Stać nas na liczniejszą armię, musimy rozwijać potencjał militarny państwa

Wiadomości, Stać liczniejszą armię musimy rozwijać potencjał militarny państwa - zdjęcie, fotografia



Tak uważa lider partii KORWiN w województwie podlaskim Szczepan Barszczewski (na zdj.). Jego zdaniem polski rząd powinien więcej funduszy przeznaczać zarówno na modernizację wszystkich rodzajów sił zbrojnych, jak i wynagrodzenia dla żołnierzy zdolnych do działań bojowych. Bez wątpienia 38 - milionowy kraj, jakim jest Polska, może pozwolić sobie na większą armię zawodową niż niespełna stutysięczna. Ponadto konieczne jest rozwijanie umiejętności posługiwania się bronią przez obywateli w ramach tak zwanej obrony terytorialnej.

Rozmawialiśmy ze Szczepanem Barszczewskim, gdyż ugrupowanie z którym jest związany, wielokrotnie na Podlasiu podkreślało konieczność reorientacji naszej polityki zagranicznej, ale i wewnętrznej w kontekście pojawiających się co chwila w mediach doniesień o planach rozlokowania w Polsce sił natowskich i kolejnych prowokacjach strony rosyjskiej. Głośno jest również o tworzeniu grup paramilitarnych w ramach obrony terytorialnej, co wzbudza emocje wszystkich stron sceny politycznej.

- 38 - milionowy naród niewątpliwie stać na liczebniejszą armię. Tylko jeżeli para idzie w gwizdek, przez fiskalizm, biurokrację, najwyższe ceny energii w Europie, zamiast w rozwój i bogacenie się Polaków, to już pieniędzy na armię nie starcza. Żeby jeszcze z tych stu tysięcy odpowiednią ilość stanowili żołnierze, a nie urzędnicy w mundurach. Polska armia ma więcej generałów niż chińska. Przy czym w Polsce na generała przypada ośmiuset żołnierzy, a w Chinach trzynaście tysięcy - mówi Barszczewski. - Zawodowstwo armii było dobrym posunięciem, ale wyszkolenie, wyposażenie, strategia pozostały w czasach powszechnego poboru. Znajomy żołnierz, uczestnik wielu misji - również w Afganistanie - mówił mi, że to co Polska armia w zakresie wyszkolenia, wyposażenia i mentalności może zaoferować względem amerykańskiej, to tylko muzeum. Tam uczą się zupełnie czego innego niż tutaj. Tam człowiek jest najważniejszy, tutaj zaś stary zdezelowany czołg przedstawia większą wartość. Metody szkoleń i ćwiczeń pozostały takie same co w PRL. To, że w armii brakuje ostrzelania, ćwiczeń, poligonów świadczy, jak wiele jest do zrobienia na podstawowym poziomie.

Zdaniem naszego rozmówcy modernizacja powinna dotyczyć wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Należy rozwijać zdolność bojową i zdolność reakcji. Polska musi być przygotowana do obrony przed pokazową, krótkotrwałą interwencją na jej terytorium, połączoną z atakami niekonwencjonalnymi, np. na systemy informatyczne. Najpilniejsze wydają się być budowa potencjału odstraszania, stworzenie tarczy antyrakietowej przed pociskami krótkiego i średniego zasięgu, obrony przeciwlotniczej i zwiększenie potencjału reagowania marynarki wojennej. Polska powinna być gotowa, również w ramach odstraszania, do ataku na odległość poprzez wykorzystanie odpowiednio uzbrojonych okrętów podwodnych, lotnictwa i sił pancernych.

Konieczne jest zwiększenie środków z budżetu państwa, przeznaczanych na armię.

- Powinny być takie, by była ona pod względem liczebności, wyposażenia, możliwości i potencjału porównywalna do najsilniejszych armii Europy - uważa prezes regionu podlaskiego partii KORWiN. - Wystarczy pozwolić Polakom się rozwijać, zmniejszyć obciążenia fiskalne i administracyjne, ograniczyć kompetencje administracji, która wpływa negatywnie na możliwości finansowe Polski. Polakom należy oddać to, co państwo im zabiera albo też pozostawić w ich portfelach. Przy czym pieniądze to nie tylko podatki, ale też wszelkie opłaty, składki. Mitręga biurokratyczna to tracony czas, który ma wymierne skutki w pieniądzu. Bogacące się społeczeństwo bez rozrośniętej biurokracji, bo tylko wtedy można się rozwijać, będzie stać na armię, o której mówię. Trzeba sukcesywnie stale i w wyraźnych kwotach, na początek o połowę, zwiększać nakłady na modernizację armii i w możliwie dużym stopniu opierać się na rozwijanej produkcji krajowej, wieloletnich kontraktach na dostawy przy rozwoju parametrów technicznych. Wydatki na sprzęt powinny stanowić przynajmniej połowę wydatków na obronność narodową. Bardzo ważne jest też zwiększenie wynagrodzeń żołnierzy zdolnych do faktycznych działań bojowych.

Odnosząc się do kwestii zaufania naszym sojusznikom z NATO, mecenas Barszczewski podkreśla, że Pakt Północnoatlantycki to Stany Zjednoczone, których interesy coraz bardziej oddalają się od Europy. Nietrudno zauważyć, że USA coraz mniejszą uwagę poświęcają tej części świata. Dlatego też Polska powinna się skoncentrować na rozważnej polityce zagranicznej i dyplomatycznej. Tak, by oddając się jednym, nie pogrążyć się w relacjach z innymi. Utrzymując kontakty w ramach sojuszu, trzeba też rozwijać relacje w innych kierunkach, budować potencjał polityczny w Europie Środkowej i Wschodniej. Warto wspomnieć o współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej, którą to potrzebę mocno artykułują jej pozostali członkowie. Należy także zbliżać się w relacjach z Białorusią gdzie mieszka liczna rzesza Polaków.

Pomysł Barszczewskiego na polską politykę obronną to prowadzenie jej rozważnie, bez emocji i wikłania się w konflikty, z wyrachowaniem, pilnowanie naszego narodowego interesu.

- Powinniśmy się trzymać z dala od konfliktu na Ukrainie. Tam naród Polski doznał nieprawdopodobnych cierpień, wciąż nierozliczonych, nieuznawanych, bez rachunku sumienia. Nasze władze, obecne czy poprzednie, żyją nadziejami lub emocjami. Zaangażowanie się Polski po stronie ukraińskiej w jakikolwiek sposób niczemu nie służy, zresztą tak samo jak w przypadku Syrii. Choć oczywiście konteksty obu przypadków są zupełnie różne. Mianownik jest jeden Rosja - sąsiad, którego jako wroga nie potrzebujemy. Jeżeli nie udaje się nam mieć ją za przyjaciela, choć w polityce międzynarodowej uważam, że nie ma przyjaźni tylko interesy, to nie znaczy, że mamy się antagonizować. Trzeba rozwijać gospodarkę inwestować w armię bo przecież Si vis pacem, para bellum - chcesz mieć pokój, szykuj się do wojny. Tylko jako bogaty kraj, bogatych obywateli, z silną armią przy rozumnych politykach, do tego nastawionych na interes narodowy, a nie grup partyjnych i układów, będziemy bezpieczni - mówi. - Elementem obronnym jest broń, której w Polsce mamy bardzo mało. Można powiedzieć, że jesteśmy rozbrojonym narodem. Dzieje się tak na skutek polityki państwa rządzonego według tego samego dogmatu od kilkudziesięciu lat - Polacy mają być rozbrojeni. Obecna i poprzednia władza temu hołduje. A wystarczy przypomnieć, że nawet władze zaboru rosyjskiego rozumiały potrzebę posiadania broni do obrony własnej i Polacy mogli bez pozwoleń kupować rewolwery i amunicje do nich.

Były kandydat na posła i senatora twierdzi, że bardzo dobrze, iż w kraju toczy się dyskusja o potrzebie rozwoju obrony terytorialnej. Wszyscy, którzy chcą i spełnią odpowiednie kryteria, powinni mieć możliwość bycia jej częścią. A jeżeli mają doświadczenie w organizacjach paramilitarnych - tym lepiej. To też dowodzi, że duch w narodzie nie ginie.

- Jako członkowie obrony terytorialnej polscy mężczyźni regularnie mogliby biegać z berylami po poligonie pod kierownictwem oficerów wojska polskiego, ćwiczyć różne scenariusze, oswajać się z bronią na poligonie. Ich zainteresowania i pasje znalazłyby bardzo dobre ujście. Przy tym obrona terytorialna powinna być kierowana do szerokiego kręgu obywateli - dodaje Szczepan Barszczewski. - Obywatel powinien umieć się bronić przed różnymi zagrożeniami, bez zdawania się na łaskę innych. Posiadanie broni trzeba upowszechnić w społeczeństwie. Teraz mamy najmniejszy odsetek broni w domach i pozwoleń na nią w Europie, poza Litwą. Ważny jest aspekt wzrostu kultury obchodzenia się bronią, dlatego to jest pewien proces, który powinien się rozwijać, tymczasem rząd nie zastanawia się nawet nad takimi rozwiązaniami. W kontekście tego o czym rozmawiamy, partia KORWiN w poniedziałek ruszyła z akcją KORWiN dla bezpieczeństwa. Zaczynamy zbiórkę podpisów pod pakietem ustaw zwiększających bezpieczeństwo Polaków. Wśród nich jest ustawa o broni i amunicji. Przy tej inicjatywie współpracujemy z Fundacją Rozwoju Strzelectwa i Ruchem Obywatelskim Miłośników Broni. Broń powinna być dostępna dla praworządnych i zdrowych na umyśle obywateli.


(Piotr Walczak)

Reklama

Stać nas na liczniejszą armię, musimy rozwijać potencjał militarny państwa komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"