Felietony, Słowo niedzieli nudnej nijakiej kampanii jeszcze było - zdjęcie, fotografia

To mój ostatni felieton przed wyborami 13 października oraz przed ciszą wyborczą. I choć przed nami jeszcze kilka dni walki polityków o głosy wyborcze, mogę już teraz powiedzieć, że to była najbardziej nudna kampania wyborcza, jaką pamiętam. Nie wiem co z niej zapamiętają wyborcy tu lokalnie, bo ja raczej niczego, do czego warto by było wrócić po wyborach.

Kończy się wyborczy – w tym roku bardzo krótki – maraton, którego nagrodą są głosy wyborcze. I z perspektywy przekazów płynących lokalnie, cieszę się, że był taki krótki. Lokalni politycy nie pokazali i nie przedstawili niczego nowego dla mieszkańców województwa podlaskiego. Zachowują się tak, jakby czas stanął w miejscu. Sytuację ratowały różnego rodzaju wydarzenia ogólnokrajowe. Szkoda, że nikt ich nie podejmował na lokalnym podwórku. Tym bardziej, że było wiele sytuacji, w których można śmiało się było odnieść do wydarzeń krajowych.

Od początku właściwie kampanii, a nawet i w tak zwanej prekampanii mieliśmy te same, stare, odgrzewane i nieświeże niestety kotlety. Jak zwykle, rozpoczęło się od objazdu kilku panów w garniturach w towarzystwie paprotek, które udawały, że mają coś do powiedzenia. Cały ten objazd zaczynał się i kończył właściwie jednym przekazem: My jesteśmy fajni. Ten przekaz chyba najbardziej utrwalili Biedroń i jego świta oraz Platforma, której twarze z Arłukowiczem, Nowacką i Brejzą zniknęły niczym ten śnieg na wiosnę. Podobnie jak część działaczy rozmaitych formacji, którzy myśleli, że po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego będą mogli odgrywać jakąś znaczącą rolę i będą mogli realnie powalczyć o mandaty do polskiego Parlamentu.

Pod tym względem chyba najbardziej znamienna sytuacja panuje w byłej w zasadzie partii Wiosna, w byłej w zasadzie partii Razem i co by nie mówić – to tu lokalnie – także w byłym Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Jeszcze niedawno często wypowiadał się do mediów pan z AgroWiosny, który zniknął jak kamfora i już się nie wypowiada. Swoje głodne kawałki brzęczą jeszcze aktywiści razemkowi, których przekaz ani razu nie trafił na podatny grunt. Bo ileż można słuchać o problemach z seksem czy brakiem akceptacji dla czegoś, czego większość Polaków i tak nie zaakceptuje? Ale… zostawmy to, panowie i panie będą musieli dojść ze sobą do ładu po wyborach i będą mieli na to dość dużo czasu zważając, że kolejny raz najszybciej będą mogli wystartować dopiero za cztery lata. W tych wyborach sukcesu im nie wróżę, ale nie ze złośliwości, tylko dlatego, że nie mieli nic sensownego do zaoferowania, co by zainteresowało jakąś większą część społeczeństwa.

I tu przechodzę gładko do kolejnego komitetu, który jest, ale w zasadzie nie ma. Konfederacja chyba postanowiła prowadzić kampanię w nowatorski sposób. A do tego stopnia nowatorski, że chyba telepatyczny. Jest na miejscu jeden pan, który co wybory zwołuje media, występuje prawie zawsze sam, zaś jego pomysły są równie zajmujące, co drylowanie wiśni. Lider Konfederacji to już w ogóle prowadzi super kampanię na Podlasiu. Pokazał się może dwa, trzy razy i to by było na tyle. Jest to tym bardziej dziwne podejście, że nie jest z Podlasia, nie jest z nim związany działalnością, więc i kampanię prowadzi głównie z Warszawy i z innych miast. Może ja się nie znam, ale mam dziwne przeczucie, że to nie jest dobry pomysł na pozyskanie głosów wyborców.

Kolejna formacja to Prawo i Sprawiedliwość, którego kandydaci prawie w ogóle nie potrafią wykorzystać tego, co się dzieje w kraju. To oni mają wszelkie możliwości, żeby nadawać ton i tematy w kampanii. Ale mają też możliwość grillować i to do białej kosteczki swoich głównych oponentów z Koalicji Obywatelskiej. Ilość wypowiadanych bredni przez platformersów powinna obfitować w co najmniej trzy dziennie konferencje prasowe PiS. A tymczasem słuchałam o samochodach elektrycznych, którymi jeździ co najwyżej kilkanaście osób w całym województwie podlaskim. Słyszałam coś tam o edukacji, co słyszałam już dwa, trzy, pięć i siedem lat wcześniej. No i jeszcze te narzekania i skargi na Jana Dobrzyńskiego, że wystartował. Serio? Powiem więcej, wystartowało też wielu innych polityków, którzy też zabierają głosy. Dlaczego nie słyszę narzekania, że Nikitorowicz startuje, albo że Cimoszewicz startuje, albo taki Krajewski? Ogarnijcie do jasnej i ciasnej, że demokracja jest i każdy może wystartować i ubiegać się o głosy wyborców.

Ale jest coś jeszcze. Prawo i Sprawiedliwość kompletnie nie wykorzystało tematu z płatnym hejtem, który od lat ma się na Podlasiu bardzo dobrze. I powiem więcej, ten hejt był wymierzony przede wszystkim w PiS. A jak do tego dodać, że stoi za nim mąż radnej POKO, a korzystają z niego wszyscy inni związani z POKO, włącznie z prezydentem Białegostoku, to dochodzę do wniosku, że lokalny PiS lubi dostawać w zad, a może nawet i mu się to podoba. Tak samo jak nie zostały wykorzystane kwestie upublicznionych nagrań, gdzie aż się prosiło, żeby wrócić do nagrań, które tu lokalnie też ujrzały światło dzienne. Mogłabym jeszcze długo wymieniać niewykorzystane możliwości i zajmowanie się wyłącznie przecinaniem wstążek, stawaniem do wspólnych zdjęć przy byle okazji, ale na to jeszcze przyjdzie pora. W każdym razie śmiem twierdzić, że poza pojedynczymi wypowiedziami polityków Prawa i Sprawiedliwości, nie było w tej kampanii nic interesującego, co zapamiętam.

A można było inaczej. Dość wspomnieć, że skoro trwa kolejna kampania wyborcza, to Platforma znów wyciągnęła swoje stare zużyte tematy, niezałatwione od czasów prawie Mieszka I. Czyli tradycyjnie – kłopoty wizowe z Białorusią i utrudniony handel oraz budowa drogi S-19. W zasadzie to można nie patrzeć nawet w kalendarz wyborczy, żeby wiedzieć, że jest jakakolwiek kampania wyborcza. Kiedy tylko Platforma zaczyna swoje gadki o budowie trasy S-19, wiadomo, że jest kampania. Tak samo jak tylko Platforma mówi o potrzebie ułatwienia zakupów dla Białorusinów oraz lepszego przepływu ludzi przez granicę z Białorusią, na bank jest kampania wyborcza.

Szczerze? To tylko nowe komitety mają coś ciekawego do powiedzenia. Na przykład Skuteczni oraz Bezpartyjni Samorządowcy poruszają tematy ważne, nowe i mogące wnieść kolorytu do tej nudnej jak flaki z olejem kampanii wyborczej. Szkoda, że nikt do nich się nie odnosi z konkurencji politycznej. A szkoda, bo warto. Zresztą takie ignorowanie w debacie publicznej mniejszych ugrupowań, jak też i podnoszonych przez nie problemów, to też stały element lokalnej polityki.

Ogólnie, to cieszę się, że kampania wyborcza dobiega końca i wrócimy do normalnego trybu, który będzie zapewne taki sam, jak był do tej pory. Chyba, że w skali ogólnokrajowej zacznie się dziać na tyle coś ważnego, co w końcu ktoś i lokalnie zauważy. Osobiście czekam na repolonizację mediów, reformy w sądownictwie i początki rozmów na temat POLEXIT. Mówię serio, na to czekam. A kampania… niech się kończy jak najszybciej. Codzienne sprawy są znacznie ciekawsze od przekazów o niczym, z czego też i nic wyborcy z Podlasia raczej się nie dowiedzieli.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Trzecie OKO)

Słowo po niedzieli: Tak nudnej i nijakiej kampanii jeszcze nie było komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-10-07 23:42:47

    Zadna kampania tylko festiwal pychy i bilbordow PiS . W kampanii szanse finansowe partii powinny byc porownywalne , powinny sie odbywac debaty publiczne kandydatow.... wiece wyborcze. Kielbasa wyborcza w mysl zasady " obiecac to dobroc a nie dac to madrosc" to skrajna nieuczciwosc . Ale polityczna uczciwosc to chyba juz przezytek. Zgadzam sie , to smutna kampania ... spoleczenstwo wrogo podzielone, kultura polityczna w odwodzie a chamstwo sie na piedestale ..... coscie zrobili z tym krajem polityczne pisowskie kanalie ( uzywajac jezyka wodza) ???

  • Gość - niezalogowany 2019-10-07 23:49:33

    W ostatnim akapicie, w trzech zdaniach autorka odkrywa cala prawde o sobie i swoich oczekiwaniach. Zdziwienie ??? bynajmniej ....!

  • gość 2019-10-08 02:20:02

    Komentarze hipokrytów, ta cała mowa nienawiści jak i szczucie zaczęło się jak tylko PiS wygrało wybory. Ciekawe dlaczego wcześniej nie było takich podziałów ?!? PO wg zwolenników po ko kodoi innych są cudowni i kochają każdego, choć plują/szczują i narzekają na PiS i każdego, kto na nich głosuje. Najgorsze zachowania właśnie wychodzą od was!

  • gość 2019-10-08 05:16:28

    Tym polskim prawdziwym patriotom proponuje rozszyfrowac cytat z literatury " .... miales chamie zloty rog ostal ci sie ino sznur..... ".

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama