Felietony, Słowo niedzieli odwróciły - zdjęcie, fotografia

Rozpoczęła się już kampania wyborcza do polskiego Parlamentu. Miałam okazję obejrzeć w internecie dwie konwencje – dzień po dniu – dwóch najważniejszych ugrupowań, które od lat walczą ze sobą. Choć w zasadzie gdyby jednej zabrakło, druga prawdopodobnie szybko by sama zniknęła. Ale ja nie o tym. Bardziej o tym, że dziś żadna udana konwencja Prawa i Sprawiedliwości nie obejdzie się bez Jarosława Kaczyńskiego, zaś konwencje Platformy lepiej by wypadły, gdyby nie pokazywał się na nich Grzegorz Schetyna.

Oto doczekaliśmy zdarzeń, które były mało możliwe, w zasadzie cztery lata temu – nierealne. Chyba wszyscy jeszcze pamiętają, że w dużej polityce, kiedy PiS walczył o głosy wyborców, trzeba było chować takie postaci jak Jarosław Kaczyński czy Antoni Macierewicz. Być może to było powodem, dla którego cztery lata temu PiS w swojej kampanii wyborczej postawił na Beatę Szydło. To ona była twarzą PiS przez całą kampanię do polskiego Parlamentu. To był jeszcze ten czas, kiedy większość dużych mediów miała po swojej stronie Platforma Obywatelska i która prawie cały swój przekaz zbudowała na straszeniu PiS-em.

To straszenie działało. Nawet dość długo. Ale działać przestało i się kompletnie pozmieniało. PiS przestał być taki straszny. Cztery lata temu miał twarz prawie cały czas uśmiechniętego Andrzeja Dudy, otoczonego młodymi ludźmi. Miał też twarz wspomnianej Beaty Szydło, także otoczonej młodymi ludźmi. Co więcej, w czasie całej kampanii wyborczej wtedy PiS skupiał się na przekazach programowych, na pozytywnych przekazach o tym co chce zrobić. Stosunkowo mało czasu poświęcał na krytykę swoich oponentów. Przeciwna strona robiła coś dokładnie odwrotnego.

Co mogło pójść nie tak? Przecież straszenie PiS-em zawsze działało. No zawsze! Ale przestało działać. Dużą rolę odegrał wówczas internet, który był znacznie bardziej wolny od manipulacji niż w tej chwili. W mediach społecznościowych można było pozwolić sobie na więcej różnych komentarzy, nie było tyle banów rozdawanych na prawo i lewo za krytykę taką czy inną. Dziś wiele rzeczy jest niemożliwych do napisania. Do tego pojawiła się cała masa fejk kont i fejk newsów, nieporównywalnie więcej niż cztery lata temu.

Seria wpadek Bronisława Komorowskiego, którego zaczęto nazywać wręcz Bredzisławem, był tylko początkiem tego, z czym mamy do czynienia obecnie. Wkrótce takie wpadki były wyciągane Radosławowi Sikorskiemu, Ewie Kopacz, Vincentemu Rostowskiemu oraz innym wysokim funkcjonariuszom PO, którzy dzierżyli stery polskiego państwa. Polacy dzień po dniu dowiadywali się, że geniusz tych polityków uchodził jak powietrze z balona. A i sam balon był lichej konstrukcji, bo w konsekwencji pękł z hukiem. A potem… PiS triumfował, najpierw po wyborach prezydenckich, a później po parlamentarnych.

Wtedy jeszcze twarzą PiS był cały czas Andrzej Duda, ale nade wszystko Beata Szydło. Tuż za nią Mateusz Morawiecki. Byli to ludzie, na których nie było za bardzo czego znaleźć. Co prawda porównywano Andrzeja Dudę do filmowego Maliniaka z serialu „Czterdziestolatek”. Śmiano się z broszek Beaty Szydło. I to wszystko, co udało się znaleźć. W tym samym czasie Ewa Kopacz zaglądała ludziom do talerzy w pociągach, Vincent Rostowski bredził coś o Bydgoszczu, a o Bronisławie Komorowskim można by było wydać nowelę opisującą jego liczne wpadki i błędy ortograficzne, które znalazły się nawet w księdze kondolencyjnej. To było zupełnie coś innego niż wyśmiewanie się z broszek czy szukanie podobieństw do postaci serialowych. W przypadku polityków PO to były sytuacje realne, nie naciągane, prawdziwe do szpiku kości.

Dziś mamy praktycznie powtórkę sprzed czterech lat. Platforma Obywatelska nie wyciągnęła praktycznie żadnych wniosków ze swojej porażki cztery lata temu. Nie postawiła na ludzi, na których niczego nie można znaleźć. Wręcz odwrotnie – szefem kampanii jest poseł, który próbował przekonać opinię publiczną, że ktoś (jak się później okazało sąsiad) podpaleniem toy-toya chciał pozbawić życia jego i jego rodzinę. O prawdziwej farmie trolli, którą wymyślił, nawet nie ma co wspominać, bo to dyskwalifikuje go praktycznie na starcie. Mimo to, lider partii nic z tym nie robi. Platforma Obywatelska używa Aleksandry Dulkiewicz w swojej kampanii. Kobiety, która jest chodzącym obciachem, a odkryła się jeszcze szybciej niż Ryszard Petru. Dziś twarzą Platformy jest też i Klaudia Jachira, która w przestrzeni publicznej jak dotąd nie miała nic sensownego do powiedzenia poza swoimi filmikami, na których odnosi się wyłącznie do PiS. Co ta pani ma do zaoferowania wyborcom? Nic. A przynajmniej ani razu to nigdzie nie padło w żadnym filmiku.

I w końcu Grzegorz Schetyna, lider i szef partii, który nie potrafił zapamiętać sześciu punktów programu swojej własnej partii. Na dodatek punktów noszących jego nazwisko. Jak dodamy do tego, że to mają być ważne punkty dla Polaków, których nie pamięta nawet ten, który chce je wdrożyć w życie, to mamy obraz nędzy i rozpaczy. Ratunkiem miała być pani Kidawa – Błońska. Miała… ale programu swojej partii też nie zna, albo co najmniej zapomniała. Zatem najpewniej skończy się tym, że to ona zbierze cięgi za porażkę PO, a Grzegorz Schetyna przeczeka jakiś czas licząc na to, że któregoś dnia wjedzie na koniu cały na biało.

Co mamy po drugiej stronie? Byłą premier Szydło, która cieszy się cały czas ogromną sympatią Polaków, która jest utożsamiana z wprowadzeniem dużych programów socjalnych, bez których dziś większość Polaków nie wyobraża sobie funkcjonowania na obecnym poziomie. Beatę Szydło, która pobiła rekordy w ilości oddanych na nią głosów w wyborach do Parlamentu Europejskiego i to w skali całej Unii Europejskiej. Mamy też premiera Morawieckiego, który przez okres pracy w rządzie nie został złapany na żadnym zaglądaniu ludziom do talerzy, ani tym, że nie zna programu partii, z ramienia której premierem został. Polityk, który nie zaliczył żadnej wpadki, ale za to rozprawił się z przekręciarzami VAT-owskimi i dodatkowo przygotował pierwszy raz od nie wiadomo kiedy projekt budżetu bez żadnego deficytu.

Jest w końcu i wódz, który bez kartki i ściąg może gadać do narodu przez godzinę, a nawet dłużej. Jarosław Kaczyński jest starszy od Schetyny o prawie 15 lat, a na dodatek ma lepszą pamięć i refleks niż 36-letni Krzysztof Brejza. To bez niego dziś nie ma szans na udaną konwencję wyborczą, czy inne wydarzenie skierowane do Polaków. Przestał być obciachem, zaczął być mężem stanu, a dla polityków swojej formacji – lokomotywą, bez której pociąg o nazwie PiS nie ma szans zajechać daleko. To on gasi pożary, to on ogrywa wszystkich pozostałych, niezależnie od tego czy są we własnych szeregach, czy u konkurencji. Tak bardzo zmieniła się sytuacja przez ostatnie cztery lata. Role się całkowicie odwróciły.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Trzecie OKO)

Reklama

Słowo po niedzieli: Role się odwróciły komentarze opinie

  • gość 2019-09-20 11:42:52

    Zapomniała Pani zaznaczyć, że 4 lata temu o wygranej pis w dużej mierze zadecydowało straszenie islamskimi uchodźcami. Z perspektywy czasu okazało się, że są to "strachy na lachy", ale wtedy bogobojny lud to kupił, wystraszył się i zagłosował tak, jak zagłosował. Ponadto wydaje mi się, że o wyniku ostatnich wyborów parlamentarnych mocno, a nawet bardzo mocno przesądziły taśmy Falenty, o czym oczywiście zapomniała Pani wspomnieć. W tej kampanii nadal mamy do czynienia ze strachami - koalicja straszy pisem, a pis straszy nowym wrogiem rodziny, Ojczyzny i Kościoła czyli homoseksualizmem i seksualizacją dzieci. Z pewnością bogobojny lud to kupi, ale wydaje mi się, że tak jak w przypadku wroga islamisty, wróg homoseksualista nie zrujnuje życia społecznego w Polsce - bardziej niebezpieczna jest prowadzona przez pis polityka rozdawnictwa, która może nas mocno pogrążyć. Kampania strachu trwa, ale każdy z nas ma swój rozum i ważne jest to, aby każdy Polak spełnił swój obywatelski obowiązek i ruszył na wybory. Artykuł jak zawsze - tendencyjny. Pozdrawiam.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama