Wiadomości, Sondaż polityczny publiczne pieniądze heheszki prezydenta - zdjęcie, fotografia

Tadeusz Truskolaski najwyraźniej nie docenia inteligencji mieszkańców, ani radnych. Kolejny raz z publicznych pieniędzy przeprowadzono badania preferencji politycznych, a tłumaczenie pozostało niezmienne – gmina ma obowiązek zasięgać opinii mieszkańców.

Tylko w tym roku przeprowadzono badania opinii publicznej, po których pojawiły się także informacje o preferencjach politycznych mieszkańców Białegostoku. Badania zlecił urząd miejski. Zrobił to zresztą kolejny raz, ponieważ w poprzednich latach, kiedy nad prezydentem wisiała groźba rozpisania referendum o jego odwołanie, nagle urzędnicy zapałali chęcią poznania opinii mieszkańców w różnych sprawach. Pracownia, która wówczas przeprowadzała sondaż pytała między innymi o imprezy kulturalne w Białymstoku, budowę dróg, inwestycje, ale pytała także o referendum – czy mieszkańcy wezmą w nim udział oraz jak zagłosują, jeśli wezmą w nim udział.

Wówczas sprawa rozeszła się po kościach. Radni okazali się na tyle słabi, że przyjęli w zasadzie tłumaczenia prezydenta o tym, że były to normalne badania, które miały na celu poznanie opinii mieszkańców w różnych sprawach i że obowiązkiem gminy jest takie badania przeprowadzać. Najwyraźniej taki stan rzeczy, czyli bierność radnych, którzy przecież są i po to, aby kontrolować prezydenta w jego działaniach, sprawił, że kiedy znów trzeba było zderzyć się z opinią wyborczą mieszkańców, prezydent nie wahał się ponownie wydać publicznych pieniędzy na ten cel.

Pytania zawarte w badaniu zostały przygotowane przez Departament Komunikacji Społecznej, przy wsparciu merytorycznym wykonawcy. Ich zakres i tematyka wynikały z bieżących potrzeb i zadań realizowanych przez Departament Komunikacji Społecznej. Badanie służyło zapoznaniu się z opinią mieszkańców na temat działań informacyjnych miasta, ogólnej oceny władz miasta, a także zagadnień, które powinny być priorytetem na kolejne lata” – odpisał Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku radnemu Henrykowi Dębowskiemu, który pytał o badania preferencji politycznych przeprowadzonych już w tym roku.

Taka odpowiedź oczywiście nie miała w ogóle żadnego związku z pytaniami radnego Dębowskiego, który pytał wyraźnie o celowość badań preferencji politycznych i o kategorię, w której mieści się to w kompetencjach własnych gminy. W związku z tym stanem rzeczy i odpowiedzią nie na temat, radny Dębowski zwrócił się ponownie z pytaniami dotyczącymi wydawania publicznych pieniędzy na przeprowadzenie sondażu preferencji politycznych mieszkańców Białegostoku.

Na jakiej podstawie (prawnej) przeprowadzono sondaż preferencji politycznych – partyjnych (będący częścią sondażu opinii mieszkańców miasta nt. jego funkcjonowania), sfinansowany ze środków własnych Miasta?” – dopytywał ponownie szef klubu radnych PiS.

Prezydent kolejny raz odpowiedzi udzielił i kolejny raz zupełnie nie na temat. Pominął zupełnie tę część, która odnosi się do badań preferencji politycznych. Oczywistą rzeczą bowiem jest, że takie sondaże można przeprowadzać ze środków innych niż budżet miasta. Za to dość szybko po badaniu Tadeusz Truskolaski zgłosił się kolejny raz do wyborów samorządowych. Jednak milczy o tym, że sondaże poparcia partii politycznych nie są zadaniem własnym gminy, bo te zadania określone zostały bardzo wyraźnie w ustawie o samorządzie terytorialnym. Można się z nimi zapoznać TUTAJ.

- Prezydent może i powinien odwoływać się do mieszkańców w sprawach istotnych dla miasta. Ma prawo badać nastroje społeczne, ale w tych obszarach, które dotyczą jego kompetencji. Takim zadaniem oczywiście nie jest badanie preferencji politycznych i wyborczych. Jeżeli tak się dzieje oznacza to w, mojej ocenie, wydatkowanie naszych pieniędzy niezgodnie z przeznaczeniem, a w konsekwencji przekroczenie uprawnień – uważa Tadeusz Arłukowicz, obecnie kandydat na kontrkandydata Tadeusza Truskolaskiego w wyborach samorządowych.

W tym samym czasie, kiedy obecny prezydent chce prosić mieszkańców o głosy, wydaje się nie szanować ani inteligencji radnych, ani samych mieszkańców Białegostoku, którzy w każdej chwili mogą zajrzeć do Biuletynu Informacji Publicznej, by przeczytać następujące słowa, które padły w odpowiedzi na ponowną interpelację radnego Dębowskiego.

Zgodnie z Ustawą o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 r. (Dz. U. z 2017 r. poz. 1875 oraz z 2018 r. poz. 130 gmina ma obowiązek zasięgać opinii mieszkańców. Miasto Białystok czyni to w różnych formach: ankiet, bezpośrednich spotkań z mieszkańcami, warsztatów konsultacyjnych, a także badań opinii społecznej. Wyniki konsultacji, w tym badań opinii społecznej, stanowią wskazówkę dla władz Białegostoku na temat pożądanych przez mieszkańców inicjatyw” – odpisał Tadeusz Truskolaski.

Z chęcią dowiemy się od prezydenta, albo jego biura prasowego, jak znajomość preferencji politycznych wpływa na inicjatywy pożądane przez mieszkańców. W związku z tym, że od badania sondażowego minęło już kilka miesięcy, dopytamy również, jakie inicjatywy w związku z wynikami badań odnoszącymi się stricte do preferencji politycznych, będą wdrażane w Białymstoku w najbliższym czasie.

To jednak nie wszystko. Dowiedzieliśmy się, że wynikami badań preferencji politycznych interesowali się politycy Platformy Obywatelskiej. Interesowali się na tyle mocno, że nawet je omawiali podczas wewnętrznych spotkań na zarządzie powiatu. Co ciekawe, takich szczegółowych wyników badań nie otrzymali politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ani Prawa i Sprawiedliwości, ani ruchu obywatelskiego Kukiz ’15, ani też Polskie Stronnictwo Ludowe. Niestety nie wiemy, czy wyniki badań miała Nowoczesna, ponieważ ta partia jest kompletnie antyobywatelska, bo jeszcze ani razu nie udzieliła żadnej odpowiedzi na żadne pytanie skierowane przez naszą redakcję na wniosek mieszkańców. Ale taka postawa pokazuje, że mieszkańcy polityków Nowoczesnej nie interesują wcale. Widocznie czują się dobrze we własnym kilkuosobowym gronie, więc może być tak, że wyniki preferencji politycznych też mają dokładnie tam samo, gdzie mieszkańców.

W każdym razie na pewno dopytamy jeszcze prezydenta lub jego biuro prasowe jak to się stało, że wyniki badań udostępniono politykom Platformy Obywatelskiej, a inni musieli zadowolić się suchą i zdawkową informacją opublikowaną na oficjalnej stronie Miasta Białystok. Nade wszystko jednak prezydent będzie musiał wyjaśnić jakie imprezy, wydarzenia lub inicjatywy zaplanował, których mieszkańcy nie mogą się doczekać, a wynikające z posiadanej wiedzy o poparciu politycznym. Wystarczy już, że czekają dwa lata na wydarzenie, które służbowym autem jeździł do Kielc załatwiać zastępca prezydenta, którego widziano na meczu, pewnie przypadkiem w Kielcach, kiedy akurat grała tam Jagiellonia.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Reklama

Sondaż polityczny za publiczne pieniądze i heheszki prezydenta komentarze opinie

  • gość 2018-07-26 18:30:28

    Widać gołym okiem, że kampania leci na całego Truskawka zaczyna robić nerwowe ruchy za pieniądze podatników. Czas to zmienić. Czas wyciągnąć wnioski. aby potem nie było za późno.

  • Zmęczony tym - niezalogowany 2018-07-27 11:52:37

    Najgorsze w tym wszystkim że ten człowiek czuje się bezkarnie i ma gdzieś te zarzuty bo i tak się rozejdzie po kościach. Stracił kontakt z rzeczywistością i z ludźmi. O podwładnych nie wspomnę. Nie interesuje się niczym w urzędzie. Prezydent jest tylko przed wyborami obecny czasem. Takiego marazmu nie było w urzędzie od lat. Pierwsza kadencja była ok. Potem równia pochyla. Narady na których palcuje po tablecie, nikogo nie słucha, zrobił prezydentem Przemka, ludzie mają zero motywacji do pracy widząc ten syf i obojętność. Ludzi w opamiętajcie się, oni stracili kontakt z rzeczywistością i nie zasługują na dalsze rządy miastem. Gorsze jest tylko to że jego kontrkandydaci są jeszcze gorsi no z wyjątkiem Arłukowicza bo jego akurat szanuję i uważam że jest w porządku człowiekiem.

  • gość 2018-07-27 20:59:49

    "Najgorsze w tym wszystkim że ten człowiek czuje się bezkarnie i ma gdzieś te zarzuty bo i tak się rozejdzie po kościach" Dokładnie tak!! Ludzie widzą nowe drogi i mówią że fajny prezydent i tak głosują! Nawet fotki robią z nim w parku! A innych takich dziennikarzy jak szefowa tego portalu nie ma żeby prezydenta pilnować i on czuje się bezkarny. Nic nie chce wyjaśniać, ma być tak jak urzędnik wymyślił bo wie lepiej niż jacyś tam mieszkańcy. Tak samo w sprawie oddawania i wyburzania zabytków czy wycinania drzew czy odjazdowego pomysłu z pseudolotniskiem tylko dla wybranych!! Nasze pieniądze wydaje jak chce! Patrzcie że jego współpracownicy nawet odchodzą bo mają tego dość. Tylko został ten wice co obraża przed kamerami dziennikarzy! Kiedy ta władza zostanie zmieniona!?

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

_

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie - Zapraszamy!


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"