tą samą drogą mającą prowadzić do tolerancji i równości wobec prawa, jeśli dopuści się adopcję dzieci przez pary homoseksualne, to muszą się one liczyć, podobnie jak i sądy rodzinne, za jakiś czas z pozwami od dorosłych dzieci za to, że jako dzieci zostały pozbawione możliwości posiadania mamy i taty. Bo dlaczego nie? Te dzieci to też będzie mniejszość, która ma prawo domagać się swoich praw. Na pewno część z nich nie chce być dyskryminowana w ten sposób, że została pozbawiona wbrew swojej woli posiadania mamy i taty, nawet potencjalnie.

Paweł Rabiej kilka dni temu nie powiedział niczego, o czym światła część społeczeństwa nie wiedziała. Wiedziała i to bardzo dobrze. Wiadomo było od początku, kiedy ruch i środowiska LGBT zaczęły domagać się swoich praw, że nie o prawa im chodzi. Prawa mają i nikt im nie zabrania żyć lub łączyć się w pary według swojego uznania. Ale już deprawowanie dzieci, które nie mogą z racji wieku same o sobie decydować, to zupełnie co innego. I dobrze dzieje się, że ci, którzy nie wiedzieli o tych zamiarach, w końcu to usłyszeli.

Nie rozumiem zupełnie i myślę, że coraz więcej osób też tego nie rozumie, dlaczego wszystko zostaje postawione na głowie? Dlaczego to mniejszość ma dyktować warunki większości i większość ma się podporządkować mniejszości? I nie rozumiem jeszcze tym bardziej, dlaczego terror społeczny narzucany siłą przez tę mniejszość tak łatwo napotyka brak jakiegokolwiek oporu ze strony większości? To są podstawowe pytania, ale wydaje mi się, że nie będzie łatwo znaleźć na nie odpowiedzi. Większość ludzi dla świętego spokoju zamyka usta, zamiast głośno powiedzieć „STOP” i zamknąć możliwość przekraczania kolejnej granicy mijania się z rozsądkiem.

Często słyszę, że lepiej, żeby dzieci były wychowywane w rodzinach, gdzie rodzicami są osoby homoseksualne, niż miałyby się wychowywać w rodzinach patologicznych. Tyle, że dzieci trafią z deszczu pod rynnę. Zgodnie z definicją Słownika Języka Polskiego patologia to również nieprawidłowe zjawiska występujące w życiu społecznym. Idąc zaś dalej za definicją Słownika Języka Polskiego patologie społeczne, to „zjawiska społecznego zachowania się jednostek i grup oraz funkcjonowania instytucji społecznych, pozostające w sprzeczności z wartościami i zasadami akceptowanymi przez dane społeczeństwo”. Proszę więc tych, którzy o tym nie wiedzieli, sobie dobrze to zapamiętać, albo powtarzać tak długo, aż dotrze.

Polskie społeczeństwo akceptuje małżeństwa jako związek kobiety i mężczyzny oraz utworzone z tych związków rodziny. Natomiast rodzina jest to podstawowa komórka organizacyjna społeczeństwa, która znajduje się pod ochroną państwa. Poza tym małżeństwo jest to instytucja prawa cywilnego, na dodatek podstawowa. I jeśli ktoś chce burzyć te podstawy, przyczynia się tym samym do rozwalenia systemu społecznego na jakim zbudowany jest cały świat ludzki.

Jednak mnie najbardziej w kontekście ostatnich wypowiedzi i burzy medialnej po wypowiedzi Pawła Rabieja interesuje najbardziej to jedno zagadnienie – jakim prawem grupka zdecydowanie pozostająca w mniejszości, jaką stanowią w społeczeństwie homoseksualiści – uzurpuje prawo odbierania praw dzieciom do wychowywania się w rodzinach, które są zgodne z polskim porządkiem prawnym oraz porządkiem społecznym znanym pod każdą szerokością geograficzną? Dlaczego dzieci mają być dyskryminowane poprzez zmuszanie ich do wychowywania się w domach, w których wiadomo, że nigdy nie będzie możliwości aby miały mamę i tatę? Dlaczego dzieci mają być zmuszane do tego, żeby były wytykane palcami przez inne dzieci, wychowywane w domach, w których albo jest mama i tata, albo są możliwości ku temu, by mama i tata byli? I nie, nie zgadzam się tu na wmawianie mi, że potrzebna jest edukacja, która uwrażliwi te dzieci na to, że nie zawsze inne z dzieci mogą mieć mamę i tatę. Nie zgadzam się dlatego, że większość dzieci tak po prostu ma – mamę i tatę – i będzie tak miała, niezależnie od edukacji. Inne dzieci też mają prawo mieć mamę i tatę, bo to ich prawo, którego nie widzę powodu, by ktokolwiek ograniczał.

I na koniec. Nie jestem homofobem, co zapewne już wielu by chciało mi wmówić. Homofob, to ktoś, kto boi się osób o odmiennej orientacji seksualnej. Ja się nie boję, takie znam i nie mam z nimi problemu, by się porozumieć, współpracować, jeść obiad, grać w karty, czy wyjść na plażę. Nie prześladuję żadnej z takich osób, nie utrudniam życia, nie nękam telefonami. Wszystko co robię, to wyrażam własne zdanie, także prywatnie do tych osób. A to, że może się ono komuś nie podobać – trudno. Mi też się nie podobają opinie środowisk LGBT, ale ja im mówić nie zabraniam, wyrażać opinii nie zabraniam i nie wyzywam od heterofobów.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Trzecie OKO)

Reklama

Słowo po niedzieli: Proszę nie dyskryminować dzieci! komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"