Wiadomości, Sprawa niecierpiąca zwłoki podwyższyć podatki białostoczan miliona złotych - zdjęcie, fotografia

Czwartkowa sesja białostockiej Rady Miasta będzie niezwykła. Nie tylko dlatego, że Rada wreszcie się ukonstytuuje czyli radni otrzymają przydziały do poszczególnych komisji. Także i z tej przyczyny, że uchwalone zostaną podwyżki podatku od nieruchomości, które prezydent Tadeusz Truskolaski i jego koalicjanci z Koalicji Obywatelskiej uznali za "sprawę niecierpiącą zwłoki". Równie ciekawe jest, że podwyżki te (likwidujące obniżenie podatków uchwalone przez PiS w pierwszym półroczu 2018 roku) są przyjmowane w trybie zwalczania klęski żywiołowej już po tym jak prezydent ogłosił projekt budżetu miasta na przyszły rok.

Sprawa podwyższenia podatków ma kilka wątków. Pierwszy z nich to tryb ich uchwalania: skierowanie sprawy podwyżek bezpośrednio na sesję bez opiniowania ich przez przedmiotową komisję. Ten tryb jest zastrzeżony dla spraw niecierpiących zwłoki, a decyzję o tym podejmuje Przewodniczący Rady. Trzeba trafu jest nim Łukasz Prokorym - mocna postać białostockiej Platformy Obywatelskiej. Założenie, że robi to z własnej inicjatywy jest naiwne: to jasne, że wykonuje zlecenie prezydenta Tadeusza Truskolaskiego. I to najwięcej mówi o sprawie realnej kontroli nad prezydentem przez tą Radę oraz o roli radnych w nadchodzącej kadencji. Waham się jak ją określić, ale słowa "dekoracyjna" lub "służebna wobec prezydenta" wydają się najbardziej trafne. 

Wątek drugi: apolityczny ponoć prezydent i mająca samodzielną większość Koalicja Obywatelska zdecydowali się już na początku kadencji, aby uchwałę wyjmującą 2,5 miliona złotych z kieszeni białostoczan uznać za "sprawę niecierpiącą zwłoki". Dziwna to kwalifikacja dla liberalnej ponoć Platformy Obywatelskiej i prezydenta proobywatelskiego (według jego własnych deklaracji), aby sprawy podatkowe traktować w sposób niecierpiący zwłoki. Kwestia druga to czy akurat podwyższanie podatków, którym towarzyszyć powinny staranne wyliczenia i analizy trzeba procedować w sposób tak szybki. A sprawa jest procedowana niezwykle szybko, bo w trybie art. 26 pkt 2 statutu miasta, który głosi, że uchwalanie projektów z pominięciem opinii komisji może być stosowane tylko "w sprawach nie cierpiących zwłoki". Chęć wyjęcia 2,5 miliona złotych może być - i owszem - sprawą niecierpiącą zwłoki, ale dla rabusiów rabujących bank lub hakerów obrabiających konta. Pośpiech jest wówczas ważny, bo sprawcy mogą wpaść w ręce organów ścigania. Czy takie zjawisko zachodzi w przypadku Rady Miasta? 

Wątek trzeci: prezydent ogłosił już projekt budżetu, w którym zaprezentował zakładane przychody i wydatki. Przygotowując je powinien był kierować się stanem prawnym obowiązującym w momencie realizacji budżetu czyli obniżonymi podatkami. W związku z tym nasuwa się pytanie: co mu tak naprawdę wyszło przy analizie budżetowej skoro już tak pilnie potrzebuje 2,5 milionów podatków uchwalanych w trybie ekstraordynaryjnym? Czy prawie miliard długu w 2019 roku (do kwoty całego miliarda prognozowanego zadłużenia na koniec braku zabraknie tylko 7 milionów) to istotnie optymistyczny wariant prezentowany dla mieszkańców i mediów czy też jest znacznie gorzej? A jeśli prezydent nie przyjął w projekcie budżetu, założenia zwiększenia przychodów ze zwiększonego podatku, to dlaczego robi to teraz w takim pośpiechu? Tryb "sprawa niecierpiąca zwłoki" sugeruje, że sytuacja finansowa jest zła i trzeba ją ratować opodatkowując mieszkańców. Czy tak jest naprawdę? 

Wątek czwarty: Tadeusz Truskolaski ogłaszając projekt budżetu na rok 2019 ogłosił, że budżet jest proinwestycyjny porównując go z "rozpędzonym pociągiem". Oszczędnie jednak poinformował o planowanym wzroście długu (w  porównaniu do roku 2014 - a więc przed sprzedażą MPEC-u - wzrósł on o 10 procent!) i skutkach zaciągania takich zobowiązań. Nawiasem mówiąc oznacza to, że w latach 2014-2018 prezydent nie tylko całkowicie skonsumował już pieniądze ze sprzedaży MPEC-u, ale mimo tego dług wzrósł do prawie 55 procent rocznego budżetu. Wracając jednak do meritum: przy prawie miliardowym długu i budżecie o wartości ponad 2 miliardów złotych stwierdzenie, że kwotę 2,5 milionów można zaliczyć do katalogu "spraw nie cierpiących zwłoki" świadczy albo o fantazji wnioskującego albo o jego silnej woli, aby tak właśnie uważać. Jeżeli zaś Krzysztof Truskolaski (syn Tadeusza Truskolaskiego), który jest polityczną emanacją prezydenta Białegostoku, w tym samym czasie jak Rejtan walczy w Sejmie o obniżenie podatku VAT to sytuacja trąci schizofrenią. Jest i druga możliwość: to podświadoma deklaracja intencji prezydenta i radnych Koalicji Obywatelskiej, który otrzymawszy głosy od wyborców właśnie na tych wyborców wypięli cztery litery. Jeżeli tak jest to jak głęboka musi być wiara w amnezję mieszkańców i jak niskie mniemanie o ich intelekcie? 

- Naszym zdaniem projekt dotyczy ważnej sprawy i powinien być omawiany na komisji. Jeśli tak się nie stanie, a mimo to uchwała będzie głosowana, jako klub radnych PiS wystąpimy do wojewody podlaskiego, by w ramach nadzoru prawnego unieważnił tę uchwałę - zadeklarowali radni PiS przed rozpoczęciem sesji.

O samej podwyżce i trybie uchwalenie podatku radni dowiedzieli się z... maili zawierających porządek obrad. PiS już oprotestował pomysł i tryb. Klub radnych KO ustami swojej szefowej przekazał, że nie ma stanowiska w  sprawie głosowania nad projektem przywrócenia wyższej stawki podatku od garaży i innych nieruchomości. Jest jednak naiwnością założenie, że przewodniczący Prokorym, członek klubu KO, wiedziony sobie znanym powodem, samodzielnie - bez konsultacji z władzami partii i klubu oraz bez udziału Tadeusza Truskolaskiego - wpadł na pomysł postawienia sprawy podwyższenia podatków i to w takim trybie. 

Tak czy inaczej - 5-letnia kadencja tej Rady Miasta zapowiada się jako trudny czas dla białostoczan, gdzie ich zdanie i poglądy będą kwiatkiem do kożucha, a pierwszeństwo nad ich finansami będą miały finanse kasy miejskiej strzeżonej przez głowę klanu Truskolaskich i jego pomocników z Koalicji Obywatelskiej. Najbliższa sesja rady miasta - w czwartek 29 listopada. 

(Przemysław Sarosiek/ Foto: BI-Foto)

Sprawa niecierpiąca zwłoki - jak podwyższyć podatki dla białostoczan o 2,5 miliona złotych komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama